Gwiazdy

Jane Birkin w poruszającym wywiadzie. Ikona francuskiej mody, muzyki i filmu opowiedziała o ciężkich momentach swojego życia

"Jane Birkin o miłości do córek"

Gwiazdy

Jane Birkin w poruszającym wywiadzie. Ikona francuskiej mody, muzyki i filmu opowiedziała o ciężkich momentach swojego życia

"Jane Birkin o miłości do córek"

Jane Birkin to niepodważalna ikona francuskiego stylu, choć urodziła się... w Wielkiej Brytanii. Towarzyszka życia Serge’a Gainsbourga i matka uzdolnionych córek (Kate Barry, Charlotte Gainsbourg i Lou Doillon) ma 74 lata, jednak nie zwalnia tempa - niedawno wydała płytę. W Dzień Dobry TVN opowiedziała o nowym albumie, a także o najważniejszych osobach swojego życia.

Miłości i mężowie Jane Birkin

Jane Mallory Birkin urodziła się 14 grudnia 1946 w Londynie jako córka angielskiej aktorki Judy Campbell oraz Davida Birkina, komandora podporucznika Królewskiej Marynarki Wojennej i szpiega podczas II wojny światowej.

Zadebiutowała na scenie w spektaklu mając zaledwie 18 lat. Rok później poznała angielskiego kompozytora Johna Barry’ego, za którego w 1965 roku wyszła za mąż. Mieli córkę Kate Barry (1967 - 2013; wypadła z okna swojego apartamentu w Paryżu), która była fotografką i projektantką mody. Byli małżeństwem do 1968 roku. 

W latach 60. rozpoczęła również swoją karierę filmową, którą kontynuowała już we Francji, dokąd wyjechała po rozstaniu z kompozytorem. Nie znała tamtejszego języka, ale i tak otrzymywała role. Podczas realizacji jednej z nich poznała francuskiego piosenkarza Serge'a Gainsbourga, który początkowo nie przypadł jej do gustu - po pierwszych dniach na planie mówiła, że nim gardzi, bo jest "aroganckim snobem". 

Po zakończeniu związku z Johnnym myślała, że jej życie się skończyło, a właśnie owy Francuz sprawił, że czuła się wspaniale, a ból powoli słabł. Działało to w obie strony, ponieważ on wówczas dopiero co rozstał się z Brigitte Bardot. Wzajemnie pomagali sobie odbić się od dna. Dzięki niemu odzyskała również pewność siebie - z małego biustu i dużych pośladków zrobiła swój znak rozpoznawczy, a sama wielokrotnie pytana o przyczynę swojego sukcesu mówiła: "Siedzę na nim"W 1971 roku urodziła się ich córka Charlotte Lucy - dziś aktorka i piosenkarka.

Jane Birkin, Serge Gainsbourg

Dzień Dobry TVN

Choć na zdjęciach z lat 70. wydają się idealną parą, w rzeczywistości kłócili się często, głośno i publicznie. Byli o siebie piekielnie zazdrośni, wyzwoleni oraz impulsywni. I kochali się na zabój. Tworzyli związek przez 12 lat. Jane zmęczona alkoholizmem i depresją Serge’a zostawiła go dla reżysera Jacques’a Doillona.

Sekret naszej relacji jest taki, że po prostu zawsze chcieliśmy być blisko siebie, nawet nie będąc już w związku. Serge nigdy nie pozwolił mi odejść. Z bardzo osobistej perspektywy uważam, że byliśmy najbliższymi przyjaciółmi, jakimi nie mogliśmy być, będąc razem. Nieustannie do siebie dzwoniliśmy, jedliśmy razem posiłki o dziwnych porach. On zawsze wiedział, że może do mnie zadzwonić. Dzieliliśmy się wszystkim. Być może także po czasie zrozumiał, że dla o 20 lat młodszej od siebie kobiety był tak ważny jak ojciec. Razem z moim tatą byli najważniejszymi ludźmi w moim życiu - wyznała Jane Birkin w rozmowie z Gabi Drzewiecką.

Z francuskim reżyserem Jacques’em Doillonem była związana w latach 1980–1991. Ma z nim córkę Lou Doillon (ur. w 1982 roku). Gdy dziewczynka przyszła na świat, Gainsbourg wysłał byłej partnerce kosz pełen dziecięcych ubranek i kartkę z napisem "Tata numer dwa". Jane poprosiła go później, by został ojcem chrzestnym dziewczynki, nadal śpiewała też komponowane przez niego piosenki. 

Gdy Serge zmarł w 1991 roku, Birkin przez trzy dni nie opuściła jego ciała, a do trumny wrzuciła swoją ulubioną maskotkę z dzieciństwa. Nie chciała pozwolić mu odejść. Był miłością jej życia.

Jane Birkin, Serge Gainsbourg

Dzień Dobry TVN

Córki Jane Birkin

Zagrała w ponad 80. filmach, jednak jej role nie spotkały się z wielkim aplauzem krytyków. Z większą przychylnością spotkała się natomiast jej twórczość muzyczna. Wydała kilkanaście albumów. Śpiewa charakterystycznym, nieco dziecięcym głosem, przypominającym szept, z wyraźnym angielskim akcentem.

Niedawno Jane Birkin nagrała nową płytę, która jest piękna, mroczna, emocjonalna, a momentami wręcz dramatyczna. Z jakiego powodu?

- Na początku napisałam dwa utwory o mojej zmarłej córce Katy, o jej tragicznej śmierci. Jeden o cmentarzu, na którym leży, drugi - zadając pytania, czy jej śmierć była wypadkiem czy raczej samobójstwem. Nie potrafiłabym nagrać nowej płyty bez rozpoczęcia pracy właśnie nad tymi utworami - wyznała Jane Birkin.

Przez to jej najnowszy album "Oh ! Pardon tu dormais…" stał się w pewnym sensie terapeutyczny.

- Nie potrafiłabym nie pisać o niej. Tylko tak naprawdę nie pomogło to wcale w moim bólu. Nigdy wcześniej nie mówiłam o niej zbyt wiele, to było dla mnie zbyt skomplikowane i starałam się tego uniknąć. Zdaję sobie sprawę, że wielu ludzi musi zmagać się z podobnymi problemami. Wielu rodziców traci swoje dzieci. Teraz czuję, że byłam szczęściarą, że miałam ją przy sobie 37 lat - mówiła w Dzień Dobry TVN artystka.

Nadal cieszy się jednak obecnością dwóch pozostałych córek, z którymi ma niezwykły kontakt. Zarówno Charlotte, jak i Lou mieszkają w Francji i często widują się z mamą. Obie są także artystkami, do czego Jane zachęcała je nieustannie od najmłodszych lat.

- Ja i moje córki w ogóle nie rozmawiamy o sprawach zawodowych. Staramy sobie mówić o rzeczach dużo ważniejszych - po prostu o życiu. Co widziałyśmy, czego słuchałyśmy, co ekscytującego powinnyśmy zobaczyć... - powiedziała w naszym programie wokalistka.

Jane Birkin, Charlotte Gainsbourg, Lou Doillon

Dzień Dobry TVN

Wpływ Jane Birkin na świat mody

Nie od dziś wiadomo również, że Jane Birkin miała ogromny wpływ na świat mody. Choć w młodych latach marzyła o tym, żeby nosić ubrania brata i biegać w militarnych szortach, potem odkryła swoje zamiłowanie do makijażu i dziewczęcych fasonów. Do legendy przeszły jej prowokujące prześwitujące sukienki, ultrakrótkie spódniczki i zawadiackie kaszkietyPo przekroczeniu "magicznej" czterdziestki powróciła jednak do pierwotnych fascynacji, rezygnując niemal w całości z damskich ubrań. Do historii mody przeszedł jeden z jej ukochanych dodatków, a mianowicie stworzona specjalnie dla niej w 1981 roku kultowa torba Hermes Birkin.

- Wcześniej, jako torby używałam słynnego plecionego koszyka. Mój mąż Jacques Doillon uważał, że nie powinnam czegoś takiego nosić i rozjechał go niestety samochodem, więc spiesząc się na samolot do Londynu, zabrałam swoje rzeczy w plastikową torbę. W samolocie usiadłam obok czarującego mężczyzny, a wszystkie moje rzeczy z tej torebki rozsypały się na ziemię. Wtedy on powiedział, że powinnam mieć torbę z kieszeniami, a ja odparłam: "Jeśli kiedyś jakaś luksusowa marka zrobi torebkę z kieszeniami, to będę taką miała". A on powiedział, że zrobi taką dla mnie, bo okazał się właścicielem marki Hermes. Naszkicowałam, jaką torebkę bym chciała i powiedział: "zrobię taką dla Ciebie". Nie wiedziałam, jak znana jest, dopóki moja córka nie zapytała, czy zdaję sobie sprawę, że to najsłynniejsza torebka na świecie. Byłam zaskoczona - opowiedziała kultową historię w Dzień Dobry TVN.

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Reporter: Mateusz Jarosławski
Co sądzisz o tym artykule?
55
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0