Tłumy na zamarzniętej Motławie. Czy można za to dostać mandat? "Lód to nie beton"

Tłumy na zamarzniętej Motławie. Czy można za to dostać mandat? "Lód to nie beton"
Tłumy na skutej lodem Motławie
Źródło: Dzień Dobry TVN
Zdjęcia zamarzniętej Motławy stały się hitem Internetu. Wielu śmiałków zdecydowało się wejść na skutą lodem rzekę i pospacerować, jednak warto mieć świadomość, że jest to bardzo niebezpieczne. O szczegółach opowiedziała w Dzień Dobry TVN Monika Domachowska, rzeczniczka Straży Miejskiej w Gdańsku w rozmowie z Agatą Zjawińską.

Tłumy za zamarzniętej Motławie

Rekordowo niskie temperatury przyczyniły się do zamarznięcia Motławy. W sieci można znaleźć masę zdjęć i filmów, na których widać, jak mieszkańcy spacerują po lodzie, a nawet jeżdżą na łyżwach. Niestety, jest to niezwykle nieodpowiedzialne zachowanie.

- To absolutnie nie jest bezpieczne. Wchodzimy na własne ryzyko. Lód to nie beton, nie ma na pewno jednakowej grubości. Ktoś podał, że lód ma 20 centymetrów. No nie mamy takich informacji, jakiej grubości jest ten lód. To jest w dodatku rzeka, są prądy. Woda może wypłukiwać lód. Wchodzimy na własne ryzyko - zaznaczyła Monika Domachowska.

Czy za spacer po zamarzniętej rzece można dostać mandat?

Straż Miejska w Gdańsku patroluje teren nad rzeką. Funkcjonariusze informują przez megafon, że spacer po Motławie jest bardzo ryzykowny. Każdy, kto się na to decyduje, robi to na własną odpowiedzialność.

Czy są jakieś przepisy prawne, które pozwalają ściągnąć spacerowiczów z tafli lodu?

- Mandat nie wchodzi w rachubę, takich uwarunkowań nie ma. Możemy jedynie apelować, informować o zagrożeniu, prosić o zejście z lodu - przyznała rzeczniczka.

Więcej informacji znajdziesz w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości