Parenting

Uczniowie nie chcą chodzić na WDŻ. Skąd ta niska frekwencja?

Parenting

Autor:
Berenika
Olesińska
Źródło:
Gazeta Wrocławska
Dzieci w klasie, szkoła
Maskot/Getty ImagesLekcje wychowania do życia w rodzinie - niska frekwencja

Jedynie co trzeci uczeń podstawówki i co dwudziesty ze szkoły ponadpodstawowej bierze udział w lekcjach wychowania do życia w rodzinie. Taka sytuacja panuje we Wrocławiu. Rodzice znają powód.

Wrocław. Niska frekwencja na zajęciach wychowania do życia w rodzinie

Lekcje wychowania do życia w rodzinie powinny zgodnie z założeniem „pogłębiać wiedzę związaną z funkcjami rodziny, pełnieniem ról małżeńskich i rodzicielskich, seksualnością człowieka i prokreacją, a także profilaktyką przedwczesnej inicjacji seksualnej”. Zajęcia te nie cieszą się jednak we Wrocławiu dużą popularnością. Chęć uczęszczania na WDŻ zadeklarowało jedynie 31,65 proc. uczniów podstawówek i 5,88 proc. uczęszczających do szkół ponadpodstawowych.

- Uczniowie rezygnują z uczestnictwa w zajęciach wychowania do życia w rodzinie z różnych powodów, których nie mają obowiązku podawać - podkreśla dyrektor Departamentu Edukacji Urzędu Miasta Jarosław Delewski w odpowiedzi na interpelację Klubu Radnych Nowa Nadzieja.

Kościół i religia

Uwaga! TVN: Czy zakonnik z Bytomia molestował dzieci w podziemiach kościoła?
Uwaga! TVN: Czy zakonnik z Bytomia molestował dzieci w podziemiach kościoła?
wideo 2/5

Zajęcia wychowania do życia w rodzinie nie są organizowane w pięciu (na 80) szkołach podstawowych. W grafiku nie mają ich wrocławskie podstawówki nr: 10, 14, 40, 66 i 82. Takich lekcji nie prowadzi też aż 31 (z 48) wrocławskich szkół ponadpodstawowych oraz 8 (na 14) szkół specjalnych.

Na zajęcia chodzi niewiele ponad 8,5 tys. uczniów podstawówek, co stanowi 31,65 proc. ogółu dzieci z klas od IV do VIII; niecałe 1,5 tys. uczniów szkół ponadpodstawowych (5,88 proc. uczniów), a także 166 uczniów placówek specjalnych (19,32 proc. ogółu).

WDŻ. Dlaczego rodzice nie wysyłają dzieci na zajęcia?

Uczeń pełnoletni ma prawo do tego, by samodzielnie zrezygnować z uczestnictwa w zajęciach wychowania do życia w rodzinie. Ten niepełnoletni natomiast nie bierze udziału w lekcjach, jeżeli jego rodzice (prawni opiekunowie) przedłożą dyrektorowi szkoły stosowne pismo z informacją.

- Nie widzę potrzeby posyłania dziecka na takie zajęcia. Wszystkiego, co mój syn powinien wiedzieć o życiu w rodzinie, dowie się od swoich bliskich - powiedział "Gazecie Wrocławskiej" pan Rafał, ojciec 13-latka.

Wielu rodziców sądzi, że wiedzę przekazywaną na WDŻ ich pociechy zdobywają w domu. Opiekunowie podają również w wątpliwość kwalifikacje nauczycieli tego przedmiotu.

- To tematy, które trzeba przekazywać dzieciom taktownie, w odpowiedni sposób. Nie każdy nauczyciel się do tego nadaje - stwierdził pan Rafał.

Z informacji Urzędu Miasta we Wrocławiu wynika, że nauczyciele, którzy uczą wychowania do życia w rodzinie, mają wykształcenie wyższe lub ukończone stosowne studia podyplomowe bądź kursy kwalifikacyjne. Dodatkowo uczą biologii, WOS-u, religii, WF-u, chemii, historii czy języka polskiego.

- Zajęcia w miejskich placówkach oświatowych prowadzą też pedagodzy szkolni, psycholog i doradca zawodowy - wyjaśnia dyrektor Jarosław Delewski.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Berenika Olesińska

Źródło: Gazeta Wrocławska

Źródło zdjęcia głównego: Maskot/Getty Images

Pozostałe wiadomości