Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WTA 500 w Tokio. Maja Chwalińska wycofała się z turnieju
Maja Chwalińska nie wystąpi w turnieju WTA 500, który w poniedziałek, 26 października zainaugurowano w Tokio. Polka musiała wycofać się z rywalizacji z powodów zdrowotnych.
Rozstawiona z numerem drugim tenisistka miała rozpocząć zmagania od drugiej rundy, w której czekała na nią Amerykanka Alycia Parks. Miejsce polskiej zawodniczki w głównej drabince zajmie Kimberly Birrell. Australijka otrzymała szansę występu jako tzw. szczęśliwa przegrana z kwalifikacji.
- Jestem bardzo rozczarowana, że muszę wycofać się z turnieju w Tokio z powodu kontuzji lewego uda, której doznałam w Wuhan. Pojechałam do Tokio wcześniej na fizjoterapię i na trening, robiąc wszystko, co możliwe, aby wyzdrowieć na czas, ale niestety, nadal nie jestem gotowa do rywalizacji. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła zagrać w Tokio i jestem wdzięczna za wsparcie i zrozumienie - napisała Maja Chwalińska na Instagramie.
Pod postem zaroiło się od komentarzy polskich kibiców.
- "Maju, zdrowie najważniejsze!", "Trzymaj się"; "Zdrowiej i odpoczywaj"; "Jesteśmy z Tobą - zawsze - trzymaj się", "Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia" - pisali.
Czy Maja Chwalińska zakończyła już sezon 2026?
Zwycięstwo w turnieju WTA 1000 w Wuhan, odniesione 18 października, było dla Mai Chwalińskiej sporym wysiłkiem. Z tego powodu Polka zrezygnowała później z udziału w zawodach w Ningbo. Jak się okazuje, tenisistka nadal nie wróciła do pełni sił.
Nie oznacza to jednak, że sezon 2026 już się dla niej skończył. Zawodniczka zgłosiła gotowość do reprezentowania Polski w rozgrywkach Billie Jean King Cup. W dniach 20-21 listopada we Włocławku Biało-Czerwone zmierzą się ze Szwecją.
Zobacz także:
- Życiowy sukces Mai Chwalińskiej okiem psychologa. "Ona jest promyczkiem nadziei, że można z choroby wyjść"
- Maja Chwalińska na okładce polskiego "Vogue'a". "Pierwsza profesjonalna sesja zdjęciowa do magazynu modowego"
- Powstał mural z wizerunkiem Mai Chwalińskiej. "To mnie bardzo wzruszyło"