Parenting

Podwójne standardy w rodzicielstwie. "Pielęgniarki piały z zachwytu, bo tata sam przyszedł z dzieckiem"

Parenting

Autor:
Aleksandra
Matczuk
Zmęczona mama

Wydawało się, że podwójne standardy w rodzicielstwie stają się już anegdotą. Niestety matki dalej spotykają się z nimi w życiu codziennym. Jak walczyć ze stereotypowymi różnicami w obowiązkach matki i ojca? Jeśli nic się nie zmieni, skutki mogą być opłakane.

Podwójne standardy w rodzicielstwie

Wydaje się, że istnienie podwójnych standardów odeszło w niepamięć. Jeszcze kilka pokoleń temu oczekiwania względem kobiet i mężczyzn różniły się diametralnie. Dziś kobiety robią kariery, rozwijają się na wielu płaszczyznach naraz i nie boją się spełniać swoich marzeń i celów w życiu.

Co wpływa na rozwój dziecka?

Jak wspomagać rozwój ruchowy malucha?
Jak wspomagać rozwój ruchowy malucha? Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

Panie łączą często zdobywanie edukacji, doświadczenia w pracy czy wychowywania pociechy w jedną, spójną całość. Mimo to, w społeczeństwie cały czas stykają się z pewnymi podwójnymi standardami. Zwróciła na nie uwagę m.in. pedagog Sylwia Szczycińska. Specjalistka opublikowała post, w którym opisuje proste przykłady z życia, pokazujące, że jeszcze wiele musi się zmienić.

Różnice w podejściu do obowiązków matki i ojca

We wpisie na Instagramie psycholog udostępniła listę pytań, których w większości nie słyszą ojcowie. "Jak godzisz pracę i dzieci?, "Zostawiłeś mamę z chorym dzieckiem?", "Delegacja? Czy wybierasz rozwój zawodowy kosztem dziecka?". Obserwacja dotyczy podejścia do obowiązków rodziców względem wychowywania swoich dzieci. Cały czas zauważane są różnice w podejściu do zadań matki i ojca. Przykładów tego typu sytuacji jest naprawdę sporo i możemy odnaleźć je w codziennym życiu.

Pod postem psycholog wywiązała się dyskusja. Polki dzieliły się swoimi doświadczeniami, które pokazują, że problem podwójnych standardów to nie "era dinozaurów", a codzienność XXI wieku. - Przypomina mi się, jak Jarek poszedł z Olą na pierwsze szczepienie. Panie pielęgniarki i lekarka piały z zachwytu, bo Tata sam przyszedł z dzieckiem - skomentowała internautka.

- Przyjęłaś awans? Ja nie przyjmowałam awansów, dla mnie zawsze na 1 miejscu były dzieci - dodała inna obserwatorka.

- Pamiętam, jak po połogu pytałam lekarza, czy mogę na siłownię zacząć chodzić. "Tak, jak woli pani chodzić zamiast dzieckiem się zająć". Czy jak kobieta urodzi, to od razu staje się zakładnikiem własnego dziecka? - zapytała kolejna z pań.

Jak widać, podwójne standardy dalej są obecne w życiu polskich matek. Kobiety bywają narażone na krytykę ze strony społeczeństwa, a czasem nawet najbliższej rodziny. Jakie mogą być konsekwencje braku zmiany nierównego podziału odpowiedzialności? Matki odczuwające dużą presję są narażone na utratę pewności siebie, poczucie, że są niedocenione i przeciążone nadmiarem obowiązków.

Czy można z tym walczyć? Bardzo ważna jest edukacja. Warto uczyć swoje dzieci, że rodzinę tworzą oboje rodzice, a my sami powinniśmy zadbać o to, by nie oceniać matek i ich decyzji. Wielu mężczyzn wie, że obowiązkami należy się dzielić i na równi z matką uczestniczy w życiu pociechy. Dzięki temu jest duża szansa, że podwójne standardy będą w przyszłości jedynie anegdotą.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji na Ukrainie.  Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Aleksandra Matczuk

Źródło zdjęcia głównego: Svetikd/Getty Images

Pozostałe wiadomości