Wciągnięty pod koła pociągu 17-letni Dominik otrzymał protezę. "Efekt niesamowitej mobilizacji ludzi"
Dominik Hołuj otrzymał bioniczną protezę dłoni
O nowym etapie rehabilitacji Dominika Hołuja poinformowała w przeglądzie newsów Dzień Dobry TVN dziennikarka Dagmara Kaczmarek-Szałkow. Proteza, którą otrzymał nastolatek, została sfinansowana dzięki pieniądzom pochodzącym ze zbiórki.
- Efekt niesamowitej mobilizacji ludzi, także państwa, którzy chcieli pomóc Dominikowi, który w dramatycznym wypadku na kolei stracił obie nogi i część dłoni. Dzięki zbiórce Dominik ma już bioniczną dłoń, czyli nowoczesną protezę zaprojektowaną specjalnie dla niego, a pieniądze zebrano w niecałą dobę - zaznaczyła redaktorka TVN24.
Dla samego Dominika Hołuja otrzymanie protezy oznacza teraz przede wszystkim naukę. Bioniczna dłoń nie zastępuje automatycznie utraconej sprawności. Nastolatek musi nauczyć się jej obsługi i przyzwyczaić rękę do nowej sytuacji.
- Jest to ciekawe doświadczenie. Na razie uczę się funkcjonowania z tą dłonią. Przyzwyczajam moją rękę do posiadania tej dłoni - skomentował w materiale TVN24 poszkodowany w wypadku na kolei.
Bioniczna dłoń reaguje na sygnały pochodzące z mięśni. Mechanizm jej działania wyjaśnił Daniel Kocur, prezes Fundacji Podaruj Dobro.
- Działa to w ten sposób, że impuls płynący z mięśnia uruchamia silniczki w tej protezie i poszkodowany może, zakładając tę protezę, chwycić przedmiot, przenieść go i maksymalnie przywraca się w ten sposób sprawność - zaznaczył Kocur.
Pomagał kobiecie z wózkiem wysiąść z pociągu. Nastoletni Dominik stracił nogi i część dłoni
Wypadek, po którym całkowicie zmieniła się codzienność Dominika Hołuja, wydarzył się w lutym 2026 roku w Woli Bierwieckiej niedaleko Radomia. Nastolatek podróżował wówczas z mamą pociągiem Kolei Mazowieckich. Na stacji wyszedł na peron, żeby pomóc nieznanej mu wcześniej kobiecie w wyniesieniu z wagonu wózka z dzieckiem.
Kiedy Dominik próbował ponownie wejść do wagonu, pociąg ruszył. Jego ręka została przytrzaśnięta drzwiami, a nastolatek znalazł się między krawędzią peronu a pociągiem. W wyniku wypadku doznał rozległych obrażeń i stracił obie nogi oraz część dłoni.
Skala obrażeń oznaczała długą walkę o zdrowie. Po wypadku Dominik przez prawie miesiąc pozostawał w śpiączce farmakologicznej. Leczeniem nastolatka zajmowali się lekarze Wojskowego Instytutu Medycznego przy ulicy Szaserów w Warszawie. Pod koniec kwietnia Dominik wrócił do domu.
Od tego momentu jednym z najważniejszych elementów jego codzienności stała się rehabilitacja. Pierwszy jej etap odbywał się w ośrodku ORIGIN w Otwocku, a później ćwiczenia były kontynuowane w Radomiu. Fundacja Podaruj Dobro pomagała rodzinie również w organizacji kolejnych etapów rehabilitacji i potrzebnego wyposażenia.
Mimo konsekwencji wypadku Dominik Hołuj wrócił do nauki. Od września ponownie uczęszcza do I Liceum Ogólnokształcącego im. Mikołaja Kopernika w Radomiu, gdzie przygotowuje się do matury. Szkoła została dostosowana tak, aby mógł kontynuować edukację i poruszać się po budynku.
Więcej newsów w wideo i na stronie TVN24.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Trauma po porodzie dotyka co 20. kobietę. "PTSD nierzadko bywa mylony z depresją poporodową"
- "Mamo, nigdy nie mów o sobie źle". Jak rodzice wpływają na samoocenę dzieci?
- Gdy miała 7 lat, mama porzuciła ją w szkole. "Nie wiedziałam, co się dzieje"