Dalsza część artykułu dostępna jest pod materiałem wideo.
Przerażone psy w Tatrach
Psy towarzyszą nam już niemal wszędzie, a wielu z nas nie wyobraża sobie nie zabrać ukochanego pupila na wspólne wakacje. Choć trend bycia zaangażowanym opiekunem czworonoga jest godny pochwały, wciąż istnieją miejsca, do których nie powinniśmy, a nawet nie możemy zabierać naszych futrzastych przyjaciół.
Na ten problem zwrócił uwagę jeden z użytkowników Instagrama, który dostrzegł zwierzęta w wysokich górach. Profil marcin_kijowski_guide opublikował w sieci nagranie, na którym widać, jak opiekunowie psów "spacerują" z nimi po Rysach. Na filmiku możemy zauważyć przerażone, zmęczone zwierzaki, które nie wiedzą, jak się odnaleźć na skałach.
- Ten drugi na filmie pies był przerażony. Skomlał cicho ze strachu, bał się schodzić ze szczytu. Patrząc w dół, zapierał się łapami. Jego opiekun twierdził, że pies się nie boi, bo… "był już w Dolomitach", a skomle, dlatego że "chce już iść". Pan nie wiedział, że na Rysach jest stromo. Właściwie to niczego nie wiedział - gdzie jest, ani dlaczego nie wolno i nie powinien wchodzić na Rysy ze zwierzakiem, jak wygląda zestresowany pies i co w tym miejscu, w tłumie ludzi, może spowodować spanikowany, silny zwierzak. Ważniejsze było zdobycie Rysów - opisał sytuację mężczyzna.
Dlaczego nie wolno zabierać psów w Tatry?
Do zdarzenia doszło w sobotnie przedpołudnie na Rysach, w letnim sezonie, gdy jest najwięcej turystów.
- Na szczycie, na szlaku, w schronisku (tłum turystów - red.). Część z nich zachwycona. "O, jaki ładny piesek. Jaki dzielny!". Opiekunowie zachwyceni zachwytem. Tylko psy jakoś nie bardzo - dodał pan Marcin.
Mężczyzna zaapelował do obserwatorów oraz turystów, by nie brali swoich psów w góry. Przypomniał też, że Tatry to rezerwat przyrody, w którym poza wyznaczonymi miejscami nie wolno chodzić ze swoimi pupilami.
- Zwierzęta domowe wnoszą swoje zapachy, odchody, choroby i pasożyty, które nie są dobre dla mieszkańców Tatr. [...] Rysy to nie miejsce dla psów. Tłum, stromo, ekspozycja, latające kamienie. Żaden pies w tych warunkach nie czuje się komfortowo, ale wam o tym nie powie - podkreślił mężczyzna.
Filmik opublikowany przez pana Marcina wzbudził w sieci ogromne emocje.
"Nie mogę na to patrzeć", "Biedne psiaki", "Ludzie są szaleni, zero myślenia", "Jak ten pies się tam dostał?", "W głowie mi się to nie mieści" - czytamy pod nagraniem.
Jak przekazano na stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego, w parkach narodowych oraz rezerwatach przyrody zabrania się wprowadzania psów na obszary objęte ochroną ścisłą i czynną. Wyjątek stanowią psy asystujące osobom z niepełnosprawnościami oraz psy ratownicze.
- Obszary takie jak TPN, gdzie nie wolno wprowadzać psów, stanowią niewielki fragment powierzchni kraju. Oddajmy te miejsca we władanie dzikim zwierzętom – niech czują się bezpieczne i spokojne - wyjaśniono na stronie TPN.
Zobacz także:
- Bezpański pies wędrował po Tatrach Wysokich. Miał pokonać 140 kilometrów
- Jak żyje się z dogami niemieckimi? "Najważniejsza jest konsekwencja"
- Upał stanowi zagrożenie również dla zwierząt. Jak im pomóc?