Chciała się ubezpieczyć na wypadek zachorowania na raka piersi. "Warto rozważyć przed wykonaniem badań"
Dalszą część artykułu znajdziesz pod materiałem wideo.
Rak piersi - skala problemu w Polsce
Jak wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia, co roku rak piersi dotyka około 20 tysięcy pacjentek. To nowotwór złośliwy, który rozwija się miejscowo z komórek gruczołu piersiowego i może dawać przerzuty do węzłów chłonnych i narządów wewnętrznych. Najwięcej zachorowań jest wśród kobiet po 50. roku życia.
Rak piersi początkowo nie daje żadnych objawów. Dla skutecznego leczenia kluczowe jest wykrycie choroby we wczesnym stadium, dlatego regularna profilaktyka, w tym samobadanie piersi, mammografia czy USG, może uratować życie, zdrowie i uchronić przed długim i wymagającym procesem leczenia.
Październik jest miesiącem świadomości raka piersi. Wiele kobiet myśli nie tylko o tym, by pójść na badania, ale również, aby ubezpieczyć się na wypadek zachorowania na nowotwór złośliwy. Okazuje się jednak, że w tym przypadku kolejność działań może mieć duże znaczenie i wpływ na przyszłość pacjentki.
- Jeżeli podczas badania piersi zostanie wykryta jakaś zmiana, która będzie wymagała dodatkowej diagnostyki, na przykład biopsji, to później, w zależności od wyniku, możemy zamknąć sobie drogę do uzyskania dobrego ubezpieczenia - powiedziała agentka ubezpieczeniowa Wioleta Cylwik-Baron w rozmowie z Justyną Piąstą. - Dobre ubezpieczenie daje nam gwarancję pomocy finansowej, ale również wsparcie informacyjne. A jeśli mamy informacje, zyskujemy także czas na leczenie. W chorobie nowotworowej czas jest niezwykle cenny. Chcę, żeby to wybrzmiało: nie chodzi o to, aby nie iść na badanie w ogóle albo z nim zwlekać. Nie przesuwajcie terminu wizyty u lekarza. Chodzi o to, że jeśli myślimy o polisie, to warto zająć się tym, zanim przyjdzie termin badania - dodała ekspertka.
Ubezpieczenie onkologiczne
Czym może różnić się ubezpieczenie zawarte przed badaniami od tego, które zostanie zawarte już po wizycie u lekarza, a wynik badania wskaże, że w piersi została wykryta jakaś niepokojąca zmiana?
- Odpowiem na to pytanie, posługując się przykładem. Moja klientka pani Ania (imię zostało zmienione) podczas ankiety medycznej powiedziała mi, że miała badanie piersi oraz biopsję, ponieważ wykryto u niej guzki. Wynik badania histopatologicznego wskazywał na łagodną zmianę. Przekazałyśmy ubezpieczycielowi wszystkie wyniki badań i wypełniłyśmy wniosek. Ostatecznie pani Ania otrzymała polisę, która obejmuje ochronę na wypadek innych nowotworów, ale nie raka piersi. Wyłączenie dotyczy również zmian w obrębie piersi oraz związanych z nimi węzłów chłonnych. Pani Ania była bardzo rozczarowana, kiedy przekazałam jej tę informację. Zapytała: "Jak to? Przecież na tym najbardziej mi zależy, a nie mam tego ubezpieczonego". I właśnie dlatego warto rozważyć ubezpieczenie przed wykonaniem badań - wyjaśniła Cylwik-Baron.
A co w przypadku, jeśli osoba, która chce się ubezpieczyć, zatai prawdę podczas ankiety medycznej przeprowadzanej przez agenta i nie powie, że wykryto zmiany w piersi?
- Ankieta medyczna jest najważniejszą częścią polisy. Kodeks cywilny i ogólne warunki ubezpieczenia przewidują, że jeśli towarzystwo ubezpieczeniowe dowie się, że w ankiecie medycznej podano nieprawdziwe informacje albo coś pominięto, może mieć prawo odmowy wypłaty świadczenia. Istnieje na to określony okres wynoszący trzy lata. Dlatego tak ważne jest, żeby ankietę wypełnić rzetelnie z agentem, który zada pytania we właściwy sposób - wskazała ekspertka ds. ubezpieczeń.
Zobacz także:
- Gigant ubezpieczeniowy kontra kierowca. Absurdalna walka o odszkodowanie
- Bezpieczne ferie zimowe. Ekspert radzi, jak wybrać dobre ubezpieczenie
- Ubezpieczenie od upadku rakiety. Czy to możliwe? "Jest jeden warunek"