Parenting

Sposób na bezpieczne dziecko. Policjantka wskazuje rodzicom prosty patent

Parenting

Autor:
Berenika
Olesińska
Źródło:
Instagram
Dzieci biegną po plaży

Wakacje nie zwalniają rodziców z opieki nad dziećmi. Tuż przed podróżą z maluchem warto zaopatrzyć go w tzw. opaskę niezgubkę. Pozwoli ona na szybsze odnalezienie pociechy, która zniknęła z pola widzenia dorosłych. Jakie dane na niej zawrzeć, a czego lepiej nie pisać, by nie stworzyć dodatkowego niebezpieczeństwa? Kilku rad na opublikowanym w sieci nagraniu udzieliła nadkom. Małgorzata Sokołowska.

Opaska "niezgubka" - czym jest? Jak chroni dziecko?

Opaska nazywana potocznie "niezgubką" to kawałek materiału, papieru lub gumy zawinięty na przegubie małego dziecka w celu łatwiejszej identyfikacji malucha. Sprawdza się podczas wydarzeń plenerowych, koncertów, wakacji czy pobytu na zatłoczonej plaży - wszędzie tam, gdzie maluch może zniknąć z oczu rodziców.

Dzięki temu małemu gadżetowi dzieci odnalezione przez obce osoby o wiele szybciej wracają całe i szczęśliwe do bliskich, bowiem zapisany na opasce numer telefonu rodziców usprawnia cały proces poszukiwań.

Jak dbać o swoje bezpieczeństwo?

Bądź bezpieczna!
Bądź bezpieczna!Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

Wspomniane "niezgubki" dostępne są zarówno w sklepach stacjonarnych i internetowych. Wyposażeni w nie są także policjanci, ratownicy czy pracownicy informacji turystycznej. Mogą być wykonane z niemal każdego przyjaznego skórze tworzywa, jednak najlepiej, aby były wodoodporne i tym samym mniej podatne na zniszczenia. Zazwyczaj ich regularna cena wynosi od 1 do 10 złotych, ale nie ma żadnych przeszkód, by wykonać je samodzielnie w domu.

Opaska "niezgubka" - czego na niej nie pisać?

Źle zastosowana opaska "niezgubka" potrafi jednak narobić więcej szkody niż przynieść pożytku. Wystarczy nieświadome działanie rodziców dziecka, by w przypadku ewentualnego zagubienia malucha, narazić go na dodatkowe niebezpieczeństwo.

Nadkomisarz Małgorzata Sokołowska to znana w sieci policjantka, która na Instagramie pod nickiem @z_pamietnika_policjantki dzieli się z obserwatorami historiami i inspiracjami zaczerpniętymi z codzienności funkcjonariuszy. Edukuje i wpaja Polakom zasady bezpieczeństwa, do których powinni się stosować.

W jednym z najnowszych nagrań poruszyła właśnie temat opasek "niezgubek". Doradziła, jakich danych lepiej na nich nie umieszczać, ponieważ mogą być pożywką dla obcych osób, które nie mają dobrych zamiarów i nie chcą wcale pomóc maluchowi w odnalezieniu rodziców.

- Lepiej nie wpisywać tam imienia naszego dziecka. Jeśli osoba o złych zamiarach przeczyta imię, a potem zwróci się do małego dziecka, to może ono pomyśleć, że ta osoba zna mamę i tatę, a pewnie także zna i je, przez co może zaufać nieznajomemu - tłumaczy ekspertka.

Na komunikat policjantki zareagowały poruszone matki. - Dobrze, że Pani o tym mówi. Przy okazji można poruszyć temat imion dzieci naklejanych na szybach samochodów - napisała jedna z nich.

- Bezpieczniej jeszcze jest dodatkowo przyczepić dziecku AirTaga [urządzenie śledzące, które pomaga znajdować przedmioty].

- Bardzo dobra wskazówka. Dziękujemy za to, że Pani dba o naszą świadomość i nas edukuje - czytamy w komentarzach.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Berenika Olesińska

Źródło: Instagram

Źródło zdjęcia głównego: Stockbyte/Getty Images

Pozostałe wiadomości