Dramatyczne chwile podczas pożaru kamienicy. "Ratunku, ja mam roczne dziecko"

straż pożarna
Warszawa. Pożar kamienicy
Źródło: Foremniakowski/GettyImages
Na warszawskiej Pradze Północ doszło do pożaru kamienicy. Wezwane na miejsce służby zastały kobietę z dziećmi wołającą o pomoc z piątego piętra budynku. "Sytuacja była niezwykle dynamiczna i niebezpieczna" - przekazała stołeczna policja. Co się wydarzyło?

Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.

DD_20240515_Pozary_REP_napisy
Pożary, które budzą podejrzenia (napisy)
Źródło: Dzień Dobry TVN

Warszawa. Pożar kamienicy

Warszawscy policjanci otrzymali zgłoszenie o pożarze kamienicy przy ul. Wileńskiej na Pradze Północ. Pod wskazanym adresem zauważyli kobietę z dziećmi, która wołała o pomoc.

- Kobieta, znajdująca się wewnątrz zadymionej kamienicy, krzyczała: "Ratunku, pomocy, ja mam roczne dziecko". Sytuacja była niezwykle dynamiczna i niebezpieczna – w budynku panowało silne zadymienie, a widoczność była bardzo ograniczona - przekazał w komunikacie asp. Kamil Sobótka z Komendy Stołecznej Policji.

Mimo trudnych warunków służby sprawdzili mieszkania, zaalarmowali innych mieszkańców kamienicy o zagrożeniu i rozpoczęli ewakuację lokatorów. Z budynku wyprowadzono osiem osób.

Służby zajęły się kobietą i trójką dzieci

Kobieta, zamieszkująca piąte piętro kamienicy, która wołała o pomoc, bała się opuścić mieszkanie. Według relacji policji trzymała na rękach roczniaka, a pod jej opieką znajdowało się jeszcze dwoje dzieci oraz pies. - Kobieta była wyraźnie przerażona i oświadczyła, że boi się opuścić mieszkanie oraz nie wie, jak bezpiecznie wydostać się z budynku - opisywał asp. Kamil Sobótka. Z pomocą policjantów kobiecie wraz z dziećmi udało się bezpiecznie opuścić budynek. Rodzina trafiła pod opiekę ratowników medycznych. - Roczne dziecko zostało przetransportowane do szpitala w celu dalszej diagnostyki, natomiast matce oraz pozostałej dwójce dzieci udzielono pomocy medycznej na miejscu. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo - podsumował policjant.

Więcej na ten temat przeczytasz na tvn24.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości