Mrozy w Polsce. Policja patroluje okolice
W związku z panującymi mrozami policjanci prowadzą regularne kontrole miejsc, w których mogą przebywać osoby wymagające pomocy. Po północy z poniedziałku na wtorek funkcjonariusze pojawili się w rejonie stacji paliw w Pszczółkach na Pomorzu. W sklepie stacji pracownicy zwrócili ich uwagę na ciężarówkę zaparkowaną na terenie obiektu od kilku dni. Jak relacjonowali, kierowca co jakiś czas wchodził do budynku, po czym wracał do kabiny pojazdu.
- Policjanci zainteresowali się tą sytuacją. Sprawdzili teren parkingu, gdzie zauważyli pojazd marki Scania, który miał otwartą pokrywę silnika. Funkcjonariusze w kabinie zastali 57-letniego mężczyznę, który leżał przykryty kocem. W środku auta widać było szron i lód. Mieszkaniec województwa wielkopolskiego powiedział policjantom, że auto uległo awarii i w związku z tym silnik nie działa, czyli tym samym kabinie nie było ogrzewania - przekazał asp. Karol Kościuk z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim
Kierowca trafił do szpitala
Jak przekazała policja, 57-letni kierowca był wyraźnie wyziębiony. Drżał i miał trudności z wyraźnym mówieniem. Funkcjonariusze natychmiast wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego, a do czasu przyjazdu karetki przebywali z mężczyzną w sklepie przy stacji paliw, gdzie było ciepło.
Po przeprowadzeniu wstępnych badań ratownicy zdecydowali o przewiezieniu kierowcy do szpitala. Asp. Karol Kościuk w rozmowie z tvn24.pl zaznaczył, że nie ma pewności, od jak dawna ciężarówka była niesprawna i czy przez cały ten czas w kabinie brakowało ogrzewania. Dodał również, że 57-latek pozostawał w kontakcie ze swoim pracodawcą i możliwe, że oczekiwał na zorganizowanie pomocy.
- Wielkie brawa dla pracowników, że poinformowali policję. Jak się okazało, kierowca trzy dni spędził w kabinie. Jak został znaleziony, był wyziębiony, kontakt z nim był utrudniony. Tutaj wielka lekcja empatii, że pracownicy zauważyli człowieka i postanowili interweniować - powiedział Radosław Mróz, dziennikarz tvn24.
Policjanci po raz kolejny apelują o empatię i niepozostawanie obojętnym na los osób, których życie może być zagrożone. Jeśli zauważymy człowieka, który może potrzebować pomocy-reagujmy! W sytuacji, która bezpośrednio zagrażałaby życiu lub zdrowiu osób, należy kontaktować się bezpośrednio z numerem alarmowym 112. Zgłoszeń można dokonać również za pomocą Krajowej Mapy Zagrożeń. Wystarczy zaznaczyć miejsce na mapie oraz wybrać kategorię zgłoszenia. Jedną z nich jest ta dotycząca "osób bezdomnych wymagających pomocy".
Zobacz także:
- Góralska prognoza pogody na zimę. "Będzie inna od ostatnich"
- Trik na ogrzewanie domu przy użyciu piekarnika. Jak się dogrzać zimą?
- Jak radzić sobie z marznącymi stopami? Oto proste sposoby
Autor: Nastazja Bloch
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: GettyImages