Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Niemiry. Trójka dzieci wybiegła na jezdnię
W Niemirach niedaleko Wyszkowa (woj. mazowieckie) trójka dzieci nagle wbiegła z posesji na drogę. Jedno z nich zostało potrącone. Wypadek wydarzył się w czwartek, 22 stycznia, około godziny 17:15. Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, do zdarzenia doszło na terenie zabudowanym, w trudnych warunkach - jezdnia była śliska, pokryta śniegiem i lodem.
- 42-letniemu kierującemu osobowym Fiatem, jadącemu od strony Brańszczyka w kierunku Trzcianki, w pewnym momencie, z podwórka jednej z posesji, na jezdnię niespodziewanie wbiegła trójka dzieci, najmłodsze miało trzy lata. Na ich widok kierowca natychmiast podjął próbę hamowania - przekazał oficer prasowy wyszkowskiej policji, podkomisarz Wioleta Szymanik.
Jak dodała, kierowca był trzeźwy.
Wypadek w Niemirach. Samochód potrącił 3-latka
- Dwoje starszych dzieci zdążyło bezpiecznie przebiec przez drogę, jednak kierującemu nie udało się uniknąć zderzenia z trzyletnim chłopcem. Dziecko z obrażeniami ciała zostało przetransportowane do szpitala - poinformowała podkomisarz Szymanik.
Policja apeluje o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w trudnych warunkach drogowych, takich jak śliska nawierzchnia spowodowana zalegającym śniegiem i lodem.
Więcej na tvn24.pl.
Zobacz także:
- Po zderzeniu samochód dachował i uderzył w pieszych. Nie żyje dziecko, kierowcy zatrzymani
- 5-latka zginęła na hamaku. Jest akt oskarżenia
- Ściana runęła na łóżeczko, w którym spało trzymiesięczne dziecko. "Synek był zasypany"
Autor: Regina Łukasiewicz/katke/b
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Jaromir/GettyImages