Parenting

Wydała na poród 25 tysięcy funtów. Internauci zarzucają jej rozrzutność. "Zrobiłam to dla bezpieczeństwa"

Parenting

Autor:
Aleksandra
Matczuk
Źródło:
thesun.co.uk
Kobieta w ciąży

Ashley Stobart zdecydowała się zapłacić za prywatny poród 25 tysięcy funtów. Kobieta szczegółowo opisała w mediach, jakie udogodnienia obejmował koszt pakietu. Internauci zarzucili jej rozrzutność, dlatego zdecydowała się wyjaśnić, co skłoniło ją do wyboru droższej opcji.

Wydała na poród 25 tysięcy funtów

Ashley Stobart jest żoną spadkobiercy milionera Eda Stobarta. W kwietniu tego roku para powitała na świecie drugie dziecko, które przyszło na świat w iście królewskich warunkach. Kobieta wzbudziła zainteresowanie mediów, gdy okazało się, że na swój poród wydała 25 tysięcy funtów.

Gwiazdy o macierzyństwie

Rodzicielstwo bliskości – przepis na szczęśliwe dziecko?
Rodzicielstwo bliskości – przepis na szczęśliwe dziecko? Dzień Dobry TVN
wideo 2/3

Żona milionera zdecydowała się opowiedzieć o tym w rozmowie z Fabulous. Co skłoniło ją do wydania tak dużej sumy pieniędzy? Jak się okazuje, kobieta pracowała wcześniej w państwowym szpitalu w Wielkiej Brytanii i doskonale wie, jakie panują tam warunki.

Prywatny poród w Portland Hospital

Mama dwójki pociech wyznała, że w szpitalach nie ma wystarczającej liczby personelu medycznego, a na 30 kobiet przypada jedynie jedna położna. Stobart cieszy się, że w tej sytuacji stać ją na prywatny poród. Ponadto twierdzi, że dzięki temu wyświadcza przysługę innym mamom, które decydują się rodzić w mniej komfortowych warunkach.

- Zrobiłam to dla bezpieczeństwa - podkreśla.

Internauci zarzucają kobiecie, że opłacenie tak drogiej usługi jest zwykłą fanaberią i zarzucają jej rozrzutność. Ashley twierdzi jednak, że nawet gdyby nie byłoby jej stać na prywatny poród, to wzięłaby pożyczkę.

Pociecha przyszła na świat w Portland Hospital w londyńskim Westminster - tam urodziło się także pierwsze dziecko Meghan Markle. Na jakie luksusy mogła liczyć żona milionera? Koszt pakietu obejmował m.in. trzydniowy pobyt i opłaty medyczne. Kobieta była pod stałą opieką pielęgniarki i fizjoterapeuty. Cena nie obejmowała jednak jedzenia i picia.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Aleksandra Matczuk

Źródło: thesun.co.uk

Źródło zdjęcia głównego: Thanasis Zovoilis/Getty Images

Pozostałe wiadomości