Rząd zapłaci obywatelom za czytanie książek. "Chcemy widzieć naród czytelników"

Kobieta czytająca książkę
Singapur. Rząd zapłaci obywatelom za czytanie - szczegóły programu
Źródło zdj. gł.: MelkiNimages/GettyImages
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Singapur uruchomił pięcioletni program, który ma zachęcić mieszkańców do regularnego czytania książek. Uczestnicy mogą otrzymywać niewielkie nagrody finansowe za rejestrowanie codziennych sesji czytelniczych. Władze chcą w ten sposób wzmacniać nawyk czytania i przeciwdziałać rosnącej popularności krótkich treści w internecie.
Artykuł w skrócie:
  • Singapur rozpoczął pięcioletnią kampanię mającą wzmocnić nawyk czytania.
  • Mieszkańcom, którzy zarejestrują się na rządowej stronie i będą tam rejestrować codzienne czytelnicze sesje zostaną wypłacone drobne kwoty.
  • Jak wygląda sytuacja związana z czytelnictwem w Singapurze?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Klatka kluczowa-536073
Najpiękniejsze książki z dzieciństwa Tatiany Okupnik – napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Singapur. Rząd zapłaci obywatelom za czytanie książek

Singapur rozpoczął pięcioletnią kampanię mającą wzmocnić nawyk czytania - mieszkańcom, którzy zarejestrują się na rządowej stronie i będą tam rejestrować codzienne czytelnicze sesje zostaną wypłacone drobne kwoty - przekazała stacja CNN.

Władze liczą na to, że zadziała strategia grywalizacji, wykorzystująca system punktowy do podtrzymywania nawyku w zamian za skromną nagrodę. W połączniu z poczuciem społecznego zaangażowania grywalizacja pomoże przywrócić zwyczaj czytania, który jest szybko wypierany przez "ogłupiające zjawisko kompulsywnego śledzenia w sieci negatywnych wiadomości" ("doomscrolling").

- Czytanie dłuższych tekstów wzmacnia koncentrację, umiejętność krytycznego myślenia i wyobraźnię - stwierdziła Melissa Tam, szefowa rady zarządzającej singapurskimi bibliotekami - Docelowo chcemy widzieć naród czytelników, którzy są ciekawi świata, refleksyjni, potrafią dokonywać świadomych wyborów i są przygotowani do funkcjonowania w coraz bardziej złożonej rzeczywistości - dodała.

Singapur płaci za czytanie. Na czym polega program?

Program rządu nie przyniesie "molom książkowym" bogactwa. Aby zarobić jednego dolara singapurskiego mającego wartość ok. 80 amerykańskich centów, trzeba czytać przez 50 dni. Dziennie można zarejestrować tylko jedną sesję.

Singapur ogłosił program w czasie, gdy na całym świecie skraca się czas koncentracji uwagi, a nawyk czytania zanika - podkreślił CNN. Edukatorzy zmagają się ze zjawiskiem określanym jako "brain rot" (gnicia mózgu - przyp. red.) - postrzeganym jako pogorszenie zdolności poznawczych wskutek nadmiernego przyswajania płytkich treści w internecie.

- Dla osoby, która dużo czyta, 15 minut (na czytanie dziennie) może wydawać się bardzo krótkim czasem, ale uważam, że to idealny kompromis - powiedziała CNN Loh Chin Ee. która zajmuje się badaniem nawyków czytelniczych w Narodowym Instytucie Edukacji.

Czytelnictwo w Singapurze

Choć Singapur utrzymuje się w światowej czołówce pod względem wyników w czytelnictwie, istnieją obawy, że uczniowie tracą zapał do czytania w miarę przechodzenia do kolejnych klas i przygotowań do ważnych egzaminów.

32-letni analityk Isaac Neo uświadomił sobie, że od rozpoczęcia kariery zawodowej nie sięgnął po książkę. Jego zdaniem proces zaczyna się w szkole średniej.

- Zaczynasz czytać tylko to, co jest wymagane na egzaminach. I powoli zatracasz nawyk czytania dla przyjemności - powiedział.

Czas pokaże, czy drobne nagrody pieniężne zdołają wygrać z dopaminą napędzaną przez algorytmy serwisów społecznościowych. W kraju, który odniósł sukces dzięki ogólnokrajowym kampaniom - od dbałości o czystość przestrzeni publicznej po promowanie uprzejmości - delikatna zachęta i niewielka nagroda mogą okazać się wystarczające, by skłonić ludzi do zmiany postępowania - ocenił CNN.

Zobacz także:

Źródło: PAP
Autorka/Autor: oprac. Regina Łukasiewicz