- Ośmiolatka stała samotnie przy drodze krajowej DK22 poza terenem zabudowanym
- Dziewczynka wracała autobusem ze szkoły i wysiadła na niewłaściwym przystanku
- Pomocy udzielił policjant wracający ze służby, który bezpiecznie odwiózł dziecko do domu
Niebezpieczna sytuacja na DK22 pod Wałczem
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie na odcinku Wałcz – Strączno. Samotne dziecko stojące przy ruchliwej trasie było narażone na realne niebezpieczeństwo, a dramat rozgrywał się na oczach przejeżdżających kierowców. - Policjant zatrzymał swój samochód i podszedł do dziewczynki. Ośmiolatka była zapłakana, zmarznięta i wyraźnie przestraszona. Jak się okazało, stała przy drodze od dłuższego czasu – mówi aspirant sztabowa Beata Budzyń z Komendy Powiatowej Policji w Wałczu.
- Po chwili funkcjonariusz ustalił, że dziewczynka wysiadła z autobusu za daleko od miejsca zamieszkania, prawdopodobnie wracała ze szkoły – relacjonuje Budzyń.
Policjantem jest się także po służbie
Interwencja funkcjonariusza zakończyła się szczęśliwie, choć sytuacja mogła mieć tragiczny finał. Jak się okazało, w tym samym czasie ojciec dziewczynki rozpoczął jej poszukiwania, zaniepokojony nieobecnością córki. - Kiedy patrol pojechał na miejsce, dziewczynka była już w domu. Interweniującym wobec dziecka policjantem był komisarz Waldemar Baszczyn, zastępca naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Wałczu. Jego postawa jest przykładem, że policjantem jest się nie tylko na służbie, ale także poza nią. Na szczęście wszystko zakończyło się szczęśliwie - podsumowuje aspirant sztabowa Beata Budzyń.
Zobacz także:
- Tak zabija zimno. Czym jest hipotermia? Ratownik wskazuje zagrażającą życiu temperaturę ciała
- Ustalono tożsamość ofiar pożaru w szwajcarskim klubie. "Najmłodsze dzieci, które tam zginęły, miały po 14 lat"
- Aktor z "Wilka z Wall Street" nie żyje. Miał zaledwie 46 lat
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: NurPhoto/Getty Images