Ogromna grupa dzieci ma kontakt z treściami pornograficznymi. "To my dorośli nie odrobiliśmy pracy domowej już z dwóch dekad"

dziecko, które patrzy w ekran
Jak często dzieci oglądają treści pornograficzne?
Źródło: Justin Paget-GettyImages-1187178458_Easy-Resize
Wbrew temu, co może się wydawać dzieci mają szeroki dostęp do treści, których nie powinny oglądać. Najnowsze badania pokazują, że strony pornograficzne są odwiedzane przez dzieci między 7. a 14. rokiem życia częściej niż Wikipedia. Jak można to zmienić?
Kluczowe fakty:
  • "Internet dzieci 2025/2" to raport przygotowany przez Państwową Komisję do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15, Instytut Cyfrowego Obywatelstwa, Polskie Badania Internetu i Gemius.
  • Dokument pokazuje, że dzieci między 7. a 14. rokiem życia wchodzą na strony pornograficzne częściej niż na Wikipedię.
  • Pedagog seksualny Wojciech Ronatowicz w rozmowie z PAP podkreślił, że taki stan rzeczy to wina dorosłych.

Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.

DD_20221018_Pornografia_REP
Szokujące dane na temat pornografii
Źródło: Dzień Dobry TVN

Jakie strony internetowe odwiedzają dzieci?

Raport "Internet dzieci 2025/2" przygotowany przez Państwową Komisję do spraw przeciwdziałania wykorzystaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15, Instytut Cyfrowego Obywatelstwa, Polskie Badania Internetu i Gemius pokazał, że w II kwartale 2025 r. serwisy pornograficzne znalazły się w dziesiątce najczęściej odwiedzanych domen przez dzieci w wieku 7-14 lat.

W kwietniu przynajmniej jeden raz taki serwis odwiedziło 930 tys. dzieci, a w maju i czerwcu po około milion odbiorców w wieku od 7 do 14 lat. Z badania wynika, że to więcej niż liczba dzieci w tym wieku odwiedzających Wikipedię. - Możemy mieć do czynienia z epidemią uzależnienia od pornografii - tłumaczył w rozmowie z PAP pedagog seksualny Wojciech Ronatowicz. Jak wyjaśnił, pornografia pokazuje dzieciom złe wzorce zachowań poprzez fałszowanie obrazu kobiety i mężczyzny. Prezentowane są tam np. osoby o ciałach dobranych do roli aktorów materiałów pornograficznych. W tego typu materiałach - jak zauważył ekspert - bardzo często dochodzi do urzeczowienia kobiet lub ukazania ich w sytuacji, w których stosowana jest wobec nich przemoc.

Jak chronić dzieci przed treściami pornograficznymi?

We wrześniu Ministerstwo Cyfryzacji skierowało do ponownych konsultacji publicznych projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści pornograficznych w internecie. Ustawa miałaby na celu nałożenie na właścicieli platform pornograficznych obowiązek weryfikowania wieku użytkowników.

Ronatowicz przypomniał, że pierwsze postulaty o wprowadzenie obowiązku weryfikacji wieku w celu korzystania z takich platform pojawiły się prawie 20 lat temu, kiedy to w 2006 r. ukazał się projekt ustawy o ochronie małoletnich przed szkodliwymi treściami prezentowanymi w środkach masowego komunikowania. - To my dorośli nie odrobiliśmy pracy domowej już z dwóch dekad - ocenił.

- Zgadzam się, że jeśli ktoś będzie chciał znaleźć tego typu treści, to je znajdzie - przyznał ekspert. Zwrócił jednak uwagę na badania Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę, z których wynika, że ponad połowa dzieci (58 proc.), które miały kontakt z treściami pornograficznymi, twierdzi, że trafiła na nie przypadkiem. Do celowego szukania tego typu materiałów przyznało się 31 proc. badanych.

Według eksperta dzieci, które mają kontakt z pornografią, dużo częściej wchodzą w ryzykowne zachowania seksualne, takie jak tzw. sexting czy web-cam sexting. Polegają one na wymianie wiadomości tekstowych, zdjęć, filmów o jednoznacznym charakterze seksualnym. - Zaczyna się to powoli robić pewną normą rówieśniczą - przyznał Ronatowicz.

Edukacja seksualna - dlaczego jest taka potrzebna?

Zwrócił uwagę, że rodzice mają problemy z rozmową na temat ludzkiej seksualności ze swoimi dziećmi i te same problemy mają dzieci. Jego zdaniem państwo powinno wesprzeć rodziców w temacie edukacji psychoseksualnej.

Od roku szkolnego 2025/26 tę rolę pełni edukacja zdrowotna, czyli przedmiot, który zastąpił wychowanie do życia w rodzinie – w szkołach podstawowych w klasach IV-VIII i w szkołach ponadpodstawowych. Ma on przygotować uczniów do dbania o zdrowie fizyczne, psychiczne, społeczne, cyfrowe i środowiskowe. Według MEN w zajęciach z tego nieobowiązkowego przedmiotu w tym roku szkolnym uczestniczy około 30 proc. wszystkich uprawnionych uczniów.

Ekspert zwrócił uwagę, że poszukiwanie przez dzieci i młodzież informacji na temat ludzkiego ciała i rozwoju psychoseksualnego jest naturalnym etapem rozwoju, potrzebnym do satysfakcjonującego życia społecznego. Ważne jest, aby przekazywać sprawdzoną wiedzę z zakresu biologii, seksuologii, psychologii a nie zostawiać młodych ludzi samotnych w poszukiwaniu zwulgaryzowanej i często nieprawdziwej informacji zawartej w internecie.

- Jeżeli młodzi ludzie nie otrzymują w procesie edukacji wsparcia w zrozumieniu procesu rozwoju psychoseksualnego - zaznaczył Ronatowicz, kiedyś nauczyciel WDŻ - może dojść do negatywnych konsekwencji społecznych - zwiększenia ilości ciąż u małoletnich, nielegalnych aborcji, zwiększenia osób zakażonych infekcjami przenoszonymi drogą płciową czy też zwiększenia zjawiska świadczenia usług seksualnych przez młode osoby.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości