- Polki nie będą rodzić na SOR-ach – zapewnił w środę wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski. Poinformował, że rozporządzenie dopuszczające poród w pokojach narodzin w szpitalach, gdzie nie ma oddziału położniczo-ginekologicznego, ma być przyjęte do końca tego tygodnia.
- Pokoje narodzin mają działać w miejscach, gdzie do najbliższego oddziału położniczego jest więcej niż 25 km. Dyżurować ma tam całodobowo położna.
- Wątpliwości wyraziło Rządowe Centrum Legislacji.
Dalsza część tekstu pod wideo:
Nowy standard opieki okołoporodowej. Co się zmieni?
Wiceminister zdrowia powiedział podczas briefingu prasowego, że w styczniu wchodzi nowy standard opieki okołoporodowej. Określa on kompetencje zespołu i zrównuje ograniczenia dostępu do opieki położniczej. Zakłada utworzenie interwencyjnych punktów położniczych, tzw. pokoi narodzin, przy szpitalnych oddziałach ratunkowych czy izbach przyjęć w placówkach, w których dotychczas był oddział położniczy. Dyżurować ma tam całodobowo położna, która będzie mogła przyjąć poród lub zdecydować o przewiezieniu ciężarnej kobiety do szpitala specjalistycznego. Pokoje narodzin mają działać w miejscach, gdzie do najbliższego oddziału położniczego jest więcej niż 25 km.
Porody w "pokojach narodzin" tylko incydentalnie
Tomasz Maciejewski poinformował, że rozporządzenie w tej sprawie ma być przyjęte do końca tego tygodnia. Wyjaśnił, że będzie mógł się tam odbyć poród, jeśli do szpitala trafi kobieta w zaawansowanej akcji porodowej i nie zdąży dojechać do szpitala z oddziałem położniczym. Zaznaczył, że pokój narodzin ma być wyposażony tak, jak sala porodowa, a poród ma odbierać wykwalifikowana położna. – Nie będą się tam odbywać planowe porody fizjologiczne. To miejsca, w których będzie możliwość zapewnienia bezpieczeństwa w sytuacji nieplanowanego porodu, który może mieć gwałtowny przebieg. W Polsce zdarzają się one incydentalnie. Takich porodów jest kilka rocznie – powiedział. – Polki nie będą rodzić na SOR-ach. Każda ciężarna ma urodzić w szpitalu, w którym jest oddział położniczy, nie na SOR-ze – dodał.
Wątpliwości RCL wobec projektu MZ
Do projektu rozporządzenia w tej sprawie wątpliwości zgłosiło Rządowe Centrum Legislacji. Jak podał "Dziennik Gazeta Prawna", podczas uzgodnień zwróciło uwagę resortowi zdrowia, że zgodnie z konstytucją władze publiczne powinny zapewnić równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. A kryterium miejsca zamieszkania, które zdecyduje o jakości usługi, może być niezgodne z ustawą zasadniczą. PAP zapytała wiceministra zdrowia o uwagi RCL-u. – Rozwiązanie proponowane przez nas ma zlikwidować ewentualny nierówny dostęp do opieki związany z odległością do szpitala – skomentował Tomasz Maciejewski. Dodał, że MZ prowadzi rozmowy z RCL-em, by rozwiać wątpliwości co do niekonstytucyjności przygotowanych przepisów. Obecny na briefingu konsultant krajowy ds. perinatologii prof. Mirosław Wielgoś ocenił, że priorytetem przy tworzeniu nowych przepisów było bezpieczeństwo pacjentek. – To dla nas absolutnie najważniejsze – podkreślił. – Powinniśmy wszyscy mieć świadomość, że nie można zapewnić odpowiedniego bezpieczeństwa okołoporodowego w miejscach, gdzie poród jest incydentalnym wydarzeniem. A są miejsca, gdzie odbywa się mniej niż 300 porodów rocznie, czyli mniej niż jeden dziennie – powiedział specjalista. Dodał, że pacjentki same nie chcą rodzić na oddziałach z niewielką liczbą porodów i takie miejsca są zamykane od lat. – To, co robimy teraz, to planowe działanie. Chwała za to tym, którzy się tego nie boją, bo tak trzeba zrobić – powiedział prof. Wielgoś. Resort zdrowia poinformował, że w 2025 r. zamkniętych zostało 26 oddziałów położniczych, o czym decydowali właściciele placówek, czyli np. samorząd, a nie MZ.
Zobacz także:
- Jak wygląda życie z nerwicą i stanami lękowymi? "Człowiek jest w ciągłym napięciu"
- Herbata w torebkach ma wpływ na nasze zdrowie? Naukowcy ostrzegają przed ukrytym zagrożeniem
- Ma 10 lat, 90 cm wzrostu i za sobą 14 operacji. Mały wojownik potrzebuje pomocy. "Brakuje jeszcze 550 tys."
Autor: Dominika Czerniszewska
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Nasos Zovoilis/Getty Images