Dalsza część tekstu znajduje się poniżej.
Włochy. Nie żyje 50-letnia Polka
Do zdarzenia doszło we wtorek, 18 sierpnia, w miejscowości Colleferro, niedaleko Rzymu. Nieprzytomną Joannę R. w mieszkanku znalazła córka i to ona zawiadomiła służby. Niestety mimo wysiłków lekarzy kobiety nie udało się uratować.
50-letnia Polka zdaniem policji zginęła we własnym domu od rany zadanej nożem.
Polka zginęła od rany zadanej nożem. Mąż przyznał się zabójstwa
Stacja Rai News podała, że niedługo po znalezieniu zwłok Polki policja zatrzymała 69-letniego męża kobiety. Pochodzący z Tunezji mężczyzna miał przyznać się funkcjonariuszom do zabicia żony. Co wydarzyło się pomiędzy małżonkami? Co sprowokowało mężczyznę do ataku? Odpowiedzi na te i inne pytania szuka prokuratura w Velletri.
Włoskie media informują, że para miała pięcioro dzieci. Do ataku na kobietę miała dojść w obecności najmłodszego z dzieci - 9-latka.
Do tej tragedii w mediach społecznościowych odniósł się samorządowiec Pierluigi Sanna. - Naszym największym błędem, jako społeczności, jest niezauważanie sygnałów - ocenił. Dodał, że dzieci kobiety otrzymają odpowiednią pomoc i wsparcie.
Natomiast Giulio Calamita, burmistrz miejscowości, w której doszło do zbrodni - na Facebooku - złożył rodzinie kobiety kondolencje, a także zapewnił, że władze nie pozostaną obojętne wobec tej tragedii.
Więcej na ten temat można przeczytać na stronie tvn24.pl.
Zobacz także:
- Nieprawidłowe zachowanie wychowawcy na koloniach. Sprawie przygląda się prokuratura
- Znany producent filmowy i jego żona nie żyją. Zginęli tragicznie
- Nie żyje Wanda Traczyk-Stawska. Miała 99 lat. "Warszawa pamięta"