Gwiazdy

Artyści mówią dość. Ich list to głos rozpaczy: "Protest przeciwko wykluczeniu"

Gwiazdy

Coraz mniej obostrzeń w Polsce. Dzieci wracają do szkół, otwarte są kina i teatry, można organizować wesela i komunie. I choć teoretycznie wszystko powraca do normy, choć nadal w reżimie sanitarnym, to na koncerty jednak pójść nie można. Dla tysięcy ludzi z branży muzycznej to drugi rok bez dochodów.

Tysiące ludzi z branży muzycznej bez pracy

O tym, jak wielu osób dotyczy zakaz organizowania koncertów, dowiadujemy się ze wspólnego pisma Izby Gospodarczej Menedżerów Artystów Polskich, Stowarzyszenia Organizatorów Imprez Artystycznych, Polskiej Izby Techniki Estradowej i Związku Zawodowego Muzyków RP: "Protestujemy w imieniu organizatorów, menedżerów, techników, firm scenotechnicznych, promotorów, pracowników obsługi wydarzeń, artystów, muzyków i dziesiątek tysięcy ludzi związanych z kulturą i rozrywką w Polsce, ale także w imieniu milionów fanów, uczestników wydarzeń koncertowych różnego typu".

Twórcy pisma uważają, że nie istnieją przesłanki, które "przy dopuszczeniu do organizacji meczów piłkarskich z udziałem dziesięciotysięcznej publiczności, organizacji wesel, imprez domowych, komunii, spektakli, kabaretów, seansów filmowych w salach kinowych z udziałem 50 proc. publiczności; funkcjonowania kościołów, centrów handlowych, czy gastronomii na świeżym powietrzu (a już za kilka dni również w przestrzeniach zamkniętych), uniemożliwiają organizację wydarzeń kulturalnych w postaci koncertów, zarówno w warunkach plenerowych, jak i w jakichkolwiek salach do tego przeznaczonych".

Do 5 czerwca koncerty zakazane

W piśmie pada zapewnienie, że organizatorzy koncertów są przeszkoleni, by realizować je w bezpieczny sposób i są w stanie spełnić wszelkie wymogi związane z reżimem sanitarnym, bo jest to również w ich interesie, by uczestnicy takich wydarzeń czuli się bezpiecznie.

Artyści chcieliby mieć możliwość występowania przed publicznością już od 29 maja, kiedy w życie wchodzą kolejne przepisy znoszące część obostrzeń. Powołują się na słowa ministra Niedzielskiego z 28 kwietnia 2021 r., kiedy to w czasie konferencji padły słowa: "Limity na imprezach masowych zostaną zwiększone od 29 maja. Wtedy np. na koncercie będzie mogło pojawić się do 50 osób". Teraz wiemy już jednak, że zapisy nie pozwalają na organizację koncertów muzycznych w plenerze oraz w salach do 5 czerwca, a dalsza perspektywa w ogóle nie jest omawiana.

Urszula Dudziak, u której gościliśmy z kamerami Dzień Dobry TVN, także odniosła się do protestu. Zaapelowała o rozwiązanie problemu, gdyż, jak mówi, sporo czasu spędziła już w domu, a koncerty nie zostały nadal odmrożone.

- Czyli można chodzić na imprezy sportowe, do kina, do teatru, wszędzie, ale na koncerty nie. To jest dyskryminacja i proszę, żeby coś z tym zrobić. Jestem bardzo zasmucona, bo to uderza w kulturę, w rozrywkę. Ludzie, którzy pracują przy koncertach, artyści, muzycy - przecież my nie pracujemy. To jest po prostu dramat. A fani czekają cały czas na koncerty - powiedziała.

Specjalny apel nagrał również Dawid Podsiadło. W swoim wideo stwierdził: "Wszystkie działania kulturalne, sportowe wracają do życia, są otwarte. Ludzie mogą iść do kina, mogą iść na spektakl, mogą iść na meczyk, mogą iść na kabaret, organizują wesela... I super, że to się dzieje, natomiast martwi mnie to, że my tego nie możemy tego robić - my nie możemy grać koncertów".

- My też szczerze mówiąc sensu w tym nie widzimy - dodał Marcin Prokop w Dzień Dobry TVN.

Zobacz także:

Obejrzyj również: Urszula Dudziak nie zwalnia tempa

Autor: Ewa Podleśna-Ślusarczyk

Pozostałe wiadomości