Skąd młodzież czerpie wiedzę o seksie? "Myślą, że mogą zajść w ciążę po kontakcie z plemnikami w basenie"

Edukacja seksualna w szkole – tak czy nie?
Źródło: Dzień Dobry TVN
Temat edukacji seksualnej w Polsce powraca jak bumerang. Nastolatki wciąż nie mają powszechnego dostępu do rzetelnej wiedzy w szkołach. Często też nie mają możliwości, by swobodnie porozmawiać o tym z rodzicami. Dlatego młodzi ludzie szukają informacji w innych źródłach - u rówieśników lub w Internecie. Jakie są tego konsekwencje? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedzieli Izabela Jąderek, psycholożka, psychoterapeutka, seksuolożka i edukatorka seksualna, Ewa Frej, mama 6 dzieci oraz Jakub Szaro, działacz społeczny.

Edukacja seksualna dla nastolatków

Jak wynika z raportu "Seksualna Mapa Polki", obecnie Polki statystycznie zaczynają współżycie wcześniej niż choćby ich matki. Wiek inicjacji seksualnej obniżył się z mniej więcej 20. do 17. roku życia. Czy to pokłosie braku odpowiedniej edukacji seksualnej?

- To jest temat dosyć złożony, bo statystyki są różne. Raczej wskazują, że ta średnia jest cały czas około 17., 18. roku życia i ona jest mniej więcej stabilna. To jest średnia, ale to nie oznacza, że nie ma dzieci, które podejmują aktywność seksualną w wieku 14-15 lat i to jest zdecydowanie za wcześnie. Są też znacznie młodsze dzieci - powiedziała Izabela Jąderek, psycholożka. - Oprócz tzw. inicjacji seksualnej, czyli podjęcia seksu, jest dużo więcej zagrożeń czy elementów związanych z seksualnością, które mogą być dla młodego człowieka ryzykowne, jeśli on nie ma wiedzy. To jest np. ryzykowne korzystanie z pornografii jako źródła informacji. To jest taka seksualizacja, czyli kreowanie swojego wizerunku, żeby być jak najbardziej atrakcyjną seksualnie osobą. To wszystko będzie wpływało na takie przekonanie młodego człowieka na temat seksu i tego, kiedy on powinien mieć miejsce i jakie warunki potrzebują być spełnione, żeby to było. Zwykle dzieje się tak, że młodzież nie wie, jak budować relacje i ta aktywność seksualna następuje bardzo szybko bez budowania zaufania, relacji, poczucia bezpieczeństwa i wielu innych elementów, które są z tym związane - dodała seksuolożka.

Edukacja seksualna powinna się odbywać m.in. w domu oraz w szkole. Tymczasem wielu młodych ludzi czerpie informacje na temat seksu z zupełnie innych źródeł.

- Wiele młodych osób ma świadomość i dużą wiedzę, tylko ta wiedza nie jest sprawdzona. To są często takie informacje, które nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Na przykład słyszałem taki mit, że dziewczynki myślą, że mogą zajść w ciążę po kontakcie z plemnikami w basenie. (...) Często takie właśnie błędne, fałszywe obrazy rzeczywistości wśród młodych ludzi funkcjonują - stwierdził Jakub Szaro.

Edukacja seksualna to nie tylko wiedza o seksie

Ewa Frej, mama 6 dzieci przyznała, że choć ona sama edukuje swoje pociechy, to jednak z doświadczenia wie, że inni rodzice tego nie robią.

- Ten WDŻ nieszczęsny w szkołach jest nieobowiązkową lekcją. To jest 14 godzin rocznie i dzieci nie muszą na nią chodzić, więc fajnie by było, żeby to jednak były zajęcia obowiązkowe, bo nie wszystkie dzieci w domach mają tę edukację od rodziców, którą powinni mieć. Rodzicom się wydaje, że jest czas i przyjdzie taki moment. Natomiast ten czas przychodzi zdecydowanie dużo wcześniej. Uważam, że trzeba takie małe dzieci edukować, bo jak dzieci kończą lat 11-12, to już nie chcą z rodzicami na te tematy rozmawiać, tylko zdecydowanie wolą ten kontakt rówieśniczy, czy z podwórka, czy z sieci. I tak naprawdę my jako rodzice jesteśmy już wtedy przegrani w jakichkolwiek dyskusjach i przekonywaniu dzieci do tego, co jest ważne i jak powinny do tego podejść - podkreśliła Frej.

Psycholożka Izabela Jąderek zwróciła uwagę na fakt, że edukacja seksualna nie jest jedynie o tym, czym jest stosunek płciowy. Ta dziedzina wiedzy dotyczy m.in. relacji seksualnych i międzyludzkich, kiedy i jak stawiać granice w sytuacjach intymnych, czym jest zgoda lub jej brak.

- Mam wrażenie, że wielu rodziców i opiekunów, jak słyszy tę nazwę "edukacja seksualna", to ma wrażenie, że to jest właśnie uczenie dzieci seksu. Tymczasem, jak ja rozmawiam z młodzieżą i prowadzę zajęcia z tejże edukacji seksualnej, czy w ogóle tak zwanego wychowania do życia, to młodzież mówi przede wszystkim o tym, że oni potrzebują wiedzy na temat tego, jak budować relacje, jak mówić o uczuciach, jak budować relacje romantyczne. Kiedy powiedzieć "nie". Co to znaczy w ogóle stawianie granic i dbanie o swoje bezpieczeństwo, ponieważ na przestrzeni zajęć w szkole nikt z nimi na ten temat nie rozmawia. Podobnym zagrożeniem jest właśnie chociażby to, czym jest bezpieczeństwo w Internecie, wysyłanie różnych zdjęć. Uczenie się na temat tego, czym jest kobiecość czy męskość na podstawie tego, co młodzież ogląda. Czym jest taki wizerunek seksualizowany. To również uwodzenie, bo jest bardzo wiele osób, które przecież próbuje uwieść dzieci i młodzież. Dzieci są bardzo ufne i potrzebują informacji od rodzica, w jaki sposób się zabezpieczyć - wskazała edukatorka.

Całą rozmowę można zobaczyć w materiale wideo.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Zobacz program na platformie VOD.pl. Wszystkie odcinki oraz Dzień Dobry TVN Extra znajdziesz też na Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor: Justyna Piąsta

Źródło zdjęcia głównego: Michał Woźniak/East News

podziel się:

Pozostałe wiadomości