Parenting

Czy cesarka to wstyd? "Poczułam się jak matka gorszego sortu"

Parenting

Autor:
Katarzyna
Oleksik
Handemandaci/Getty ImagesCzy poród przez cesarskie cięcie to wstyd?

Poród to dla kobiety i jej organizmu ogromne obciążenie. Mówi się, że ten przeprowadzony siłami natury jest lepszy zarówno dla matki, jak i dla dziecka, jednak nie zawsze jest możliwy. Zdarza się, że stan mamy czy malucha sprawiają, że lekarze decydują się przeprowadzić cesarskie cięcie. Czasem zabiegu domaga się sama pacjentka. I choć zdrowie powinno być w tym przypadku wartością nadrzędną, to bardzo często kobiety, które miały "cesarkę", są piętnowane przez te, które rodziły naturalnie. Skąd bierze się w nas taka postawa? Na ten temat rozmawialiśmy z Zofią Szypowską, psychologiem i life coachem specjalizującym się w pozytywnej seksualności.

Cesarskie cięcie to wstyd?

Pani Marta ma poważne problemy z kręgosłupem. Kiedy zaszła w ciążę, dla jej lekarza oczywiste było, że poród naturalny nie wchodzi w grę.

– Muszę przyznać, że bardzo mnie to ucieszyło. Nasłuchałam się od koleżanek historii z porodówek i wiedziałam, że rodzić naturalnie nie chcę – wspominała w rozmowie z serwisem dziendobry.tvn.pl pani Marta. Co ciekawe, te same "koleżanki", które tak chętnie dzieliły się swoimi wrażeniami i służyły radą, gdy była w ciąży, po porodzie zaczęły traktować ją inaczej. – Na początku nie wiedziałam, o co chodzi. Dopiero z czasem, gdy zaczęłam organizować pierwsze urodziny syna, usłyszałam, że nie wolno mi używać słowa "urodziny", bo przecież nie urodziłam swojego dziecka. Ono zostało ze mnie wyjęte – opowiada.

Nasza rozmówczyni przyznaje, że ścięło ją z nóg. – Nie wiedziałam, co mam powiedzieć. Poczułam się jak matka gorszego sortu, taka pół-matka. Znałam te dziewczyny od wielu lat, zawsze trzymałyśmy się razem, wspierałyśmy się, aż tu nagle okazało się, że do nich nie pasuje, że nie jestem pełnowartościową matką, bo nie urodziłam syna siłami natury – dodała.

Tylko poród naturalny czyni z kobiety bohaterkę?

Wbrew pozorom takich historii jest bardzo dużo. Wystarczy wejść na fora internetowe czy grupy w portalach społecznościowych, aby dowiedzieć się, że kobieta, której dziecko przyszło na świat przez cesarskie cięcie, nie może się nazywać "prawdziwą" mamą. Nie brakuje tam głosów, że "jedynie te, które rodziły siłami natury, są bohaterkami", „nigdy w życiu nie zdecydowałbym się sama na cesarkę, to jest jednak operacja, przecinają wszystkie powłoki i mięśnie, macicę". Pojawiają się też opinie, że cesarka to przyjemność [...].

- Spróbuj, jak ja, rodzić naturalnie 27 godzin, to będziesz miała prawo powiedzieć, że jesteś po porodzie - napisała jedna z internautek.

Dlaczego kobiety po cesarskim cięciu są piętnowane?

Czy poród może być lepszy i gorszy?

Zofia Szypowska, psycholog, life coach specjalizująca się w pozytywnej seksualności: Nie, nie ma porodów lepszych i gorszych. Są jednak kobiety, które patrzą na poród właśnie w tych kategoriach.

To dlaczego cesarskie cięcie uchodzi za ten "gorszy"?

Nasze babki, prababki tak rodziły. Dla wielu osób – kobiet – poród naturalny jest najlepszy, bo tak zostałyśmy skonstruowane przez naturę i to jedyna słuszna droga. Są kobiety, które z porodu siłami natury czerpią siłę. Mają poczucie, że dokonały czegoś niezwykłego.

Mimo to poród naturalny budzi też wielki strach. Dla niektórych kobiet poród naturalny to traumatyczne przeżycie.

Cesarskie cięcie to poważna operacja, która może pociągać za sobą powikłania. Mimo to ogromna grupa kobiet wybiera właśnie taki poród. Robią to choćby z obawy przed bólem, który pojawia się przy porodzie naturalnym. Boją się nacinania krocza, które jest powszechne na polskich porodówkach, a także tego, ile będzie trwał poród, czy partner będzie mógł być w pobliżu i na jaki personel trafią.

Gwiazdy o macierzyństwie

Rodzicielstwo bliskości – przepis na szczęśliwe dziecko?
Rodzicielstwo bliskości – przepis na szczęśliwe dziecko? Dzień Dobry TVN
wideo 2/3

Dlaczego kobiety, które urodziły przez cesarskie cięcie, często słyszą lub czują się jak niepełnowartościowe matki?

Taka sytuacja może być szczególnie trudna dla tych kobiet, które szykowały się na poród naturalny, ale z różnych przyczyn trzeba było zmienić plany i wykonać cesarskie cięcie. Bardzo często obawiają się, że ich dziecko nie będzie dość zdrowe, bo nie przeszło przez drogi rodne, nie dostało cennych bakterii, które zapewnią mu lepszą odporność. Do tego "kangurowanie" okazuje się praktycznie niemożliwe, a w pierwszej dobie po porodzie opieka nad dzieckiem jest utrudniona. W takiej sytuacji warto zaangażować swojego partnera lub partnerkę, a jeśli nie jest to możliwe, to bez wahania trzeba poprosić personel medyczny o pomoc. Pamiętajmy, że "kangurować" może także drugi rodzic.

Warto podkreślić, że są też matki, które za wszelką cenę chcą być "heroskami". Pokazać i udowodnić wszystkim, że potrafią urodzić naturalnie, a tym samym dokonać czegoś wielkiego. Zdarza się, że kobieta zaczyna później rywalizować z innymi matkami o to, jak wychowuje, jak karmi, a nawet jakie postępy w rozwoju robi dziecko.

Dlaczego to robią?

Z jednej strony to wina hormonów, a z drugiej wychowania i wpływu otoczenia. Bardzo często babcie, ciocie, mamy dzielą się swoją wiedzą, mówią, co jest dobre, a co złe dla dziecka. Każda z nich ma przepis na "matkę idealną". Młode matki chcą sprostać oczekiwaniom, ale bardzo często są zdezorientowane i nie wiedzą, w co mają wierzyć – w to, co mówią im bliscy, czy w to, co przeczytały np. w internecie.

Dlaczego "gloryfikuje się" poród naturalny? Rodzenie w bólu jest bardziej wartościowe?

Bo mamy zapisany w głowach obraz matki pełnej poświęceń, cierpiętnicy. Matki, która będzie karmiła piersią, zrobi dla dziecka wszystko. Będzie idealna. Problem w tym, że żadna matka taka nie jest. Każde dziecko będzie miało jakieś pretensje do rodzica. Warto dodać, że nie ma jednoznacznych dowodów na to, który poród jest lepszy. Nie każda kobieta może urodzić naturalnie. Mamy różną budowę ciała, dla jednych jest on łatwiejszy, dla innych trudniejszy. O tym, który będzie lepszy dla danej kobiety, może zdecydować jedynie lekarz na podstawie swojej wiedzy i doświadczenia. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, aby dziecko urodziło się zdrowe.

Jak kobieta powinna reagować na nieprzyjemne komentarze dotyczące tego, jak jej dziecko przyszło na świat?

Być cały czas blisko siebie, blisko swoich przekonań. Cieszyć się dzieckiem i czerpać z tych narodzin radość. Bo liczy się nie to, jak urodziło się dziecko, ale to jak jej wychowaliśmy, jak je traktujemy i jakie mamy z nim relacje.

Zobacz także:

Autor:Katarzyna Oleksik

Źródło zdjęcia głównego: Handemandaci/Getty Images

Pozostałe wiadomości