Uczniowie mają uczyć się strzelania i reagowania na zagrożenia. Nadchodzą zmiany w EdB

Mężczyzna na strzelnicy
Projekt nowej podstawy programowej EdB - czego mają uczyć się uczniowie?
Źródło zdj. gł.: AleksandarGeorgiev/GettyImages
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Strzelanie z broni palnej, reagowanie na zagrożenia ze strony dronów i przygotowanie zestawu przetrwania na 72 godziny - takie umiejętności mogą już wkrótce nabyć uczniowie szkół ponadpodstawowych na lekcjach Edukacji dla Bezpieczeństwa. Projekt nowej podstawy programowej zakłada więcej praktyki i ćwiczeń na wypadek kryzysu lub wojny. Nauczyciele oraz samorządowcy mają jednak wątpliwości, czy uda się ją wdrożyć. Dlaczego? Sprawdź w artykule.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Klatka kluczowa-775672
Kontrole policji w szkołach - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nowa podstawa programowa dla EdB - projekt

Strzelanie z długiej broni palnej, reagowanie na zagrożenia związane z dronami, przygotowanie zestawu przetrwania na 72 godziny i ćwiczenia na wypadek kryzysu lub wojny. Tak może wyglądać po reformie edukacja dla bezpieczeństwa (EdB) w szkołach ponadpodstawowych - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".

Projekt nowej podstawy programowej dla EdB mocno przesuwa akcent z teorii na praktykę. Propozycja ekspertów Instytutu Badań Edukacyjnych (IBE) zakłada, że uczniowie podczas zajęć mają nie tylko dowiedzieć się, jak zachować się w sytuacji zagrożenia, ale i przećwiczyć m.in. ewakuację, pierwszą pomoc czy działania obronne - informuje gazeta. Młodzi będą m.in. uczyć się, co powinien zawierać zestaw przetrwania na co najmniej 72 godziny, reagować na zagrożenia związane z dronami czy bronią masowego rażenia. Lekcje mają być prowadzone m.in. w pracowniach i na strzelnicach, z wykorzystaniem realnego sprzętu (w tym m.in. broni strzeleckiej, repliki broni ASG, dronów, masek przeciwgazowych, noszy, fantomów, defibrylatorów AED czy map i przyrządów orientacji terenowej) i symulacji - wskazuje "DGP".

Nowa podstawa programowa dla EdB w szkołach - problemy i wątpliwości

Problemem może być jednak przełożenie tych założeń na szkolną praktykę. Według Sławomira Wittkowicza, przewodniczącego WZZ "Forum-Oświata", nauczyciele zdecydowanie nie są obecnie przygotowani do prowadzenia m.in. szkoleń strzeleckich oraz ćwiczeń militarnych.

- Musieliby przejść profesjonalne przeszkolenie strzeleckie i zdobyć odpowiednie licencje. To wymaga czasu i pieniędzy oraz dużej liczby szkolących profesjonalistów obeznanych z bronią i technikami antyterrorystycznymi - zaznacza rozmówca DGP. Wątpliwości zgłaszają również samorządowcy. Marek Wójcik, zastępca dyrektora biura Związku Miast Polskich, przyznaje, że samorządy nie są dziś przygotowane do powszechnej realizacji takich zajęć, a ich wdrożenie będzie wymagało dodatkowego finansowania i współpracy m.in. z wojskiem lub policją.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: oprac. Regina Łukasiewicz