Od dzieci e-papierosy kupują nawet nauczyciele. "Chwalił się, że ma takie układy z uczniami"

Coraz więcej dzieci sięga po e-papierosy. "Będziemy musieli przeszczepiać im płuca"
Źródło: Dzień Dobry TVN
Od uczniów e-papierosy kupują nawet nauczyciele
Od uczniów e-papierosy kupują nawet nauczyciele
Plaga e-papierosów w polskich szkołach?
Plaga e-papierosów w polskich szkołach?
Jak wynika ze statystyk, niemal 20 proc. dzieci w wieku od 13 do 15 lat codziennie używa e-papierosów. Na to, jak poważnym problemem są w polskich szkołach tego rodzaju używki, zwrócił w swoim reportażu uwagę Bartek Dajnowski. O tym, co jest w nich najbardziej niebezpieczne, opowiedzieli również goście Dzień Dobry TVN - specjalistka psychoterapii uzależnień dr Maria Banaszak, twórca internetowy Lesław Dzik oraz Andrzej Parafianowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego.
Artykuł w skrócie:
  • Palenie e-papierosów stało się powszechne w wielu polskich szkołach.
  • Jak przyznali bohaterowie materiału Bartka Dajnowskiego, handel tego rodzaju używkami ma się dziś świetnie.
  • Mało kto zdaje sobie jednak sprawę ze skutków, jakie może przynieść regularne sięganie po e-papierosy.

Handel e-papierosami kwitnie w polskich szkołach

Jak się okazuje, po e-papierosy sięgają coraz młodsi uczniowie.

- Teraz w szkołach działa system, jak w więzieniu, czyli gity i frajery. Jak jesteś gitem, to dostaniesz informację, jak chcesz coś kupić. To bardzo powszechny proceder i mało kto się z tym kryje. Byłam świadkiem, jak nauczyciel chwalił się tym, że ma takie układy z uczniami, że sam od nich bierze e-papierosy po dobrej cenie - zdradzili anonimowi rozmówcy Bartka Dajnowskiego.

Wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, że ich dzieci mają w swoich piórnikach lub plecakach tego rodzaju używki - swoim kształtem e-papierosy coraz częściej przypominają bowiem kolorowe flamastry.

- To ma kształt gadżetu i nie przypomina zupełnie niczego, o czym dorosły mógłby powiedzieć, że jest to forma zagrożenia dla dziecka - zaznaczyła bohaterka materiału reportera Dzień Dobry TVN.

O tym, jak powszechny stał się dziś w szkołach handel papierosami, przekonała się na własnej skórze Ula, mama 12-latka.

- Dzieci zaczęły dostawać prezenty od nowego kolegi, który przyszedł do klasy, w postaci batonów, soczków. Pytałam go [swojego syna - przyp. red.] skąd te soki, to mówił, że kolega mu daje, po prostu, bo kupuje w sklepikach taką dużą ilość, że rozdaje w klasie. Kolega zaczął proponować mu e-papierosy i temat został zgłoszony do pana dyrektora. W międzyczasie okazało się, że ten chłopiec został usunięty z poprzedniej szkoły właśnie dlatego, że też handlował tymi e-papierosami. Tylko dodam, że oni mają 12 lat i są w szóstej klasie - podkreśliła.

Inna rozmówczyni Bartka Dajnowskiego zwróciła uwagę na to, co dzieje się w szkolnych łazienkach.

- Jak przyszłam do liceum, to wchodzisz do łazienki, a tam dosłownie gromada osób. Stoją i jarają, łazienka pełna - wyjaśniła.

E-papierosy zagrożeniem dla dziecięcych płuc

O tym, że ich dzieci palą e-papierosy, bohaterki reportażu Dzień Dobry TVN dowiedziały się przez przypadek.

- W kieszeni znalazłam, no, wtedy myślałam, że jest to powerbank. Nie miałam wtedy świadomości, że mogła być to rzecz związana z e-papierosami, ponieważ on nie wyglądał tak, jak klasyczny papieros. [...] Ubrania nie pachną tą nikotyną czy tytoniem - wyjaśniła Ula, mama 15-latka.

- Zorientowałam się, że córka kupuje papierosy - i na pewno ich używa - podczas ferii zimowych. Odsunęłam poduszkę i tam ze zdziwieniem stwierdziłam, że leży właśnie taki kolorowy, plastikowy przedmiot - dodała Bianka, mama 15-latki.

- Znalazłam kolorowe papierosy w pudełku na pisaki, w kolorze tęczy. Te kolory są ewidentnie przystosowane do tego, żeby zachęcić młodzież. Bardzo łatwo to ukryć - przyznała Monika, mama innego 15-latka.

Jak wyjaśniła Katarzyna Jagiełło, przedstawicielka Koalicji Na Rzecz Zakazu Sprzedaży Jednorazowych E-Papierosów, producenci tego rodzaju używek kierują się ściśle określoną strategią.

- Jednorazowe papierosy są zaprojektowane tak, żeby uzależniać dzieci. Są reklamowane kanałami, z których one korzystają - zaznaczyła.

Andrzej Parafianowicz, pracownik Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, wspomniał z kolei o groźnych składach e-papierosów.

- W Polsce tego składu, co tam rzeczywiście jest, nie kontroluje nikt. Problem jest trochę niedoceniany, bo [...] tu efekt jest przesunięty w czasie. Bazą tego jest glikol, który zostanie w płucach już na zawsze. Za parę lat będziemy musieli tym dzieciom te płuca przeszczepiać - podsumował.

O e-papierosach rozmawialiśmy też w studiu Dzień Dobry TVN. Nasi goście, specjalistka psychoterapii uzależnień dr Maria Banaszak, twórca internetowy Lesław Dzik oraz Andrzej Parafianowicz z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, zwrócili uwagę na zagrożenia, jakie wiążą się z tego rodzaju używkami oraz zdradzili, skąd bierze się ich popularność wśród najmłodszych.

Klatka kluczowa-148098
Plaga e-papierosów w polskich szkołach?
Źródło: Dzień Dobry TVN

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości