Wyprawiamy w drogę wolontariuszy WOSP
Przed studiem Dzień Dobry TVN pojawili się wyjątkowi goście, wolontariusze, którzy od lat wspierają Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Pan Tomasz z Warszawy działa w akcji od 2011 roku, a tym razem przyjechał z córką i psem, który także pomaga w zbiórce. Jak podkreślają, w wolontariacie najważniejsza jest radość, uśmiech i dobra zabawa, które towarzyszą każdemu spotkaniu z darczyńcami.
- Pierwsza orkiestra odbyła się wtedy, gdy byliśmy na urlopie w Krynicy Górskiej. Słuchaliśmy w radiu, co dzieje się w Warszawie. Początek lat 90. Niesamowite to było. Pieski chodzą ze mną i pomagają zbierać – powiedział.
Wśród wolontariuszy WOŚP znalazły się też całe rodziny. Rodzice od najmłodszych lat uczą swoje pociechy, czym jest pomaganie i wspólne działanie dla dobra innych. Dzięki temu tradycja dobroczynności przekazywana jest z pokolenia na pokolenie, a każdy Finał staje się wyjątkowym doświadczeniem dla bliskich.
- Najmłodszy Aleksy miał 1,5 roku, jak był pierwszy raz wolontariuszem. Jest radosny i bardzo długo wytrzymuje, żeby chodzić i zbierać pieniądze dla WOŚP
Zimowe warunki kontra wolontariusze
Mimo że tegoroczny Finał WOŚP przywitał wolontariuszy mroźną aurą i temperaturą poniżej zera, nikt się nie poddaje,
- Ciepłe serca i świetna atmosfera robią swoje, z niektórymi gramy już 18 lat, więc wiedzą, co i jak - mówi szef jednego ze sztabów
O wolontariuszy dbają też prowadzący i goście Dzień Dobry TVN. Bartek Boratyn przygotował sycące kanapki oraz ciepłą kawę i herbatę, którą rozdawał wszystkie zebranym pod studiem DDTVN. Damian Michałowski wręczył zaś wolontariuszom pakiety startowe, w których znalazły się m.in. ogrzewacze do rąk i kubki termiczne,
Zobacz także:
- Znamy cel 34. finału WOŚP. Jerzy Owsiak: "Nad tym tematem się pochyliliśmy"
- Jak Jurek Owsiak radzi sobie z hejtem? "To jest choroba cywilizacyjna"
- Jurek Owsiak kontra "sprayujący gamonie". Odpowiedział wandalom w swoim stylu
Autorka/Autor: NB
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN