Parenting

Mama dwójki dzieci została surogatką. "Moja energia była skupiona na jego rodzicach"

Parenting

Autor:
Aleksandra
Matczuk
Źródło:
The Sun
Surogatka

Brianna Buck jest matką dwójki pociech. Kobieta zdecydowała się podarować szansę na szczęśliwe rodzicielstwo parze, która nie mogła mieć dzieci. Została surogatką, a swoje doświadczenia opisała w magazynie The Sun. Jak wyglądał ten proces? Co było dla niej najtrudniejsze?

Mama dwójki dzieci została surogatką

Surogatka to matka zastępcza, która zgadza się na zapłodnienie in vitro komórką jajową innej kobiety. Po porodzie noworodek trafia pod opiekę biologicznej matki. Na taką rolę zdecydowała się m.in. Brianna Buck, a swoją historię opisała w magazynie The Sun.

Co wpływa na rozwój dziecka?

Jak wspomagać rozwój ruchowy malucha?
Jak wspomagać rozwój ruchowy malucha? Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

To właśnie ona postanowiła pomóc parze, która bezskutecznie starała się o dziecko. Jak przyznała, sama jest szczęśliwą żoną i matką dwójki pociech, dlatego chciała przekazać możliwość doświadczenia tej radości innej parze. Jak wyglądała ta procedura? Na początku kobieta musiała zapoznać się z 45-stronnicowym dokumentem prawnym.

Brianna dostarczyła również potrzebną dokumentację medyczną. Proces trwał kilka miesięcy. Po tym czasie wraz z mężem odbyła trzygodzinną ocenę psychiatryczną. Pytano ją o powody, dla których zdecydowała się zostać surogatką oraz sprawdzano stan jej psychicznego zdrowia.

- Czasami czułam się przytłoczona i wątpiłam w swoją decyzję. Jeśli zmagam się z tym, co przyniesie reszta podróży? - wspominała.

Urodziła dziecko innej pary

Zabieg udał się za pierwszym razem. Przed kobietą stało jeszcze jedno wyzwanie. Musiała wyjaśnić swoim pociechom, dlaczego dziecko nie zostanie w ich rodzinie. - Użyłam analogii z ciastem, aby wyjaśnić, że to tak, jakby nasi sąsiedzi mieli wszystkie składniki na ciasto, ale ich piekarnik był zepsuty, więc przyszli użyć naszego - opowiadała.

Brianna podkreśliła, że przez cały okres ciąży nie denerwowała się tym, że w dniu porodu odda dziecko biologicznym rodzicom.

Maluch urodził się poprzez cesarskie cięcie. - Oczywiście wiedziałam, że to ja właśnie urodziłam dziecko, ale cała moja energia była skupiona na jego rodzicach - podkreśliła.

- Wyczerpujący proces składania wniosków, bolesne igły i śmieszne komentarze zniknęły z mojej pamięci, aby zrobić miejsce na obraz rodziców, którzy trzymają ich synka. Nie jestem pewna, jak wygląda moja przyszłość jako surogatki, ale mam szczęście, że po drodze znalazłam wsparcie - podsumowała w The Sun.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Aleksandra Matczuk

Źródło: The Sun

Źródło zdjęcia głównego: EyeEm/ Piya Sarutnuwat / Getty Images

Pozostałe wiadomości