Joanna Jarmołowicz była uzależniona od tabletek nasennych. "Zaczęło się bardzo niewinnie"

Zasnąć za wszelką cenę: niebezpieczne leki na sen
Zasnąć za wszelką cenę: niebezpieczne leki na sen
Źródło wideo: Dzień Dobry TVN
Źródło zdj. gł.: Dzień Dobry TVN
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Joanna Jarmołowicz, aktorka młodego pokolenia znana z wielu filmów i seriali, na pewien czas wycofała się z życia publicznego. Powodem były jej problemy z uzależnieniem od leków nasennych. O trudnych doświadczeniach i ich wpływie na swoje życie opowiedziała w reportażu Bartka Dajnowskiego.

Joanna Jarmołowicz zmagała się z uzależnieniem od leków nasennych

Joanna Jarmołowicz opowiedziała Bartkowi Dajnowskiemu, jak zaczęła się jej historia z lekami nasennymi.

- Zaczęło się bardzo niewinnie, bo od jednej tabletki. Ta jedna tabletka trwała przez kilka lat. Wtedy jeszcze nie codziennie [ją brałam - red.]. Aczkolwiek bardzo, bardzo często, ale nie byłam jeszcze w takim momencie uzależnienia, że musiałam codziennie ją łykać. Wiedziałam, że przez to wypadają mi włosy, jestem osłabiona itd. - tłumaczyła aktorka. Jak dodała, kiedy przyszły trudniejsze momenty, zaczęła ich nadużywać.

- W ostatnim półroczu mojego brania były już potworne ilości tych tabletek - zaznaczyła rozmówczyni Dzień Dobry TVN.

Część lekarzy bez problemu przepisywała receptę aktorce, inni z kolei wysyłali ją do ośrodka terapii uzależnień.

- Kombinowałam sobie na boku też te tabletki - od koleżanek, kolegów. Też ludzi, którzy coś ode mnie chcieli - zamiast pieniędzy, wolałam wziąć tabletki - wspominała gwiazda.

Joanna Jarmołowicz przeszła terapię uzależnienia i dziś przestrzega innych przed sięganiem po tabletki nasenne.

Niebezpieczne leki nasenne

Nielegalny obrót lekami nasennymi kwitnie – wiele osób zdobywa je za pośrednictwem znajomych lub kupuje przez internet, nie zdając sobie sprawy z zagrożeń, jakie ze sobą niosą. Świadomość na ten temat chce zwiększać lekarz Szymon Smereka, który dzieli się swoją wiedzą również w mediach społecznościowych.

- Te leki powstały jako bezpieczna alternatywa benzodiazepin. Tylko że one nie są bezpieczne i przy okazji uzależniają. To jest też trochę logiczny mechanizm. Jeśli np. nie śpisz przez rok, dwa, masz problemy ze snem, to w końcu bierzesz ten lek i właściwie to jest najbardziej niebezpieczne, bo ten lek działa. Tylko że cena jest duża, którą musisz za nią zapłacić - podkreślił medyk.

W ten sposób pacjenci nie tylko nie znajdują przyczyny bezsenności, ale szybko dokładają drugi problem - uzależnienie. Więcej na ten temat w reportażu zamieszczonym na górze strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska
Reporter: Bartek Dajnowski