- 21 lutego 2015 roku w Tatrach lawina porwała czworo grotołazów, w tym Katarzynę Węgrzyn.
- Kobieta na ratunek czekała pod śniegiem. Gdy ratownicy TOPR ją odkopali, była w głębokiej hipotermii. Jej serce przestało bić. Zaczęła się walka o życie.
Tatry. Lawina porwała grotołazów. Akcja ratunkowa TOPR
Do wypadku doszło podczas zimowego obozu klubu jaskiniowego. Czteroosobowa grupa była już blisko celu, kiedy zeszła lawina. O tej akcji ratunkowej TOPR w 2015 roku usłyszała cała Polska.
- TOPR próbował dolecieć na miejsce zdarzenia śmigłowcem, ale tego dnia był bardzo duży wiatr i śmigłowiec musiał zawrócić. Ruszyli ratownicy. Okazało się, że pod śniegiem byłam w pozycji pionowej, ze złożonymi rękami przed żuchwą i z plecakiem na brzuchu, dzięki czemu miałam poduszkę powietrzną, nie udusiłam się - opowiadała Katarzyna Węgrzyn w reportażu Dzień Dobry TVN.
Ratownicy TOPR wydobyli ją ze śniegu. Gdy zaczęli przygotowywania do transportu, jej serce się zatrzymało.
- Skończyło się na tym, że ratownicy nieśli nosze i na tych noszach był ratownik, który prowadził resuscytację, i przez taki bardzo trudny teren musieli mnie znosić na tych noszach. Bardzo ciężka fizyczna praca była wykonana, żeby znieść mnie na dół - podkreśliła ocalała. Na dole stał skuter, który zabrał ją do wylotu Doliny Kościeliskiej.
- Tam już czekała na mnie karetka, która mnie przewiozła do Nowego Targu, gdzie był śmigłowiec, który mnie przewiózł do Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II w Krakowie - wspominała.
Zimno, które zabija - hipotermia głęboka
W krakowskim szpitalu działało wtedy jedyne w Polsce - i jedno z pierwszych na świecie - Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej. Zostało założone z inicjatywy dwóch lekarzy - Tomasza Darochy i Sylweriusza Kosińskiego, za co nagrodziła ich Światowa Organizacja Zdrowia. Od 2013 roku obaj lekarze koordynowali wszystkie etapy pomocy pacjentom z hipotermią głęboką.
- Stare powiedzenie w ratownictwie mówi: "Nikt nie jest martwy, dopóki nie jest ciepły i martwy". To znaczy, że my nie możemy nie podjąć czynności reanimacyjnych albo przerwać je bez uzyskania normotermii czy bez powrotu tej normalnej temperatury ciała. Razem z Tomkiem wtedy wymieniliśmy kilkaset telefonów, już nie wspomnę o rozmowach z centralą TOPR-u, z podsłuchiwaniem ratowników, którzy byli na miejscu - tłumaczył dr. n. med. Sylweriusz Kosiński, kierownik Pracowni Medycyny Górskiej UJ Collegium Medicum.
Żeby uratować Katarzynę Węgrzyn, zastosowano ECMO - urządzenie podgrzewające krew pozaustrojowo. Więcej na temat leczenia Katarzyny Węgrzyn, działalności lekarzy i hipotermii w wideo zamieszczonym na górze strony.
Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl
Zobacz także:
- Polacy opracowali nową metodę podawania leków przy leczeniu guzów mózgu. To może być przełom
- W wieku 3 lat dostała drugie życie. "Lekarze, jak patrzą na jej stan, mówią, że to cud"
- Nowy wirus z Azji - kwarantanna i kontrole na lotniskach. "Jakie stosowano podczas pandemii Covid-19"
Autorka/Autor: Dominika Czerniszewska
Reporter: A. Reczek-Bogacka, M. Macierakowski
Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN