Bezpieczne ferie zimowe. Ekspert radzi, jak wybrać dobre ubezpieczenie

238A9807
Co powinno zawierać ubezpieczenie na ferie zimowe?
Źródło: Dzień Dobry TVN
Ferie zimowe startują już 19 stycznia i dla wielu z nas to czas wyjazdów. Zanim jednak ruszymy na stok czy w egzotyczną podróż, warto zadbać o bezpieczeństwo, także to finansowe. Razem z naszym ekspertem Marcinem Jaworskim sprawdziliśmy, jakie ubezpieczenie na ferie wybrać, na co zwrócić uwagę przy polisach dla dzieci i rodzin oraz czego absolutnie nie pomijać, planując zimowy wyjazd.

Odpowiednie ubezpieczenie na ferie zimowe - na co zwrócić uwagę?

Wyniki badań pokazują, że z ubezpieczenia rezygnuje 20-30 proc. wybierających zagraniczne wyjazdy. Tymczasem nigdy nie wiemy, czy nic się nie stanie, szczególnie jeśli jedziemy na narty. Nieprzypadkowo ubezpieczenia z opcją ochrony przed skutkami uprawniania sportów zimowych są około 2 razy droższe. Ryzyko urazu czy wyrządzenia komuś szkody, jest większe na nartach niż podczas wyjazdów w ciepłe kraje. Jeśli wybrany pakiet ubezpieczenia bez tej opcji kosztuje np. 100 czy 200 zł, to z rozszerzeniem o sporty zimowe będzie to odpowiednio 200 lub 400 zł.

- Też jest pytanie, jaki odsetek osób wyjeżdża z taką iluzją trochę ubezpieczenia. To znaczy, że nie mają czy to odpowiedniej sumy ubezpieczenia, czy to odpowiedniego zakresu. To przede wszystkim pamiętajmy, że taka podstawowa wersja ubezpieczenia turystycznego, nie działa w przypadku uprawiania sportów zimowych – powiedział Marcin Jaworski Biuro Rzecznika Finansowego.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że opcja amatorskiego uprawniania narciarstwa obejmuje tylko zjazdy po oznakowanych trasach zjazdowych. Jeśli mamy potrzebę adrenaliny i chcemy mieć ochronę na wypadek uprawniania narciarstwa poza oznakowanymi trasami, znowu płacimy więcej.

- Wtedy już płacimy nie 100 czy 200, nie 200 czy 400, tylko 400 czy 600 złotych, bo oczywiście ryzyko jest odpowiednio większe – dodał.

Warto także zwracać uwagę, na to, czy ubezpieczenie jest podzielone na koszty leczenia i koszty transportu.

- To jest o tyle ważne, że na polskim rynku występują dwa modele. Niektóre towarzystwa w jednym limicie uwzględniają zarówno koszty leczenia, jak i koszty transportu medycznego. Natomiast są też ubezpieczyciele, którzy traktują to odrębnie. I rzeczywiście warto na to zwrócić uwagę, bo jeśli mamy np. dajmy na to 300 tysięcy sumy ubezpieczenia i na to, i na to, to może się też zdarzyć taka sytuacja, że limit na koszty leczenia zacznie się wyczerpywać, a jeszcze będzie przed nami przy poważniejszych urazach np. perspektywa transportu, kosztownego transportu medycznego. Więc odrębne limity i możliwie też wysoki limit – wyjaśnił ekspert.

Brak ubezpieczenia a wypłacenie odszkodowania

Do wypadku może dojść nieoczekiwanie zarówno z naszej winy, jak i winy osób zjeżdżających na stoku. Jak uchronić się przed wypłatą ogromnych odszkodowań?

- Jeśli uprawiamy jakieś sporty i wyjeżdżamy gdzieś, to pamiętajmy o tym, żeby mieć ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej i to na możliwie wysokie kwoty – podsumował.

Dodatkowo trzeba pamiętać, że podwyższanie sumy ubezpieczenia nie powoduje proporcjonalnego wzrostu składki. To zresztą dotyczy nie tylko OC w pakiecie turystycznym, ale w ogóle ubezpieczeń turystycznych. Na przykład pięciokrotne podniesienie sumy ubezpieczenia kosztów leczenia z 200 tys. zł do 1 miliona złotych, będzie oznaczało mniej więcej dwukrotnie wyższą składkę.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości