Parenting

Myśleli, że adoptują 7-latkę, która okazała się dużo starsza. Natalia terroryzowała rodziców i podała ich do sądu

Parenting

Autor:
Maria
Czarniecka
Źródło:
toofab.com/DailyMail.com

Natalia miała mieć 7 lat, gdy trafiła do domu Kristine i Michaela Barnettów. Jednak jej zachowanie budziło wiele wątpliwości co do tego, czy faktycznie ma tyle lat, ile zapisano w jej dokumentach. Jakby tego było mało, zaczęła terroryzować swoich przybranych rodziców i straszyć ich śmiercią. W końcu Barnettowie zostali oskarżeni przez Natalię o zaniedbania. Co zdecydował sąd?

Adoptowali 7-latkę. Okazało się, że jest dorosła

Nikt nie wiedział, ile lat naprawdę ma Natalia. W sierocińcu, w którym przebywała przyjęto, że ma ok 6 - 7 lat. Nadano jej datę urodzenia 4 września 2003 roku. Małżeństwo Barnettów, adoptując w 2010 roku cierpiącą na karłowatość dziewczynkę było przekonane, że przyjmuje pod swój dach 7-latkę. Jednak jej zachowanie wskazywało, jakby była co najmniej nastolatką. Przybrana matka zauważyła też, że ciało Natalii nie wygląda jak dziecięce.

Jak reagować na przemoc?

Mąż zgotował jej piekło, teraz trafił do więzienia
Mąż zgotował jej piekło, teraz trafił do więzieniaDzień Dobry TVN
wideo 2/4

- Kąpałam ją i zauważyłam, że ma włosy łonowe. Byłam w szoku. Właśnie powiedziano mi, że ma sześć lat, ale było oczywiste, że tak nie jest - mówiła kobieta cytowana przez "Daily Mail".

Według zeznań Kristine, Natalia miała również próbować ukrywać zakrwawioną bieliznę, co wskazywało na to, że już miesiączkuje. Rzekoma 7-latka miała również dużo większy zasób słownictwa niż jej rówieśnicy. Czas wolała spędzać z nastolatkami, z którymi miała więcej wspólnych tematów do omawiania. Jakby tego było mało, w domu Barnettów dochodziło do scen niczym z horroru.

Adopcyjna córka terroryzowała rodzinę

Wybielacz dolany do kawy, pchnięcie na ogrodzenie pod napięciem, krew na lustrze czy stanie w nocy nad domownikami z nożem w dłoni - to tylko niektóre z rzeczy z zafundowanych Barnettom przez Natalię. Szczególnie miała gnębić Kristine, której groziła śmiercią czy zabiciem jej trzech biologicznych synów.

Małżeństwo zdecydowało się wykonać badania, które miały wykazać, ile lat ma adoptowane przez nich dziecko. Lekarze stwierdzili, że Natalia ma minimum 14 lat. Po uznaniu wniosku sądowego przyznano jej nowy akt urodzenia wskazujący na 4 września 1989 roku. Barnettowie zafundowali nastolatce pomoc psychologiczną. Ta otworzyła się przed terapeutą i przyznała, że jest starsza, niż podaje. Przyznała się również do dręczenia rodziny, co miała robić ze względu na satysfakcję, jaką wtedy odczuwa.

Sprawa sądowa

Nie chcąc zostawiać dziewczyny bez pomocy, Barnettowie wynajęli jej mieszkanie, które opłacili z góry na rok. Sami razem ze swoimi synami wyprowadzili się do Kanady. Zgodnie z nowym aktem urodzenia, który został wydany na podstawie badań biologicznych, dziewczyna miała wtedy ok. 18 lat. Nie poradziła sobie jednak w samodzielności - szybko eksmitowano ją z wynajętego mieszkania. Trafiła pod opiekę sąsiadów, którym powiedziała, że została porzucona przez adopcyjnych rodziców. Do sądu skierowała akt oskarżenia przeciwko Barnettom.

W sądzie zeznawała, że nie umiała wtedy ani przygotować sobie jedzenia, ani liczyć pieniędzy, ani korzystać ze sprzętu AGD. Żyła,jedząc zupki instant i kanapki w poczuciu porzucenia. Miała nauczyć się pisać i czytać dzięki pomocnej sąsiadce., która przygarnęła ją do swojego mieszkania po eksmisji.

- W wieku 23 lat nie wiedziałeś, jak korzystać z pralki i suszarki? Nie wiedziałeś, jak liczyć pieniądze? - zapytał adwokat Barnetta, Terrance Kinard.

- Nie wiedziałam, jak robić cokolwiek - odpowiedziała mu Natalia.

27 października 2022 roku Michael Barnett został uniewinniony przez sąd, który uznał, że mężczyzna nie dopuścił się zaniedbań wobec adoptowanej córki. W lutym przyszłego roku rozpocznie się rozprawa sądowa dotycząca Kristen Barnett.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz też:

Autor:Maria Czarniecka

Źródło: toofab.com/DailyMail.com

Źródło zdjęcia głównego: Pixabay/screen toofab.com

Pozostałe wiadomości