Gwiazdy

Fenomen Jennifer Aniston, czyli jak "dziewczyna z sąsiedztwa" odniosła sukces w Hollywood? Aktorka skończyła 52 lata

Gwiazdy

cover video/x-news

Jennifer Aniston jest bez wątpienia jedną z najjaśniej świecących gwiazd Hollywood. W latach 90. XX w. stała się wyrocznią kobiet w kwestii mody i najnowszych trendów, a jej życie prywatne od tamtej pory jest śledzone przez media na całym świecie. Mało brakowało jednak, by nikt o niej nie usłyszał. Jak osiągnęła sukces?

Dorastanie Jennifer Aniston

Przyszła gwiazda Hollywood urodziła się 11 lutego 1969 roku jako córka aktorów. Jej matka, Nancy Dow występowała w serialach, a ojciec, John Aniston był gwiazdą oper mydlanych i zasłynął w "Dniach naszego życia". Rodzice Jennifer rozwiedli się, gdy miała 9 lat.

Co ciekawe, Aniston chodziła do szkoły, w której stosowano edukację waldorfską, w związku z czym nie oglądała telewizji. Miała taką możliwość wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach, dlatego też srebrny ekran wydawał jej się tak bardzo magiczny. W wywiadzie z 2015 roku z prof. Richardem Brownem wspominała: "Chciałam być w tym pudełku". Równocześnie fascynowała się teatrem. Już w szkole średniej wiedziała, że swoją przyszłość zawodową zwiąże z aktorstwem, z czego nie był zadowolony jej ojciec. John Aniston z doświadczenia bowiem wiedział, że nie jest to łatwe zajęcie.

Jennifer nie pochodziła z bogatej rodziny i zazdrościła dziewczynom z Upper East Side wymyślnych fryzur i stylizacji. Dorabiała jako recepcjonistka w agencji reklamowej, a także serwowała lody. Od czasu do czasu występowała w sztukach teatralnych. Często odwiedzała również ojca w Los Angeles i chodziła na przesłuchania. Gdy myślała, że jej się udało i dostała rolę w "Molloy", produkcję zakończono po siedmiu odcinkach. Wówczas przestała wierzyć, że odniesie sukces. "Byłam królową nieudanych seriali" mówiła po 20. latach w wywiadzie z Jenelle Riley.

Wielka kariera, czyli sukces Rachel Green

W końcu Jennifer Aniston dostała zaproszenie na casting do "Przyjaciół". Aktorka miała być przesłuchana do roli Moniki. Kiedy jednak rzuciła okiem na scenariusz, stwierdziła, że pragnie być Rachel. Choć nie utożsamiała się z tą postacią, przypominała jej ona dziewczyny, którym lata wcześniej zazdrościła bogactwa i wyglądu. Zawsze marzyła bowiem, by znaleźć się na ich miejscu.

Okazała się najlepsza ze wszystkich kandydatek. Zaczęła uczestniczyć w nagraniach pierwszych odcinków, kiedy dowiedziała się, że konkurencyjna stacja planuje dograć kolejne odcinki serialu "Muddling Through", z którym związana była kontraktem. Wówczas twórcy "Friends" zaczęli szukać innej Rachel .

- Pamiętam, jak zadzwoniła do mnie przyjaciółka i powiedziała, że idzie na przesłuchanie do roli Rachel. Zapytała, czy bym mogła jej coś doradzić. Byłam rozgoryczona - wspominała Jennifer w jednym z wywiadów.

Dziś ciężko sobie wyobrazić "Przyjaciół" bez Aniston. Historia bohaterów serialu zapewne potoczyłaby się innym torem, a i grupa aktorów nie wydawałaby się tak zgrana. Ciężko stwierdzić, jak bez Rachel wyglądałaby też dzisiejsza moda. W 1997 roku bowiem kobiety tłumnie czesały się tak, jak ona. Brytyjskie badania firmy fryzjerskiej Goody z 2010 roku wykazały, że w samej tylko Wielkiej Brytanii na strzyżenie w tym charakterystycznym stylu zdecydowało się około 11 mln kobiet i, nawet mimo upływu lat, to właśnie o taką fryzurę najczęściej proszą klientki salonów. Choć nie ma badań dotyczących kobiet w USA czy innych państwach, wiadomo, że skala tego zjawiska była ogromna. W przeciągu 10 lat trwania serialu tylko w 3. sezonie włosy Rachel zeszły na dalszy plan.

Badacze trendów pokoleniowych orzekli, że "Friends" stali się czynnikiem definiującym tożsamość pokolenia X. Przekroczyli granice telewizji i dawali o sobie znać w każdej sferze życia, a Rachel, postrzegana jako "dziewczyna z sąsiedztwa", była po prostu prawdziwą wyrocznią trendów . To ona do mody wprowadziła sukienki ze stójką, bluzki z krótkim rękawem i golfem oraz kamizelki noszone na t-shirtach. Kochała także kreacje na cienkich ramiączkach, krótkie spódniczki, kuse sweterki, crop topy i koszule. Kobiety pragnęły być takie, jak ona.

Dramat w życiu Jennifer Aniston

Pod koniec lat 90. XX w. Jennifer Aniston była ulubienicą milionów i wydawało się, że również jej życie prywatne jest wielkim sukcesem. Fani szaleli z radości, gdy aktorka i Brad Pitt najpierw ogłosili zaręczyny, a następnie urządzili wystawny ślub. Małżeństwo gwiazd jednak nie trwało zbyt długo. Choć Jennifer była wpatrzona w swojego męża i nie widziała poza nim świata, aktor uległ urokowi Angeliny Jolie na planie filmu "Mr. and Mrs. Smith". Po rozstaniu z ukochanym nadszedł prawdziwy kryzys w życiu Aniston. W tym samym czasie zakończyła się bowiem także produkcja serialu "Przyjaciele" i Jen znalazła się na prawdziwym życiowym zakręcie. Przez wiele miesięcy pracowała z terapeutką.

- Kocham Brada, naprawdę go kocham. Będę go kochać do końca życia. To fantastyczny człowiek. Nie żałuję wspólnego czasu i nie zamierzam tego rozpamiętywać. Spędziliśmy razem siedem bardzo intensywnych lat. Wiele się nauczyliśmy. Pomagaliśmy sobie nawzajem i bardzo to cenię. To był piękny, skomplikowany związek. (...) Mam wiele współczucia dla każdego, kto przez to przechodzi - wyznała w głośnym wywiadzie w "Vanity Fair" w 2006 roku.

Po chwilowym kryzysie Jennifer Aniston zaprezentowała swoją siłę i pokazała, że nie można swojego życia uzależniać od mężczyzny, tylko stawiać na siebie i gonić za własnymi marzeniami. Zagrała w tak kultowych filmach, jak: "Bruce Wszechmogący", "Sztuka zrywania", "Kobiety pragną bardziej", " Szefowie wrogowie" czy "Żona na niby". W ostatnim czasie było też głośno o jej roli w "The Morning Show". Założyła również Instagram, gdzie dzieli się z obserwatorami momentami ze swojego prywatnego życia. Patrząc na jej urodę, ciężko uwierzyć, że skończyła 52 lata.

Jennifer Aniston nie mogła uwolnić się od postaci Rachel z "Przyjaciół". Panikowała na myśl o zagraniu poważniejszej roli. Zobacz wideo:

Zobacz też:

Autor: Sabina Zięba

Pozostałe wiadomości