Gwiazdy

Dorota Pomykała o życiu na scenie. "Ja siebie nie nazywam aktorką, tylko człowiekiem"

Gwiazdy

Dorota Pomykała widzom TVN doskonale znana jest z serialu "BrzydUla". Hipnotyzująca zarówno w filmie, na scenie, jak i w krótkiej formie fabularnej. Wielokrotnie nagradzana i wyróżniana za swoje kreacje aktorskie. W rozmowie z Kingą Burzyńską opowiedziała o dzieciństwie, pracy na scenie oraz współpracy z siostrą.

Dorota Pomykała – zawód: aktorka

Dorota Pomykała to aktorka, która od 1979 roku związana jest z Narodowym Starym Teatrem w Krakowie. Jak przyznała, podrygi aktorskie pojawiły się u niej już w czasach dzieciństwa. Wtedy to mama zauważyła predyspozycje córki i namawiała ją do nauki wierszyków. Co więcej, ogromną uwagę zawracała na dykcję, a także szyła ubranka na pierwsze występy.

Dziś dorosła i doświadczona gwiazda wspomina stare czasy. Mimo wielu ról, jakie przez lata kariery udało jej się odzwierciedlić, zdradziła, że nie nazywa siebie aktorką, lecz człowiekiem.

Nie przywiązuje się sama do siebie, nie liczę, ile lat minęło, jakie piękne role zagrałam, albo których nie zagrałam. Zawsze mam z tym kłopoty. Ja siebie nie nazywam aktorką, tylko człowiekiem. Ale lubię ten zawód i każda forma teatralna, czy spotkania z widzem, rodzaj czarów władania nad publicznością, to odzywa się w teatrze

- powiedziała.

Spokój i cisza ponad wszystko

Dorota Pomykała ceni sobie spokój. Naszą reporterkę zabrała więc pod Kraków, do miejsca, w którym blisko natury odnalazła harmonie, ciszę i niesamowite widoki.

- Tu jest tak pusto, tak cicho, tak dobrze. Rok temu, jak to odkryłam, to w tej rzece można było policzyć każde ziarenko piasku. Tam dalej są konie, barany, z którymi rozmawiałam. Natura zawsze była mi bliska, to jest wygrana, nie trzeba nam cudów tego świata.

Studio aktorskie – wspólny biznes sióstr

Dorota Pomykała z siostrą prawie od 30 lat z sukcesem prowadzą studio aktorskie Art Play w Katowicach. Szkołę tę ukończyli m.in. Magdalena i Aleksandra Popławskie, Agata Buzek czy Łukasz Simlat. Jak panie dzielą się pracą?

- Dorotka jest dyrektorem artystycznym, ja dyrektorem technicznym - powiedziała Danuta Schlette, siostra Doroty. Danusia rządzi, ja wykonuje – dodała Dorota.

Panie przyznały, że pomysł na działalność narodził się spontanicznie kilkadziesiąt lat temu. Podczas jednej z rozmów pani Danuta doszła do wniosku, że w Katowicach młodzi i utalentowani ludzie nie mają miejsca, by rozwijać swoje pasje i zdolności aktorskie.

Siostry zdradziły także Kindze historię, która miała miejsce jeszcze w latach studenckich.

- Dorotka była w szkole teatralnej, ja byłam licealistką. Pewnego dnia dostaje od niej telefon i mówi "słuchaj mam taki problem, że naprawdę nie mogę dojechać na zdjęcia do Katowic i ekipa czeka na mnie na peronie w Katowicach". Chodziło tylko o to, żeby powiadomić ekipę. Tak też zrobiłam, a reżyser zaproponował, żebym zagrała za siostrę.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz także:

"BrzydUla 2": Adam jest przekonany o śmierci Aleksa. Przyjeżdża do firmy z wieńcem pogrzebowym

"BrzydUla 2."Paulina w szpitalu drży o życie brata. Towarzyszy jej Feliks

"BrzydUla 2". Marek upije się i nie wróci do domu. Dzieci będą zrozpaczone. Co zrobi Ula?

Autor: Nastazja Bloch

Reporter: Monika Nasternak

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości