Herbata w torebce – nowe badania
Dla wielu z nas filiżanka herbaty to codzienny rytuał, po który sięgamy bez większego zastanowienia. Wybieramy torebkę, zalewamy wrzątkiem i liczymy na chwilę spokoju. Coraz częściej okazuje się jednak, że za tą prostą wygodą mogą kryć się niewidoczne zagrożenia, które wpływają na nasze samopoczucie i zdrowie. Dlaczego? Niektóre z produktów zawierają w opakowaniu mikro- i nanoplastik, który jak stwierdzili badacze z Universitat Autònoma de Barcelona, może dostać się do naparu.
Z badania opublikowanego w czasopiśmie "Chemosphere" jasno wynika, że podczas parzenia herbaty w torebkach do wody przechodzi bardzo dużo drobnych cząstek, przy czym skala uwalniania zależy od materiału. Najwięcej emitowały torebki z polipropylenu, mniej celulozowe, a najmniej nylonowe.
Najbardziej intrygujący fragment badania dotyczył dalszego losu cząstek uwolnionych z torebek. Rzeczywiste fragmenty materiału naukowcy podali trzem rodzajom ludzkich komórek jelitowych w warunkach in vitro. Wkrótce zaobserwowali, że komórki mogą je wychwytywać, a poziom pobierania zależy jednocześnie od rodzaju komórek i składu chemicznego cząstek. Jak czytamy, wyraźny sygnał internalizacji widziano m.in. w komórkach produkujących śluz przy ekspozycji na cząstki z polipropylenu.
Herbata w torebce – jak wpływa na zdrowie?
Choć wyniki badań naukowców z Universitat Autònoma de Barcelona nie dowodzą, że herbata w torebkach bezpośrednio wywołuje choroby, wskazują, że jelito może być pierwszym narządem, który ma kontakt z uwalnianymi mikro- i nanoplastikami. Ewentualne skutki długotrwałej ekspozycji mogą obejmować podrażnienie bariery jelitowej czy lokalne reakcje zapalne. Mechanizmy te, obserwowane w badaniach eksperymentalnych, obejmują m.in. stres oksydacyjny, stany zapalne, zmiany w odporności, zaburzenia mikrobioty oraz osłabienie szczelności jelit.
W przypadku herbaty w torebkach ryzyko może nie wynikać wyłącznie z obecności mikro- i nanoplastików, lecz także z chemikaliów uwalnianych przez materiały mające kontakt z gorącą wodą. Inne badania wykazały, że w komercyjnych torebkach herbaty mogą znajdować się śladowe ilości związków z grupy PFAS – substancji, które w innych kontekstach ekspozycji łączone są z różnymi negatywnymi skutkami zdrowotnymi.
Herbata w torebkach może też zawierać inne niebezpieczne substancje – od pozostałości klejów i barwników, przez środki chlorujące i pestycydy, aż po epichlorohydrynę, która w kontakcie z wodą może tworzyć związki o działaniu rakotwórczym. Kontrole jakości ujawniały też obecność niedozwolonych barwników oraz różnego rodzaju zanieczyszczeń fizycznych, takich jak fragmenty muszli ślimaków, drobiny plastiku, ptasie pióra, pył cementowy, a także małe gałązki i kamyki.
Najzdrowszym rozwiązaniem jest więc picie herbaty liściastej, parzonej w szklanym naczyniu.
Zobacz także:
- Naukowcy nie mają złudzeń. Ten napój może wydłużyć życie o dwa lata
- Idealna herbata na poranne pobudzenie. Z czym najlepiej ją łączyć?
- Jak przygotować najlepszą czarną herbatę? "Warto dodać składniki już po zaparzeniu"
Autor: Nastazja Bloch
Źródło: portal.abczdrowie.pl
Źródło zdjęcia głównego: Catherine Falls Commercial/GettyImages