Gwiazdy

Osobiste wyznanie Miśka Koterskiego o uzależnieniu. "Cuda się zdarzają"

Gwiazdy

Aktualizacja:
Bartosz Krupa/East News

Michał Koterski w grudniowy wieczór postanowił podzielić się z fanami prywatnymi przemyśleniami. Aktor opublikował w mediach społecznościowych obszerny post, w którym pochwalił się długoletnią abstynencją oraz opisał zmiany, jakie zaszły przez ten czas w jego życiu. "To było najlepsze 6 lat. Cuda się zdarzają" – przyznał.

Michał Koterski – szczere wyznania

Grudzień to miesiąc, który sprzyja przemyśleniom. W tym czasie wiele osób podsumowuje swoje sukcesy, analizuje porażki oraz zapisuje kolejne cele na czystej karcie nadchodzącego roku. Dla Michała Koterskiego to czas wyjątkowy. Dlaczego? Aktor opublikował w mediach społecznościowy osobisty post, w którym powrócił do "trudnej przeszłości”.

- Grudzień to najważniejszy miesiąc w moim życiu, narodziłem się w nim dwa razy. 29.12.1979 przyszedłem na świat, a dokładnie dwa tygodnie temu narodziłem się na nowo – czytamy.

Michał Koterski nie ukrywał, że jego życie jeszcze kilka lat temu nie wyglądało tak, jak powinno. Mężczyzna uzależniony był od używek, które traktował jako odskocznię od rzeczywistości. Wszystko zmieniło się jednak w 2016 roku, kiedy aktor poznał swoją obecną partnerkę Marcelę Leszczak. Wkrótce na świecie pojawił się także syn Fryderyk. Od tego czasu Koterski przeszedł metamorfozę.

Minęło mi 6 lat bez alkoholu i bez żadnych środków zmieniających świadomość. Z ręką na sercu mogę wam powiedzieć, że to było najlepsze 6 lat w moim życiu pod każdym względem, zarówno duchowym, prywatnym, jak i zawodowym. Cuda się zdarzają

- kontynuował.

Nawrócenie i podziękowania dla bliskich

Michał Koterski przebył długą drogę, by dziś być szczęśliwym i spełnionym mężem, ojcem oraz aktorem. Jak się okazuje, metamorfoza mężczyzny zbiegła się także z jego nawróceniem. Misiek od jakiegoś czasu nie ukrywa, że aktywnie uczestniczy w życiu katolickim, jeżdżąc m.in. na pielgrzymki. W ostatnim poście aktor zwrócił się również do "siły wyższej" i podziękował za nowe życie.

- Dziękuje Bogu, że w końcu po tylu latach ciężkiego uzależnienia wyrwałem się ze szponów nałogu (Diabła w czystej postaci). Polubiłem siebie, a nawet czasami pokochałem, dzięki czemu mogłem polubić i pokochać innych. Dziękuje temu u góry za wszystko, co wydarzyło się w moim życiu za wszystkie porażki i przeciwności, które uświadomiły i nauczyły, co tak naprawdę w życiu jest ważne i za wszystkie sukcesy, dzięki którym mogłem doznać cudownego smaku prawdziwego życia - dodał.

Michał Koterski podziękował również Marcelinie, znajomym oraz rodzicom, którzy wpierali go w trudnym czasie, dodawali otuchy i sił do walki z własnymi przeciwnościami. Aktor nie zapomniał także o twórcach, którzy uwierzyli w jego talent i dali szanse na spełnianie marzeń.

- Dziękuje Bogu, za których ludzi postawiłeś na mojej drodze, przede wszystkim @marcelamargerita (Marcela Leszczak - przyp. red.) która mimo mojej przeszłości i czarnej legendy krążącej wkoło mojej osoby zdecydowała się urodzić najwspanialszą istotę na świecie Frylki - dzięki którym skosztowałem miłości w najczystszej postaci. Dziękuje moim rodzicom i prawdziwym przyjaciołom, na których mogłem liczyć podczas największej burzy i którzy przytrzymali mnie w chwilach zwątpienia, kiedy zsuwałem się w dół. Dziękuje wszystkim twórcom, którzy uwierzyli w mój talent i mimo mojej delikatnie mówiąc burzliwej przeszłości, powierzyli mi główne role w swoich największych przedsięwzięciach, dziękuje wam za to zaufanie, dzięki wam mogłem spełnić swoje największe życiowe marzenia (…) dziękuje wszystkim, którzy we mnie wierzą, wspierają i kochają. Dzięki wam jestem szczęśliwym człowiekiem - podsumował Michał na Instagramie.

Nowy post Michała wywołał prawdziwe poruszenie. Pod zdjęciem fani oraz znajomi zamieścili wiele komentarzy. Wśród nich znalazła się m.in. Grażyna Wolszczak, która przyznała, że są na tym świecie ludzie, których nie da się nie kochać. Jej zdaniem do takich właśnie osób należy Misiek.

- Za siłę! Bo znam cię z "obu" żyć - skomentowała Odeta Moro.

- Bądź szczęśliwy i siej dobro, kochany Edziu! I jeszcze niejedno razem zawojujemy - jeszcze ci się przytrafią cuda, o jakich nie śniłeś - życzył Rafał Zawierucha.

Redakcja Dzień Dobry TVN przyłącza się do życzeń i trzyma za Ciebie kciuki, Misiek!

Zobacz także:

Na czym polega tatuowanie oczu i czy jest bezpieczne?

Dziewczyny też grają. Poznajcie polskie gamerki. "Streamowanie pozwoliło mi przełamywać swoją nieśmiałość"

4. rocznica zamachu w Berlinie, w którym zginął polski kierowca. Ekspert ds. terroryzmu: "Można było temu zapobiec"

Autor: Nastazja Bloch

Pozostałe wiadomości