Dolly Parton z humorem komentuje swój stan zdrowia. "Pomyślcie o mnie jak o starym samochodzie"
- Dolly Parton odwołała koncerty w Las Vegas z powodu problemów zdrowotnych
- Artystka zapewnia, że leczenie przynosi efekty, ale powrót na scenę wymaga czasu
- Gwiazda wspomniała także o zmarłym mężu i podziękowała fanom za wsparcie
Wydarzenia z ostatnich miesięcy wzbudziły niepokój fanów artystki. Dolly Parton już wcześniej zmuszona była przełożyć swoją rezydenturę w Las Vegas, co wywołało falę spekulacji na temat jej zdrowia. Dodatkowo emocje podsycił wpis jej siostry, Freidy Parton, która publicznie przyznała, że artystka nie czuła się najlepiej i poprosiła o wsparcie. Choć później uspokoiła fanów, temat szybko nabrał rozgłosu w mediach. Najnowsze oświadczenie gwiazdy jest więc odpowiedzią zarówno na wcześniejsze doniesienia, jak i narastające obawy związane z jej kondycją oraz odwołaniem koncertów.
Problemy zdrowotne Dolly Parton i odwołane koncerty w Las Vegas
W emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych Dolly Parton wyjaśniła, dlaczego musiała zrezygnować z występów i jak wygląda jej obecna sytuacja zdrowotna.
- Mam dobre i trochę złych wieści. Dobra wiadomość jest taka, że dobrze reaguję na leki i leczenie i z każdym dniem czuję się lepiej. Zła jest taka, że minie trochę czasu, zanim wrócę do formy scenicznej, bo niektóre leki sprawiają, że czuję się lekko oszołomiona, jak mawiała moja babcia. A przecież nie mogę mieć zawrotów głowy, nosząc banja i gitary na pięciocalowych obcasach, nie wspominając o tych wszystkich strojach z cekinami, mojej wielkiej fryzurze i mojej wielkiej osobowości, to by każdego przyprawiło o zawrót głowy - powiedziała Dolly Parton.
- Zawsze miałam problemy z kamieniami nerkowymi, układem odpornościowym i trawiennym, wszystko się rozregulowało i lekarze ciężko pracują, żeby to odbudować i wzmocnić. Mam nadzieję, że wkrótce wrócę do formy - dodała artystka.
Dolly Parton o zdrowiu, pracy i wsparciu fanów
Mimo trudności gwiazda zachowuje charakterystyczny dystans i nie rezygnuje z aktywności zawodowej, jednocześnie podkreślając znaczenie wsparcia fanów.
- Pomyślcie o mnie jak o starym samochodzie, po renowacji może być lepszy niż kiedykolwiek. Ale kiedy podnieśli maskę tego zabytku, okazało się, że trzeba odbudować silnik, skrzynia biegów się ślizga, tłumiki wymagają naprawy, tłoki trzeba wymienić, świece zapłonowe też, bo wiecie, że nie mogę stracić iskry! Wiem, wciąż jestem szalona, ale o moim zdrowiu psychicznym nic nie wspomnieli - mówiła Dolly Parton.
- Bylibyście zaskoczeni, jak wiele znaczyła dla mnie wasza miłość w tym czasie. Z całego serca dziękuję, byliście ogromną częścią mojego powrotu do zdrowia. Jeśli chodzi o Carla i moje zdrowie, pamiętam, jak lata temu powiedział: Nie robisz się młodsza!, a ja odpowiedziałam: Kochanie, dopóki istnieją chirurdzy plastyczni, nie będę się starzeć! Chirurgia plastyczna może poprawić wygląd zewnętrzny, ale sprawy zdrowia wewnętrznego to poważna rzecz. Mam świetnych lekarzy, radzę sobie dobrze i zapewniają mnie, że wszystko jest uleczalne. Trzymam się tego i dziękuję wam za wsparcie, I will always love you - podsumowała artystka.
Zobacz także:
- Dolly Parton - ciekawostki z życia legendy muzyki country. Dlaczego zawsze nosi ubrania z długim rękawem?
- Siostra Dolly Parton prosiła o modlitwę za piosenkarkę
- Dolly Parton kończy 80 lat. Oto ciekawostki z życia gwiazdy country