problemy z nastolatkiem

    Odkąd mój syn trafił na oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży przeżywam każdego dnia emocjonalny roller coaster. Ma możliwość korzystania z telefonu raz dziennie. Wiem, jak bardzo potrzebuje tych rozmów, ale nikt nigdy nie zrozumie jak wiele wymagają one ode mnie.

    Na tę rozmowę szłam z walizką pakowaną o świcie po tym, jak wróciłam do domu ze szpitala psychiatrycznego, w którym został mój syn. Co czułam?

    "Myślę, że możemy im dać kontrolowaną wolność".

    Podnosimy głowy po bolesnych doświadczeniach i idziemy dalej z otwartym sercem oraz nadzieją. 

    Syn uświadomił mi, jakiej miłości pragnie każde dziecko. Tym tekstem dziękuję mu za to i daje wam, rodzicom, zadającym sobie pytanie "dlaczego?", gotową odpowiedź.

    Marihuana działa podstępnie, szczególnie w przypadku najmłodszych jej wyznawców. W nich ma grono wielbicieli, oddanych, lojalnych i zupełnie nie dostrzegających zagrożenia. Niszczy życie stopniowo, bez pośpiechu, jakby sama upajała się upadkiem, odurzonej nią jednostki. Brak motywacji, brak poczucia winy, brak poczucia czasu, brak czasu na życie. Jest tylko MJ, to ona dyktuje warunki i pociąga za sznurki.

    Gang nastolatków zrobił sobie z bicia zabawę. W wyniku ataków Pawła K. i jego kolegów poważne obrażenia odniosło już kilku ich rówieśników z Pisza. U jednej z ofiar lekarze stwierdzili padaczkę pourazową. Choć sprawy są zgłaszane policji, napastnicy nie ponoszą większych konsekwencji. Dlaczego? Sprawie przyjrzeli się reporterzy programu Uwaga! TVN.

    Są w otoczeniu mojego syna osoby, które obdarowałam zaufaniem. 14-letnia dziewczynka, zawsze miła, uśmiechnięta i zaangażowana w jego proces leczenia wydawała mi się najbardziej godną zaufania.

    W jaki sposób najczęściej zadłużają się nastolatkowie? Sprawdź, za co najczęściej trafiają na listę dłużników.

    Uzależnienie tka sieć kłamstw. Refleksja nie przychodzi na widok łez bliskich osób. Chęć leczenia najczęściej pojawia się wtedy, kiedy śmierć staje się realna. Kto się uzależnia?

    W życiu zaskakuje mnie wiele sytuacji. Często bardzo pozytywnie. Gdzieś w środku cichy głos wciąż szepcze słowa otuchy, przekonuje, że nasze życie jeszcze będzie zwyczajnie szczęśliwe. Dziś jestem dumna, dziś się uśmiecham.

    Nasze pociechy żyją w sieci, w telefonach ukrywają swoje sekrety i świat, do którego nie znamy hasła.

    "Kartki z pamiętnika matki" to cykl który powstał dla mam i ojców, którzy wirują w tornadach swoich dramatów, dla nas - mam i ojców którzy krzyczą bezgłośnie. Chociaż wiem, że nie jestem sama, że takich rodziców jak ja są setki, mam świadomość, że bardzo trudno podzielić się swoim problemem i wstydem jaki mu towarzyszy. Dlatego kiedy otrzymałam mail zatytułowany "Matka narkomana", zanim w ogóle go przeczytałam, wzięłam głęboki oddech.

    Pod dom podjechał listonosz, czekałam na ten dzień. Dzień kiedy przyjdzie wiadomość, że machina ruszyła. Pismo z sądu w sprawie mojego syna-sądowy nakaz leczenia.

    Jeden dzień może zmienić tak wiele. Może otworzyć oczy, może też je zamknąć. Może zakończyć cierpienie, ale może też sprawić, że ono już nigdy się nie skończy. Energia śmierci krąży wokół mnie i mojego syna.

    Jak wygląda system pomocy dla uzależnionych, czy też cierpiących na depresję nastolatków w Polsce?

    Mam na imię Patrycja, jestem częścią internetowej redakcji Dzień Dobry TVN. Mój syn jest uzależniony od marihuany, ma za sobą kilka prób samobójczych. Cykl "Kartki z pamiętnika" powstał dla was i dla mnie.

    Od wczoraj panuje spokój, przynajmniej w domu, bo w mojej głowie brakuje miejsca na choćby jedną dodatkową myśl. Dzisiejsze kartki będą wspomnieniem, czule pielęgnowanym, spisanym ze strachu przed bezpowrotną stratą i nadzieją, że jeszcze kiedyś poczuję się tak jak wtedy. Wiem jedno, szczęście to proste życie, to samo, którego często nie doceniamy, zatraceni w pędzie do lepszego jutra. Zatrzymajcie się dziś ze mną, choćby w przerwie na kawę.

    Mówi się, że noc to ślepy zaułek, że w nocy jest zimniej i ciemniej. Noc to czas, kiedy świat zapomniał o wieczorze, a świt jest jeszcze obietnicą. Nasze losy splotły się nocą, kiedy liczyłam na świt, na jakąkolwiek obietnicę i światło, a oni na wygodne łóżko i niebo bez bomb. To prawdziwa historia nastolatków uciekających z Ukrainy, zagubionego 15-latka z Polski i osobisty dramat matki.

    Wprawdzie obostrzenia związane z pandemią są stopniowo znoszone, ale to nie znaczy, że z dnia na dzień przestaniemy odczuwać skutki izolacji. Z jej powodu szczególnie trudno było dzieciom i nastolatkom, ponieważ kontakt z rówieśnikami jest dla nich niezbędny do prawidłowego rozwoju. Jak pomóc dziecku zwalczyć konsekwencje wyłączenia z życia społecznego, podpowiada Małgorzata Kłoś, psychoterapeuta w Ośrodku Centrum oraz psycholog w niepublicznym liceum w Warszawie.

    Dzieci, chociaż rozkoszne, czasem potrafią nieźle dać w kość, prawda? Bywa, że jako rodzice potrzebujemy wsparcia w poradzeniu sobie z kłopotami wychowawczymi i w zbudowaniu dobrej, silnej więzi z naszą pociechą. "Zrób coś z tym dzieckiem" to nie bezsilne wołanie o pomoc, czy okrzyk desperacji. To pierwszy krok do zmiany na lepsze na froncie rodzic-dziecko. Z pomocą przyjdzie psycholog kliniczna Ewa Narkiewicz-Nejno.

    O tym, jak zrozumień nastolatka rozmawialiśmy w studiu Dzień Dobry TVN z Ewą Jarczewską-Gerc, psychologiem z SWPS oraz z dziennikarką Odetą Moro, mamą 15-latki. Co zrobić, kiedy dziecko zaczyna się buntować, staje się nieznośne i pyskuje rodzicom?