Parenting

Jak nękają się dzieci w szkołach? "Zobaczyłam zdjęcia 15-letniej dziewczynki w negliżu"

Parenting

Autor:
Patrycja
Sibilska
Załamana nastolatka z telefonem w ręku

Nasze dzieci żyją w sieci, w telefonach ukrywają swoje sekrety i świat, do którego nie znamy hasła. Rozmowy, zdjęcia, rolki, relacje, posty czy nagrania przez cały dzień dostarczają ogromnej porcji bodźców i emocji, mając bezdyskusyjny wpływ na to, jak kształtują się osobowości i jak mocno obciążona jest psychika młodych ludzi. Czy dziewczynka, której rozmowy z chłopakiem nagle wyciekają do sieci, opatrzone jej półnagim zdjęciem i niewybrednym komentarzem, jest w stanie poradzić sobie ze wstydem i szyderstwami rówieśników? Czy też łatwiej w jej mniemaniu będzie połknąć fiolkę leków lub podciąć sobie żyły, tak, jak zrobiły to nastolatki z otoczenia mojego syna?

Przemoc w sieci

Cyberbullying, nękanie, dręczenie, prześladowanie w Internecie to również część codzienności naszych dzieci. Nigdy wcześniej nie przetwarzaliśmy takiej ilości informacji jak dziś, nigdy wcześniej nasze dzieci nie doświadczały takiej przemocy i codziennego molestowania.

Problemy nastolatków

Tajemnica mózgów nastolatków
Tajemnica mózgów nastolatków Dzień Dobry TVN
wideo 2/6

Usiadłam na kanapie, odruchowo sięgnęłam po telefon, na ekranie wyświetlało się powiadomienie o nowym obserwującym na moim profilu. Obco brzmiąca nazwa "SpottedJanczewska" (nazwisko zostało zmienione), przykuła moją uwagę, ponieważ zawierała nazwisko byłej dziewczyny mojego syna. Kliknęłam w ikonę, zobaczyłam screeny intymnych rozmów, zdjęcia 15-letniej dziewczynki w negliżu, wulgarne komentarze. Zrobiło mi się niedobrze! To dziecko zaledwie dwa tygodnie temu próbowało odebrać sobie życie!

- Co to za konto "SpottedJanczewska"? - zapytałam syna.

- Taki idiota to założył (tu padło imię, nazwisko i dzielnica, w której mieszka chłopak) - odpowiedział.

- Ale po co? Przecież to jest karalne. Tak nie można postępować - mówiłam przejęta.

- Nic tam takiego nie ma, nawet zdjęcia nie są jej, tylko jego byłej dziewczyny - odpowiedział tak, jakby to było zupełnie normalne, mój 15-letni syn.

- On używa jej imienia i nazwiska - kontynuowałam wzburzona. - Ona wie? - zapytałam. Byłam w szoku, nie potrafiłam sobie wyobrazić, jak czuje się A.

- Wie, tylko nie wie komu miałaby o tym powiedzieć, bo nie chce, żeby jej mama zabrała telefon - wyznał mój 15-letni syn.

Mnie ściska gardło, bo zdaję sobie w tym momencie sprawę, jak bardzo dzieci są w tym wszystkim same. Jak zrozumiałe jest to, że nie mają do nas zaufania.

Historia Ani z Gdańska

W opracowaniu Anny Borkowskiej pt. "Włącz blokadę na nękanie. Poradnik dla rodziców" znalazłam fragment z historią dziewczyny, która w konsekwencji zaznanego okrucieństwa odebrała sobie życie. Zostawiam ją tu dla was i dla siebie po to, żebyśmy wiedzieli, z czym mierzą się nasze dzieci i odpowiedzieli sobie na pytanie, czy sami, już jako dorośli ludzie, potrafilibyśmy sobie poradzić w takiej sytuacji. Polecam także przeczytanie całego opracowania, ponieważ autorka udziela w nim wielu cennych wskazówek, jak postępować, by chronić dziecko w cyberprzestrzeni.

- W 2006 roku r. polską opinię publiczną poruszyła głośna sprawa uczennicy gdańskiego gimnazjum. Podczas lekcji, w czasie nieobecności nauczyciela, koledzy rozebrali swoją koleżankę i na oczach klasy molestowali ją seksualnie. Całe zdarzenie sfilmowali telefonem komórkowym, straszyli, że nagranie zostanie umieszczone w Internecie. Upokorzona przez dręczycieli 14-latka popełniła samobójstwo. Późniejsze dochodzenie ujawniło, że dziewczynka była także systematycznie szykanowana i obrażana przez kolegów na terenie szkoły. Dramatyczna historia Ani przyczyniła się do wprowadzenia w szkołach przez Ministerstwo Edukacji Narodowej programu „Zero tolerancji dla przemocy w szkole - czytamy w opracowaniu Anny Borkowskiej pt. "Włącz blokadę na nękanie. Poradnik dla rodziców".

Mam na imię Patrycja, jestem częścią internetowej redakcji Dzień Dobry TVN. Mój syn jest uzależniony od marihuany, ma za sobą kilka prób samobójczych. Cykl "Kartki z pamiętnika" powstał dla was i dla mnie. Przeczytacie tu historię moją i mojego syna. Historię kobiety i matki wyjątkowego nastolatka. Chcę, aby była to nasza wspólna droga do domu pełnego miłości i spokoju. Ufam, że tę drogę znajdziemy razem, dzięki doświadczeniom, rozmowom i spotkaniom ze specjalistami, lekarzami i terapeutami, które codziennie będę opisywała na kartkach tego pamiętnika, z ciepłą myślą o was.

Jeśli jesteś w podobnej sytuacji i chcesz o tym porozmawiać, opowiedzieć nam swoją historię - napisz do mnie na adres redakcji: ddtvnonline@tvn.pl

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Patrycja Sibilska

Źródło zdjęcia głównego: Ridofranz/Getty Images

Pozostałe wiadomości