Po zderzeniu samochód dachował i uderzył w pieszych. Nie żyje dziecko, kierowcy zatrzymani

Policja, rozbite auto
Tragiczny wypadek w Warszawie. Nie żyje dziecko
Źródło: imageBROKER/Lilly/Getty Images; tvnwarszwa.pl
Dwa samochodowy osobowe zderzyły się na warszawskiej Pradze-Południe. Jeden z nich dachował i wpadł na przejście dla pieszych. Poszkodowanych zostało kilka osób, w tym dziecko, którego życia nie udało się uratować. 5-latek zmarł w szpitalu. Decyzją prokuratora kierowcy biorący udział w wypadku zostali zatrzymani.
Kluczowe fakty:
  • Do groźnego wypadku doszło w poniedziałek na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej w Warszawie.
  • Zderzyły się dwa samochody, jeden z nich wpadł na przejście dla pieszych, gdzie przechodziła kobieta z dzieckiem. Życia 5-latka nie udało się uratować, zmarł w szpitalu.
  • Kilka osób zostało poszkodowanych.

Dalsza część tekstu pod wideo:

Klatka kluczowa-173033
Newsy
Źródło: Dzień Dobry TVN

Warszawa. Wypadek na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej

Do poważnego wypadku doszło w poniedziałek, 19 stycznia po południu na skrzyżowaniu ulic Grochowskiej i Zamienieckiej w Warszawie.

- Toyota jechała ulicą Grochowską, Ford ulicą Zamieniecką, skręcał w lewo i wymusił pierwszeństwo. W efekcie Toyota dachowała i wbiła się na przejście dla pieszych, na których była kobieta z dzieckiem. Obojgu jest udzielana pomoc w karetce - przekazał mł. asp. Paweł Chmura ze stołecznej policji w rozmowie z PAP.

- Na miejscu pracują cztery karetki, jest pełno policji i straży pożarnej. Czerwony samochód osobowy leży na dachu, jest zasłonięty przez parawan straży pożarnej – relacjonował Mateusz Mżyk, reporter tvnwarszawa.pl przed godziną 16:00. Lądował też śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Nie żyje dziecko poszkodowane w wypadku na Pradze-Południe

Jak podał portal tvnwarszwa.pl, rzecznik LPR Justyna Sochacka poinformowała, że poszkodowanych zostało sześć osób. - W najcięższym stanie jest dziecko, które zostało karetką przetransportowane do szpitala - dodała. Do placówki medycznej trafiły też trzy kobiety w wieku 30, 34 i 45 lat. Dwaj mężczyźni zostali opatrzeni na miejscu.

Po godzinie 17.00 rzecznik Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza Mariusz Mazurek przekazał, że pięcioletni chłopiec zmarł. Według słów lekarzy został przywieziony w stanie śmierci dokonanej. – Lekarze przez 30 minut prowadzili jeszcze reanimację. Niestety nie udała się – dodał.

Warszawa. Wypadek na Pradze: kierowcy obu aut zatrzymani

Zarówno kierująca Fordem kobieta, jak i prowadzący Toyotę 48-letni mężczyzna zostali przebadani na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Byli trzeźwi. Decyzją prokuratora kierowcy oboje zostali zatrzymani.

Prezydent stolicy za pośrednictwem X przekazał, że jest wstrząśnięty tragicznym zdarzeniem, do którego doszło na Pradze-Południe.

- Nie ma odpowiednich słów by wyrazić współczucie dla rodziny 5-latka, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu. Łączę się w bólu z najbliższymi chłopca. Liczę na sprawne ustalenie dokładnych przyczyn tragicznego wypadku i ukaranie sprawców. A jako prezydent miasta zobowiązuję się do dalszego konsekwentnego działania na rzecz zwiększania bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu na ulicach Warszawy - napisał Rafał Trzaskowski.

Więcej informacji na tvnwarszawa.pl.

Zobacz także: