Coraz młodsze dzieci sięgają po smartfony i tablety, czasem jeszcze przed czwartymi urodzinami. Specjaliści ostrzegają, że wczesny kontakt z ekranem może wpływać na rozwój, postawę i codzienne nawyki maluchów. Jak bezpiecznie wprowadzić naszą pociechę w cyfrowy świat? Kiedy dać pierwszy telefon? Jak nauczyć zdrowych nawyków cyfrowych?
Przedszkolaki z telefonem w dłoni
W dobie cyfrowej codzienności coraz młodsze dzieci mają kontakt z ekranami i smartfonami, często zanim jeszcze skończą cztery lata. Coraz częściej obserwujemy maluchy, które potrafią rozpoznać ikony YouTube’a, Instagrama czy Whatsappa i mają swoich ulubionych influencerów. To, co dla dorosłych wydaje się zaskakujące, staje się codziennością dla przedszkolaków, które korzystają z tabletów i telefonów. Jakie są granice tego cyfrowego kontaktu i kiedy faktycznie dziecko powinno otrzymać pierwszy smartfon?
- Po przeanalizowaniu tylu badań, im później dziecko otrzyma telefon, tym lepiej. W wieku poniżej drugiego roku życia dzieci w Polsce używają smartfonów. W przypadku grupy od urodzenia do dwunastego miesiąca, czyli w pierwszym roku życia, to jest co dziesiąte dziecko. Dlaczego to jest przerażające? Bo wszelakie towarzystwa pediatryczne, Światowa Organizacja Zdrowia, rekomendują, żeby do ukończenia drugiego roku życia dzieci nie korzystały zwłaszcza z takich małych ekranów, które trzymamy bardzo blisko twarzy, bo tak naprawdę nie ma to żadnego przełożenia pozytywnego na rozwój, a może mieć wpływ negatywny – podkreśliła Magdalena Rowicka, Instytut Psychologii Akademii Pedagogiki Specjalnej.
Coraz częściej rodzice sięgają po smartfony, aby zająć swoje dzieci – nawet te w wieku przedszkolnym. Jak zauważa psycholog Paulina Stolarska, konsekwencje tak wczesnego korzystania z telefonów są widoczne już u sześciolatków:
- U dzieci obserwuję, że mają przeniesiony środek ciężkości, głowa jest wysunięta do przodu, bo na tym telefonie pochylają się. Pojawia się u dzieci i młodzieży wersja wdowiego garbu na szyi. Są dzieci przedszkolne, to potrafią być sześciolatki, które od czterech lat korzystają z telefonu - dodaje.
Zdarzają się dzieci, które nie radzą sobie z codziennymi czynnościami przy posiłkach. Nie potrafią prawidłowo używać sztućców albo tak bardzo rozpraszają się, że zapominają, że jedzą.
- Jeśli karmisz dziecko przy telefonie, to bardzo silnie wiążesz w jego umyśle skojarzenie jedzenia z telefonem. Nasz mózg ma taką cechę, że koncentruje się na jednej rzeczy, która jest bardziej atrakcyjna, a na resztę nie zwraca uwagi. Niejadek nie polubi jedzenia, bo będzie oglądał bajkę. A przede wszystkim to dziecko nie będzie zwracało uwagi, na to, czy już jest syte. I to jest jeden z takich czynników ryzyka otyłości w przeszłości – tłumaczyła Magdalena Bigaj, autorka książki "Wychowanie przy ekranie".
Ograniczenie ekranów. Jak wprowadzić w życie tę zasadę?
Co zrobić, jeśli dziecko już ma telefon z pełnym dostępem do mediów społecznościowych? Zdaniem Magdaleny Bigaj, zmiana jest zawsze możliwa.
- Zmieniamy różne plany, obiecujemy coś dzieciom, potem to odwołujemy. A w przypadku świata cyfrowego widzę pewną taką abdykację rodziców często z roli takiego cyfrowego przewodnika. W przypadku tak małych dzieci po prostu musimy przede wszystkim rozumieć, dlaczego chcemy to zrobić, ale takim rodzicom bym powiedziała, nigdy nie jest za późno na wprowadzenie higieny cyfrowej w życiu dziecka – stwierdziła.
Kiedy dziecko chce wyłącznie telefon czy tablet, bajkę czy grę, bo nic innego nie jest dla niego wystarczająco atrakcyjne, to niestety jest pierwszy z krok do przyszłego uzależnienia.
- To trochę może wpłynąć na postrzeganie radzenia sobie ze stresem przez dziecko, radzenia sobie ze smutkiem. Na wszystkie te trudne sytuacje będzie reagował w ten sam sposób poprzez ucieczkę do ekranu – ostrzegała Magdalena Rowicka.
Korzystanie ze smartfona często staje się krótkoterminową ucieczką zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Prawdziwym wyzwaniem jest nauczenie malucha zdrowych nawyków cyfrowych.
- Ten smartfon jest ucieczką krótkoterminową. My sobie nim jako rodzice w rzeczywistości komplikujemy życie. Jeśli ktoś już doprowadził do tego, że dziecko używa tego smartfona, to teraz przed nami droga odzwyczajenia go od tego i wzięcia na klatę też emocji dziecka, które się pojawią. Nigdy nie jest za późno na wprowadzenie higieny cyfrowej w życiu dziecka, bo to jest absolutnie najlepsze, co można dzisiaj dziecku zaproponować i zbudować mu taki kapitał na przyszłość – podsumowała autorka książki "Wychowanie przy ekranie.
Zobacz także:
- Co oglądają nasze dzieci w Internecie? "To jest przekleństwo"
- Uważaj na to wyzwanie z TikToka. Młoda mama złamała kręgosłup. "Co mają w głowie ludzie, którzy to robią?"
- Wzięła udział w kulinarnym wyzwaniu z TikToka. Kilka godzin później trafiła do szpitala
Autor: Nastazja Bloch
Reporter: Bartek Dajnowski
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN