Fotelik "antymandatowy" - czy to dobry wybór?
Dziecko powinno być przewożone w foteliku, dopóki jego wzrost nie przekroczy 150 centymetrów. Jego waga i wiek nie mają tu znaczenia.
Spora część rodziców do przewożenia pociech wybiera tzw. fotelik "antymandatowy".
- Jest to konstrukcja, w której dziecka bym nie usadowił. To jest bardzo populara konstrukcja, dopuszczona - powiedział w Dzień Dobry TVN Bartłomiej Chruściński, ekspert ds. fotelików dziecięcych.
Nasz rozmówca zaznaczył, że konstrukcja tego fotelika jest bardzo słaba i łatwo może się zniszczyć. Jego części mogą pęknąć już wtedy, gdy dziecko próbuje w nim usiąść.
- Fotelik ma oddać życie za życie naszego dziecka. Zupełnie inaczej zachowa się konstrukcja porządna, sensowna - dodał.
Używany fotelik dla dziecka - na co zwrócić uwagę?
Nasz rozmówca podkreślił, że do fotelików z drugiej ręki trzeba podchodzić z dużą rezerwą. Zanim z niego skorzystamy, należy mu się dobrze przyjrzeć.
- Warto ściągnąć sobie tapicerkę, zobaczyć, jak te elementy wyglądają, zobaczyć, jak pracuje uprząż, sprawdzić nawet przy pomocy wyszukiwarki, jak wygląda kompletny fotelik, żeby miał wszystkie elementy - wyjaśnił Bartłomiej Chruściński.
Dodał, że na platformach sprzedażowych można znaleźć foteliki, które mają 10-12 lat lub są powypadkowe. Kupowanie ich to nie jest dobry pomysł.
Ile powinien kosztować dobry fotelik? Dowiecie się tego z dalszej części rozmowy.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Przewożenie dziecka w samochodzie. Obalamy mity. "Tak go nie utrzymasz"
- W ten sposób zapinasz dziecko w foteliku? "Zrobisz z miłości krzywdę"
- Najczęściej popełniane błędy w zapinaniu pasów i fotelików dziecięcych
Autor: Katarzyna Oleksik
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN