Spędziła z nim ponad 50 lat. Sharon Osbourne wspomina męża: "Odwiedzam Ozzy'ego każdego dnia"
Dalsza część po wideo:
Pożegnalny koncert Ozzy'ego Osbourne'a
Ostatnie lata życia Ozzy'ego Osbourne'a były ciągłą walką z chorobą - muzyk zmagał się między innymi z chorobą Parkinsona, urazami kręgosłupa i powikłaniami po operacjach. Jednak na niecałe trzy tygodnie przed śmiercią stanął na scenie rodzimego Birmingham, by zagrać pożegnalny koncert. Jak podkreślała Sharon, wystąpienie przed fanami było jego największym marzeniem i sprawiło, że po latach cierpienia znów poczuł, że żyje. Wspomniała, że po występie był w znakomitym nastroju i nie mógł uwierzyć w tak ciepłe przyjęcie.
- Przeglądał recenzje i pytał: "Nie dostałem od nikogo ani jednego złego słowa. Dlaczego ludzie są dla mnie tacy mili?". Odpowiedziałam mu: "Bo cię lubią" - mówiła żona muzyka.
Ostatnie chwile Sharon z Ozzy'm Osbourne'm: "Zbiegłam i to był koniec"
Sharon Osbourne podkreśliła, że jej mąż odszedł ze świadomością, jak bardzo był kochany - zarówno przez najbliższych, jak i miliony fanów na całym świecie.
- Obudził się w nocy i poprosił: "Trzymaj mnie, przytul mnie mocno". I to zrobiłam. Z samego rana ktoś wpadł do pokoju, krzycząc, żebym natychmiast zeszła na dół. Zbiegłam - i to był koniec - wspominała.
Muzyk spoczął w przydomowym ogrodzie. Jak wyjaśniała Sharon, nie wyobrażała sobie tego, aby grób Ozzy'ego był dostępny dla publiki. - Nie miałby spokoju [...] Chciałam, żeby w końcu mógł odpocząć - mówiła, podkreślając, że sama odwiedza go codziennie. Widzi go również ze swojego okna i często do niego mówi.
Sharon Osbourne o śmierci męża
Pytana o to, jak radzi sobie z codziennością po stracie partnera, z którym spędziła ponad pół wieku, Sharon nie ukrywa, że żałoba to proces, który trwa wiecznie.
- Straciłam miłość swojego życia, więc nie budzę się rano z myślą: "Już ze mną w porządku, jestem wyleczona". Nigdy się z tego nie podnosisz. Ale uczysz się z tym żyć i to właśnie próbuję robić - mówiła w rozmowie z BBC - Albo siedzisz w pokoju i z niego nie wychodzisz, albo to akceptujesz, zaprzyjaźniasz się z tym i idziesz dalej.
Zobacz także:
- Ozzy Osbourne nie żyje. Co było przyczyną śmierci muzyka?
- Kelly Osbourne zdobyła się na szczery wpis rok po śmierci ojca. "Być może to jest najokrutniejsza część żałoby"
- Jack Osbourne wspomina zmarłego ojca. Długo nie zabierał głosu