Prowadzący Dzień Dobry TVN i Joanna Kryńska zdradzili, jak wyglądały ich zaręczyny. "Jedni nad morzem, drudzy na wyciągu"

Prowadzący Dzień Dobry TVN zdradzili, jak wyglądały ich zaręczyny. "Jedni nad morzem, drudzy na wyciągu"
Pierścionek zaręczynowy
Źródło: Dzień Dobry TVN
W piątkowym wydaniu Dzień Dobry TVN nie zabrakło powrotów do przeszłości. Paulina Krupińska-Karpiel, Damian Michałowski i Joanna Kryńska wspomnieli, jak wyglądały ich zaręczyny. - Nie spodziewałam się kompletnie - przyznała dziennikarka TVN24.
Artykuł w skrócie:
  • W piątkowym wydaniu Dzień Dobry TVN jednym z newsowych tematów były oświadczyny na wysokości.
  • W odpowiedzi na przedstawioną przez Joannę Kryńską historię prowadzący program podzielili się z widzami własnymi doświadczeniami.
  • Dziennikarka TVN24 również uchyliła rąbka tajemnicy dotyczącej jej własnych zaręczyn.

Jak wyglądały zaręczyny prowadzących Dzień Dobry TVN?

W piątkowym wydaniu Dzień Dobry TVN Joanna Kryńska przedstawiła widzom pewną zaręczynową historię.

- To jest taka historia, że ten mężczyzna bardzo się stresował. Trevor chciał wręczyć pierścionek zaręczynowy swojej przyszłej żonie, ale zrzucił go z 12. piętra - podkreśliła dziennikarka TVN24 podczas sekcji newsowej.

Na jej wypowiedź prędko zareagowała Paulina Krupińska-Karpiel, która wspomniała na wizji o własnych zaręczynach.

- Mój mąż też mi się oświadczył na wysokościach. Też wyjął później pierścionek, bo bał się, żeby mu nie wypadł z ręki. Ja mówię: "dlaczego nie wyjąłeś go wcześniej?", a on: "bałem się, że wypadnie" - zdradziła.

Damian Michałowski również podzielił się swoją opowieścią.

- To ja miałem z kolei zaręczyny na plaży. Też się bałem, że mi pierścionek spadnie, bo w cholerę te fale lecą, dużo piachu wszędzie, wiatr wieje, a idź pan... - zażartował prowadzący program.

- Jedni nad morzem, drudzy na wyciągu - skwitowała Paulina Krupińska-Karpiel.

Joanna Kryńska znalazła pierścionek zaręczynowy w nietypowym miejscu

Nieco inaczej wyglądały zaręczyny Joanny Kryńskiej.

- U mnie też było przepięknie, ale nie spodziewałam się kompletnie, bo mój pierścionek znalazłam w szafie - wyjawiła dziennikarka TVN24.

- Powiedziałam sobie: "muszę teraz poukładać te wszystkie ciuchy" i patrzę: "a co to tutaj jest?" - dodała prezenterka.

Jak się okazało, za wszystkim stali jej synowie.

- To chłopcy wymyślili, to był ich pomysł. O Jezu, spociłam się, opowiadając - zażartowała Joanna Kryńska.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na Player.pl.

Zobacz także:

podziel się:

Pozostałe wiadomości