Nawet mroźna zima nie powstrzyma ich przed podróżą. "Budzimy się, jest 5 stopni w przyczepie"

Zimowe kempingi - pasja, która wciąga mimo mrozu
Zimowe kempingi – pasja, która wciąga mimo mrozu - napisy
Źródło: Dzień Dobry TVN
Gdy większość osób zimą marzy o ciepłym kocu, gorącej herbacie i jak najkrótszym kontakcie z mrozem, oni pakują sprzęt, zapinają pasy i ruszają w drogę. Zimowy karawaning i glamping stają się coraz popularniejsze, a dla niektórych to wręcz sposób na życie. W materiale Dzień Dobry TVN poznaliśmy ludzi, którzy w środku zimy śpią w przyczepach, namiotach, jurtach i samochodach przerobionych na domy na kółkach. Ich opowieści pokazują, że nawet minusowe temperatury nie są w stanie zatrzymać pasji do podróżowania.

Dom na kółkach za kołem podbiegunowym

Ania i Jasiu Morawscy żyją za kołem podbiegunowym w Norwegii w samochodzie przerobionym na mobilny dom. Ich codzienność to nie tylko zmieniające się krajobrazy, ale też ekstremalne warunki, które dla wielu byłyby nie do zniesienia. Para wraz z dwoma psami przemierza północ Europy, docierając tam, gdzie zima jest surowa, a natura spektakularna.

- Odwiedziliśmy wioskę św. Mikołaja w Laponii w Finlandii, dotarliśmy nawet na sam Nordkapp w Norwegii. Dotarliśmy do bram Arktyki, czyli Tromsø. Podczas naszej podróży widzieliśmy mnóstwo reniferów i łosi, przeżyliśmy noc polarną. Obserwowaliśmy polarne chmury stratosferyczne i widzieliśmy mnóstwo zórz polarnych - wymienia Ania.

Ich podróż to nie tylko piękne widoki, ale też codzienne wyzwania.

- Trzeba przyznać, że zimowy karawaning jest bardzo wymagający - dodaje Jaś Morawski.

Zimowy karawaning to nie tylko romantyczne widoki i bliskość natury. To również walka z warunkami.

- Trudne warunki na drogach, zasypane miejscówki do spania, zamknięte kempingi, a czasem nawet temperatury do minus 30 stopni Celsjusza. Ale bajkowe, arktyczne krajobrazy, przepiękna natura są totalnie tego warte i wspomnienia zostaną z nami do końca życia - mówi Ania Morawska.

Sen w niskiej temperaturze, czyli zimowe realia karawaningu

W surowym krajobrazie zimy swój spokój odnajdują również Ania i Piotr z Gliwic. Pracują na etacie, ale po godzinach wyjeżdżają tam, gdzie mróz potrafi zaskoczyć nawet doświadczonych turystów.

- Pojechaliśmy sobie w Bory Tucholskie na przepiękny kemping nad jezioro. No i śpimy sobie, w nocy było minus dwa. Budzimy się, jest 5 stopni w przyczepie. Okazało się, że skończył nam się gaz. No nic, podciągnęliśmy kołdrę pod szyję i dospaliśmy do rana - opowiada Anna Bera-Robak.

Więcej ciekawych postaci, które nie boją się zimowego podróżowania, poznasz w naszym materiale wideo zamieszczonym na górze strony.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także: