Parenting

Krzyczysz na dziecko w miejscu publicznym? To nie jest rozwiązanie

Parenting

Autor:
Aleksandra
Matczuk
Płaczące dziecko

Wychowanie dziecka nie zawsze jest drogą usłaną różami. Czasami zdarza nam się stracić cierpliwość, szczególnie gdy sami mamy gorszy dzień. Jak radzić sobie ze złością malucha w miejscu publicznym? Psycholog Zuzanna Butryn opowiedziała nam, w jaki sposób się zachować, czując na sobie oceniające spojrzenia innych.

Publiczna histeria dziecka

Wyjście z dzieckiem do sklepu czy innego miejsca publicznego wiąże się dla wielu rodziców z dużym stresem. Niestety reakcje pociech, szczególnie tych najmłodszych, bywają nieprzewidywalne. Nawet jeżeli sami nie posiadamy dzieci, to z pewnością byliśmy świadkami sytuacji, gdy maluch wpadał w tzw. histerię i nic nie było go w stanie uspokoić.

Co wpływa na rozwój dziecka?

Jak wspomagać rozwój ruchowy malucha?
Jak wspomagać rozwój ruchowy malucha? Dzień Dobry TVN
wideo 2/5

Rodzice muszą wtedy mierzyć się nie tylko z trudnymi emocjami dziecka, ale również nagłymi, oceniającymi spojrzeniami nieznajomych. W takim momencie zrezygnowany opiekun odczuwa presję, a jednym z częstych odruchów jest krzyk i złość. Niestety, taka reakcja nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dlaczego mimo to wielu dorosłych się na nie decyduje?

- Na pewno jest to objaw braku cierpliwości, zrozumienia, ale przede wszystkim też obawy, jak oceniają nas inni. Jeżeli jesteśmy w miejscu publicznym, to myślimy, że ktoś może sobie pomyśleć, że nie jesteśmy wystarczająco dobrym rodzicem - zauważa psycholog Zuzanna Butryn.

Krzyk na dziecko nie jest rozwiązaniem

Ekspertka podkreśla, że musimy jednak zdać sobie sprawę, że takie zachowanie pociechy jest w zupełności normalne i nie powinno sugerować, że nie sprawdzamy się jako rodzic. - W pewnym wieku dziecko zaczyna postrzegać siebie jako odrębną jednostkę. Zauważa, że może powiedzieć “nie” i zaczyna mocno podkreślać swoją autonomię - wyjaśnia.

Krzyk nie jest prawidłową reakcją, ponieważ to właśnie w ten sposób maluch uczy się okazywać swoje emocje. Krzyczy, piszczy i płacze, bo nie potrafi jeszcze kontrolować swojego samopoczucia. Ze starszymi dziećmi można już porozmawiać i wytłumaczyć im pewne kwestie.

Jak radzić sobie z histerią malucha?

Jak więc możemy reagować, gdy dziecko źle zachowuje się w miejscu publicznym? - Rozmawiać, odwracać jego uwagę. Warto też wyjaśnić, że nie podoba nam się jego zachowanie. Należy też akceptować te emocje, pozwolić się wypłakać, przytulić je - zaznacza specjalistka. - Nie straszmy dziecka nieznajomymi, ponieważ może to negatywnie wpłynąć na jego psychikę - dodaje.

Błędną metodą jest ignorowanie malucha - oczywiście można to przeczekać, ale cały czas zwracajmy na niego uwagę. Krzyk w poważniejszych sytuacjach należy zastąpić odpowiednią modulacją głosu, używając słów “to mi się nie podoba, nie wolno tak”.

Złość dziecka w miejscu publicznym

Gdy ktoś zwróci nam uwagę na zachowanie naszej pociechy, możemy wyjaśnić mu, że w ten sposób uczy się ono regulować emocje. Oczywiście może budzić to dyskomfort u innych, ale warto zrozumieć, że inaczej nie potrafi i nie zawsze da się je uspokoić.

- Rodzice wstydzą się tego ze względu na czynniki społeczno-kulturowe. Jednak każąc dziecku tłumić emocje, robimy mu większą krzywdę - ostrzega Zuzanna Butryn.

Jak możemy reagować, gdy zobaczymy, że rodzic krzyczy na dziecko? - Nie można akceptować krzyku, bicia, szarpania na ulicy, jeżeli widzimy, że taka sytuacja ma miejsce, koniecznie reagujmy - radzi psycholog. Jeżeli natomiast maluch unosi się płaczem, a mama lub tata próbuje go uspokoić - nie ingerujmy w tę sytuację - podsumowuje rozmówczyni dziendobry.tvn.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. 

Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Aleksandra Matczuk

Źródło zdjęcia głównego: Digital Vision

Pozostałe wiadomości