Góralska szkoła obserwacji. Skąd mieszkańcy Podhala wiedzą, jaka będzie pogoda?
Na Podhalu od wieków mieszkają ludzie, którzy potrafią czytać naturę jak otwartą księgę. Nie jest to jednak wyłącznie folklor, lecz wynik konieczności – surowy klimat i trudne warunki wymagały od górali wyjątkowej uważności. Dominika Rubiś przypomina, że życie w górach zawsze było ściśle związane z rytmem przyrody.
- Podhale jest przepiękne, ale jest bardzo wymagające, jeśli chodzi o rolnictwo. Górzysty teren, krótki okres wegetacji i gleby, które nie są najbardziej urodzajne, sprzyjały temu, że górale musieli wiedzieć, kiedy na to pole wyjść - wyjaśniła w Dzień Dobry TVN.
To właśnie dlatego do dziś w wielu podhalańskich domach obserwuje się nie tylko prognozy meteorologiczne, ale także księżyc, zachowanie zwierząt czy zmiany w roślinności. Rubiś podkreśliła, że ta metoda nie jest przypadkowa ani chaotyczna, lecz opiera się na wielopokoleniowej wiedzy.
- My patrzymy w niebo, patrzymy na miesiącek [księżyc – przyp. red.], jak wschodzi, jak zachodzi, jak słonko wstaje, jak słońce zachodzi, jakie niebo wokół jest. Patrzymy na zachowania zwierząt, bo one dużo gadają, jaka będzie pogoda, na rośliny. I to wszystko zbieramy do kupy - tłumaczy góralka.
Meteorologiczne spojrzenie: dlaczego ta zima różni się od poprzednich?
W studiu Dzień Dobry TVN Maja Popielarska zwróciła uwagę, że również z naukowego punktu widzenia obecna zima odbiega od tych, do których przyzwyczaiły nas ostatnie lata. Zmieniają się kierunki napływu mas powietrza, a to ma ogromny wpływ na temperatury i dynamikę pogody.
- Na początku zimy już było wiadomo, że ta zima będzie trochę inna od tych ostatnich, dlatego że te spływy powietrza bardzo szybko się zmieniają. Normalnie ruch powietrza jest wschód – zachód. W tej chwili bardzo często jest północ - południe - zaznacza Popielarska.
To właśnie te zmiany odpowiadają za nagłe ocieplenia, po których równie szybko przychodzą silne spadki temperatur. Według dziennikarki obecne ciepło jest jedynie krótkim epizodem.
- I teraz jesteśmy w chwilowym cieplejszym powietrzu, ale to tylko chwilę, bo już za moment znowu temperatura będzie spadać i to znacząco. Rozbuduje się układ wysokiego ciśnienia nad Rosją i ten wyż rosyjski, który zawsze był potęgą i dawał suche, zimne, kontynentalne powietrze, też do nas dotrze - dodała gościni Dzień Dobry TVN.
- W styczniu musimy się przygotować na solidny mróz. Wczoraj, o poranku w Białymstoku było -20 stopni. W przyszłym tygodniu taki mróz też będzie. To ochłodzenie będzie już odczuwalne od jutra - zapowiedziała dziennikarka.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl.
Zobacz także:
- Domowe metody na sztuczny śnieg. "Ładniej się ulepią te nasze bałwanki"
- Jaka będzie tegoroczna zima? Prognoza Mai Popielarskiej: "Trochę inaczej"
- Zagrożenie lawinowe w Tatrach. Ratownicy ostrzegają turystów, nagranie mrozi krew w żyłach
Autor: Berenika Olesińska
Źródło zdjęcia głównego: Shaiith/Getty Images