Parenting

Wzięły udział w niebezpiecznym wyzwaniu na TikToku. Chęć zdobycia sławy przypłaciły życiem

Parenting

Autor:
Aleksandra
Matczuk
Źródło:
Edziecko.pl, tvn24.pl
Dziecko się dusi

Blackout Challange to niebezpieczny trend na TikToku polegający na podduszaniu się do granic utraty przytomności. Niestety wyzwanie zbiera kolejne żniwa. Tym razem przyczyniło się do śmierci dwóch dziewczynek. Ich rodzice złożyli pozew przeciwko aplikacji. Jak chronić dzieci przed groźnymi trendami w sieci?

Niebezpieczny trend na TikToku

TikTok to jedna z najpopularniejszych aplikacji dla dzieci i młodzieży. Znajdziemy tam wiele interesujących treści np. rozrywkę, czy różnego rodzaju poradniki. Niestety jak wszystko w Internecie, platforma ma również swoje ciemne strony. Jedną z nich są tzw. niebezpieczne challenge, których ofiarami zostają często młodzi i nieświadomi konsekwencji użytkownicy.

Dzieci

Propozycje zabawek na Dzień Dziecka
Propozycje zabawek na Dzień DzieckaDzień Dobry TVN
wideo 2/7

Jednym z zagrażających życiu trendów jest Blackout Challange. Polega on na podduszaniu się do granic utraty przytomności. W mediach coraz częściej mówi się o pierwszych ofiarach niebezpiecznego wyzwania. Wśród nich są m.in. 8-letnia Lalani Erice Walton oraz 9-letnia Arriani Jaileen Arroyo.

TikTok pozwany za promowanie Blackout Challange

Dziewczynki wzięły udział w wyzwaniu, ponieważ chciały zwiększyć liczbę swoich obserwatorów. Jedna z dziewczynek wykorzystała do tego smycz psa, druga zawiązała pętlę na szyi, leżąc w swojej sypialni. Gdy rodzice pojawili się w pomieszczeniach, było już za późno.

Rodzice ofiar postanowili wystosować pozew przeciwko firmie ByteDance. Stwierdzono w nim, że to właśnie algorytm TikToka polecił dziewczynkom filmiki z wyzwaniem. Sprawa została złożona 1 lipca w sądzie okręgowym hrabstwa Los Angeles.

Groźne wyzwania w Internecie - jak chronić dzieci?

Maluchy często i chętnie biorą udział w niebezpiecznych wyzwaniach, bo są ciekawe lub chcą zaimponować rówieśnikom. Co w tej sytuacji mogą zrobić dorośli?

- W jakimś stopniu winna jest szkoła, która powinna lepiej ostrzegać przed potencjalnymi zagrożeniami. Rodzice, którzy często nie zdają sobie sprawy, jak potężnym narzędziem są media społecznościowe, też nie są bez winy - ocenia w rozmowie z tvn24.pl dr Maciej Dębski z Uniwersytetu Gdańskiego, socjolog problemów społecznych i prezes fundacji "Dbam o Mój Z@sięg". Naukowiec podkreśla, że rodzice powinni dzielić dziś swoją uwagę między świat rzeczywisty a wirtualny.

- Błędem jest całkowite odrzucanie przestrzeni cyfrowej, niechęć do uczestniczenia w niej. Rodzice muszą kontrolować działalność dzieci w Internecie oraz stworzyć im odpowiednią, rzeczywistą, alternatywę - zaznacza socjolog.

Więcej na ten temat na stronie tvn24.pl

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Aleksandra Matczuk

Źródło: Edziecko.pl, tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: AaronAmat/Getty Images

Pozostałe wiadomości