Dariusz Odija i jego lista przebojów
Wraz z Dariuszem Odiją w Dzień Dobry TVN stworzyliśmy wyjątkowe wydanie "30 ton - lista, lista przebojów". To była idealna okazja, żeby powspominać dawne czasy i poczuć ich wyjątkowy klimat. A jak to się stało, że znany aktor został lektorem w muzycznym programie?
- Zawód aktorski wymaga wszechstronności, a że moją pasją była muzyka, rock'n'roll, blues, jazz, to się jakoś poskładało. I chyba jakiś taki szmerek w środowisku nastąpił, że "powstaje lista przebojów, to może tego faceta weźmy". No i wzięli, i poszło przez parę ładnych lat. Mam nadzieję, że jakoś to zdało egzamin - powiedział Odija.
Dlaczego Dariusz był tylko głosem w programie i nie występował przed kamerą?
- Taki był pomysł. Wymyśliliśmy sobie z twórcami tego programu, że to będzie rodzaj takiej dodatkowej tajemnicy. W telewizji trzeba się pokazywać, a my wymyśliliśmy sobie, że nie, może wystarczy zagadywać. Troszeczkę jak w radiu. I to był taki pomysł. Trochę mój, trochę ekipy, że zrobimy taką tajemnicę - wyjaśnił gość Dzień Dobry TVN.
Dariusz Odija o kulisach programu "30 ton - lista, lista przebojów"
Dariusz Odija prowadził muzyczny format telewizyjny przez 11 lat. Z radością wspomina współpracę z całą ekipą, która tworzyła listę przebojów.
- Fantastyczni ludzie, którzy robili piękną robotę i zawsze to podkreślam, że bardzo uczciwie robili tę listę przebojów. Nie było żadnej umowy, że może ten utwór jest lepszy, to go pchnijmy do góry troszeczkę, a zdejmijmy ten, który nam się nie podoba. Tak nie było. Było to uczciwe, bo uczciwie pracowaliśmy - podkreślił prezenter.
Całą rozmowę znajdziesz w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Céline Dion za kulisami koncertu w Paryżu. Zdjęcie z synami porusza
- Dawid Kwiatkowski opublikował w sieci emocjonalny wpis. "Po co dłużej udawać"
- Muzyczny wynalazek z Polski podbija Europę. Czym jest tetrykofon? "Imprezy na ulicach są wspaniałe"