Historia turystyki tatrzańskiej
Polskie Tatry to jeden z najbardziej popularnych kierunków wakacyjnych. Co roku odwiedza je ponad pięć milionów turystów. Zanim jednak szlaki zaczęły przeżywać prawdziwe oblężenie, górska turystyka wcale nie była tak popularna. W góry wyruszano nie dla widoków, ale przede wszystkim, by zdobyć pożywienie.
- Pierwsze wejścia tatrzańskie były pasterskie, myśliwskie. Dopiero w XVII wieku pojawiła się turystyka tatrzańska. Wejścia odbywały się zawsze z przewodnikami. Byli to przede wszystkim miejscowi górale - tłumaczyła w Dzień Dobry Wakacje Emilia Pomiankiewicz-Wagner, kierownik ds. taternictwa i narciarstwa Muzeum Tatrzańskiego.
Na przełomie XIX i XX wieku turystyka górska była elitarna. Na takie wyprawy wybierali się przedstawiciele inteligencji i artyści.
Tatry przeżywają oblężenie
Prawdziwa rewolucja przyszła wraz z rozwojem motoryzacji. Tatry stały się łatwiej dostępne dla każdego. Mimo to jeszcze przez wiele lat na szlakach trudno było spotkać tłumy.
- Każdy mówił sobie to "cześć", to "dzień dobry", zatrzymywał się na chwilę, wymienił kilka słów. Moim zdaniem Tatry są trochę taką ofiarą własnej popularności. Stały się bardzo modne na portalach społecznościowych - zaznaczył w Dzień Dobry Wakacje przewodnik tatrzański Piotr Bernacki.
- Ta masówka powoduje nam też to, że w Tatrach pojawiają się ludzie, którzy są kompletnie nieprzygotowani, nawet do tego stopnia zdarzyło mi się kiedyś na szczycie Świnicy, kiedy pan podszedł i spytał, gdzie on w ogóle jest, bo nie wiedział, na jakim szczycie się znajduje - dodał.
Najbardziej oblegane trasy to Dolina Kościeliska, Kasprowy Wierch, gdzie można dostać się kolejką i Morskie Oko - dziennie zagląda tam ponad 10 tysięcy osób. Chętnych na eksplorowanie górskich szlaków jest z roku na rok coraz więcej.
Jak uniknąć tłumów na szlakach? Więcej dowiesz się w materiale wideo.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Zszedł z gór przebity na wylot kijem trekkingowym. Dlaczego nie wezwał pomocy? "To miało wpływ"
- Jakie warunki panują w Beskidach? GOPR przypomina, o czym należy pamiętać podczas wycieczek
- Jedna z dwóch kobiet w TOPR łączy pracę lekarki i ratowniczki. "Były delikatne drwiny, kwestionowanie jej kwalifikacji"