Zabrali przerażone psy na Rysy - do sieci trafiło nagranie. "Nie mogę na to patrzeć"

Psy i Rysy
Przerażone psy na Rysach. Dlaczego nie wolno zabierać zwierząt w Tatry?
Źródło zdj. gł.: ewg3D/GettyImages, instagram.com/marcin_kijowski_guide
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Psy są dla wielu osób nieodłącznymi towarzyszami wycieczek i górskich wędrówek. Nie wszędzie będą się jednak czuły dobrze, a ich komfort powinien być ważniejszy od naszego kaprysu. Internautom przypomniał o tym pan Marcin, który na szlaku na Rysy zauważył turystów próbujących wejść na szczyt ze swoimi pupilami. Nagranie przedstawiające wystraszone czworonogi szybko obiegło sieć.

Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.

Tatry
Tatrzańskie opowieści. Przejść wszystkie szlaki w Tatrach
Źródło: Dzień Dobry TVN

Przerażone psy w Tatrach

Psy towarzyszą nam już niemal wszędzie, a wielu z nas nie wyobraża sobie nie zabrać ukochanego pupila na wspólne wakacje. Choć trend bycia zaangażowanym opiekunem czworonoga jest godny pochwały, wciąż istnieją miejsca, do których nie powinniśmy, a nawet nie możemy zabierać naszych futrzastych przyjaciół.

Na ten problem zwrócił uwagę jeden z użytkowników Instagrama, który dostrzegł zwierzęta w wysokich górach. Profil marcin_kijowski_guide opublikował w sieci nagranie, na którym widać, jak opiekunowie psów "spacerują" z nimi po Rysach. Na filmiku możemy zauważyć przerażone, zmęczone zwierzaki, które nie wiedzą, jak się odnaleźć na skałach.

- Ten drugi na filmie pies był przerażony. Skomlał cicho ze strachu, bał się schodzić ze szczytu. Patrząc w dół, zapierał się łapami. Jego opiekun twierdził, że pies się nie boi, bo… "był już w Dolomitach", a skomle, dlatego że "chce już iść". Pan nie wiedział, że na Rysach jest stromo. Właściwie to niczego nie wiedział - gdzie jest, ani dlaczego nie wolno i nie powinien wchodzić na Rysy ze zwierzakiem, jak wygląda zestresowany pies i co w tym miejscu, w tłumie ludzi, może spowodować spanikowany, silny zwierzak. Ważniejsze było zdobycie Rysów - opisał sytuację mężczyzna.

Dlaczego nie wolno zabierać psów w Tatry?

Do zdarzenia doszło w sobotnie przedpołudnie na Rysach, w letnim sezonie, gdy jest najwięcej turystów.

- Na szczycie, na szlaku, w schronisku (tłum turystów - red.). Część z nich zachwycona. "O, jaki ładny piesek. Jaki dzielny!". Opiekunowie zachwyceni zachwytem. Tylko psy jakoś nie bardzo - dodał pan Marcin.

Mężczyzna zaapelował do obserwatorów oraz turystów, by nie brali swoich psów w góry. Przypomniał też, że Tatry to rezerwat przyrody, w którym poza wyznaczonymi miejscami nie wolno chodzić ze swoimi pupilami.

- Zwierzęta domowe wnoszą swoje zapachy, odchody, choroby i pasożyty, które nie są dobre dla mieszkańców Tatr. [...] Rysy to nie miejsce dla psów. Tłum, stromo, ekspozycja, latające kamienie. Żaden pies w tych warunkach nie czuje się komfortowo, ale wam o tym nie powie - podkreślił mężczyzna.

Filmik opublikowany przez pana Marcina wzbudził w sieci ogromne emocje.

"Nie mogę na to patrzeć", "Biedne psiaki", "Ludzie są szaleni, zero myślenia", "Jak ten pies się tam dostał?", "W głowie mi się to nie mieści" - czytamy pod nagraniem.

Jak przekazano na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego, w parkach narodowych oraz rezerwatach przyrody zabrania się wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną. Wyjątek stanowią psy asystujące osobom z niepełnosprawnościami oraz psy ratownicze.

- Obszary takie jak TPN, gdzie nie wolno wprowadzać psów, stanowią niewielki fragment powierzchni kraju. Oddajmy te miejsca we władanie dzikim zwierzętom – niech czują się bezpieczne i spokojne - wyjaśniono na stronie TPN.

Zobacz także:

Źródło: tpn.gov.pl
Autorka/Autor: Zofia Wierzcholska