Życie w Morskim Oku
Schronisko w Morskim Oku ma już 152 lata i leży na skrzyżowaniu najważniejszych górskich szlaków. Tuż po wojnie gospodarzyli tu dziadek Czesław i babcia Dziunia. Później schronisko prowadzili pani Maria z mężem. Dziś rodzinna historia pisze się dalej. Pałeczkę przyjęli ich syn Kuba i córka Patrycja.
- W czasach, kiedy ja tutaj się wychowywałam i spędzałam dzieciństwo, nie było internetu, nie mieliśmy telewizji. I myśmy tu generalnie z kuzynostwem poznawali każdy skrawek tej ziemi, każdą gałązkę, kosówkę, jaskinie, kamienie - mówiła Patrycja Łapińska w reportażu Dzień Dobry Wakacje.
Jak z tak odległego miejsca udawało jej się dojeżdżać do szkoły? - Musiałam bardzo wcześnie wstawać, zwłaszcza w zimie. Samochód tutaj nie dojeżdżał, bo zimą było bardzo ciężko i stał na Włosienicy, półtora kilometra niżej. [...] Czasami dojeżdżałam na drugą lekcję, czasem na trzecią, a czasem w ogóle - wspominała.
W końcu jej rodzice zdecydowali się na indywidualny tok nauczania. - Ja co jakiś czas zjeżdżałam i zdawałam materiał - zaznaczyła.
Najstarsze schronisko w polskich Tatrach
Pani Patrycja pamięta, jak spędzała czas jako dziecko w XIX-wiecznej wozowni, najstarszym budynku w Morskim Oku. Obok niego stoi drugi obiekt, czyli schronisko, które powstało w 1908 roku z inicjatywy Towarzystwa Tatrzańskiego. Dziś cały kompleks ma status zabytku. W latach 60. i 70. była to kolebka polskiego taternictwa i alpinizmu.
- Kiedyś to miejsce wyglądało zupełnie inaczej, teraz jest tutaj sala, a kiedyś bywało to miejsce, które było ulubionym miejscem, gdzie spała Rutkiewicz. Kukuczka też tutaj bywał. Tutaj obgadywali swoje pierwsze przejścia, suszyli liny, rozmawiali o różnych drogach. Tutaj często spali na podłogach, bo wtedy były takie noclegi - opowiadała bohaterka materiału.
Jakub Łapiński oprowadził nas po pokojach dla gości w schronisku. - Tu w pokojach ludzie śpią, czasami nie znając się nawet. Wiele fantastycznych znajomości zostało tu zawartych i też nawet małżeństw - mówił.
- Pamiętam, gdy odwiedził nas - chyba w 2002 roku - książę Karol, jeszcze wtedy książę. My jako małe dziewczynki wyobrażałyśmy sobie go jako takiego księcia z bajki, który przyjedzie w koronie na koniu. No i niestety troszkę się rozczarowałyśmy - mówiła z uśmiechem Maryna Stańczewska, córka pani Patrycji.
Kto jeszcze gościł w schronisku? Sprawdź w materiale wideo na górze strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry Wakacje na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.
Zobacz także:
- Te schroniska górskie robią ogromne wrażenie. "To zabytek narodowy"
- Bezpański pies wędrował po Tatrach Wysokich. Miał pokonać 140 kilometrów
- Jak dobrze znasz polskie góry? Odgadnij miejscowości ze zdjęć [QUIZ]