Dziecko

Czy zakaz odwożenia dzieci do szkoły poprawi ich bezpieczeństwo?

Dziecko

Autor:
Sabina
Zięba
Koniec z dowożeniem dzieci pod szkołę?

W Warszawie powstała pierwsza "szkolna" ulica. Na Ursynowie przy podstawówce nr 323 im. Polskich Olimpijczyków w porannych godzinach między godz. 7:30 a 8:15 ograniczono ruch samochodowy. Z jakiego powodu? O tym w Dzień Dobry TVN opowiedzieli dyrektor tej szkoły, Wioletta Krzyżanowska, mama uczęszczających do niej uczniów, Anna Kaczmarek oraz rzecznik Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie, Jakub Dybalski.

Ulica przy szkole z ograniczonym wjazdem

W stolicy powstała pierwsza ulica, na którą wjazd został ograniczony w godzinach szkolnych. Przed wprowadzeniem tego programu, zostały przeprowadzone solidne badania, m.in. natężenia ruchu, miejsc niebezpiecznych, audytu czy także ankiety wśród uczniów. Urzędnicy twierdzą, że dzieci same w nich wskazywały, że dojazd do szkoły autem bywa dla nich stresujący. Ponadto otoczenie i sytuacja szkoły były przedmiotem wielu spotkań, również z przedstawicielami spółdzielni obok czy zarządu dróg miejskich.

- Pomysł "szkolnej" ulicy nie wziął się znikąd. To były całoroczne przygotowania i też badania prowadzone przez ZDM, które pokazały, że w przypadku naszej szkoły jest to naprawdę realne rozwiązanie, jakie poprawi bezpieczeństwo dzieci w drodze do szkoły. (...) Było to przemyślane i na podstawie badań. (...) Najciekawsze w tych badaniach wyszło to, że najbardziej niebezpiecznie czują się dzieci podwożone przez rodziców samochodami - powiedziała dyrektor Szkoły Podstawowej nr 323 im. Polskich Olimpijczyków, Wioletta Krzyżanowska.

Bezpieczeństwo uczniów w drodze do szkoły

Zapewnienie bezpieczeństwa jest drugim - po kształceniu - priorytetem placówek oświatowych. Niegroźna droga do podstawówki i sprzyjająca infrastruktura zwiększają szanse na lepszą edukację. Dzieci jednak chodząc na zajęcia (najczęściej w grupie) rozmawiają ze sobą i nie rozglądają się dookoła, a w pobliżu szkoły powinny czuć się bezpiecznie. 

- Uciążliwe przede wszystkim jest to, że dziecko niezależnie od tego, jak często, jak długo będziemy mówić: "Skup się!", "Pilnuj się!", "Rozglądaj się!", to ono - zwłaszcza w drodze do szkoły - ma myśli zaprzątnięte czymś zupełnie innym, czyli rozmową z kolegami albo ostatnim rzutem oka na telefon, albo przyspieszeniem kroku, ponieważ wyszło o 5 minut za późno... Ono nie jest w stanie się skupić, tak jak my byśmy chcieli. Nie jest w stanie zadbać o swoje bezpieczeństwo - mówiła w naszym programie mama uczniów, Anna Kaczmarek.

Z tego powodu powstał program "Droga na szóstkę", który ma na celu poprawę bezpieczeństwa drogowego w rejonie szkół. Rekomendowanym rozwiązaniem jest ograniczenie liczby manewrujących przy wejściu do placówki samochodów. To może nie tylko poprawić poczucie bezpieczeństwa najmłodszych, ale również komfort lokalnych mieszkańców, ze względu na mniejszy ruch tuż pod ich oknami.

- W pierwszej edycji programu "Droga na szóstkę" zajęliśmy się 6 szkołami w różnych dzielnicach. (...) Każda szkoła jest inna. My dzisiaj rozmawiamy o szkolnej ulicy, dlatego że ona jest najbardziej efektownym elementem całego tego programu, ale właśnie dlatego my zaczynamy od audytu okolic szkoły i ankiet wśród dzieci, żeby się dowiedzieć, co jest problemem - dodał rzecznik ZDM, Jakub Dybalski.

Zobacz także:

Autor:Sabina Zięba

Źródło zdjęcia głównego: Dzień Dobry TVN

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości