Gwiazdy

Grubson o tym, co mu w duszy gra: "Najważniejsze, żeby tworzyć, być i żyć w zgodzie ze sobą"

Gwiazdy

Aktualizacja:

Grubson od wielu lat należy do grona najpopularniejszych polskich raperów. Był pierwszym, który grał na Woodstocku i pierwszym w Polsce, który osiągnął 100 mln odsłon na YouTube w kategorii rap. Teraz Tomasz Iwańca wraca z nową płytą - "Akustycz(nie)zupełnie".

Nowa płyta Grubsona - "Akustycz(nie)zupełnie"

Jeden z najpopularniejszych raperów w Polsce po raz pierwszy odwiedził studio Dzień Dobry TVN. Powód jego wizyty był naprawdę znaczący - wydał właśnie szóstą w swoim dorobku płytę, która, jak mówi, jest najbardziej osobista w jego karierze. Ma także niezwykle przewrotny tytuł.

- Chcieliśmy na samym początku zrobić album akustyczny, ale muzyka nas zabrała w najdalsze zakątki. Ale to dobrze. I tak naprawdę nie da się sklasyfikować tego albumu - stwierdził w Dzień Dobry TVN Grubson.

"Akustycz(nie)zupełnie" nagrał z zaprzyjaźnionymi artystami - Mrozem, Mariką, Jareckim, Paprodziadem i Igorem Herbutem. Z niektórymi nie miał do tej pory jeszcze żadnego numeru i współpracowali po raz pierwszy. Wyznał: "Cieszę się, że udało się to zrobić" i dodał, że na najnowszej płycie, są dwa utwory, które są mu szczególnie bliskie.

- Mam takie dwa ulubione - "Serca twojego chłód", ciężki dosyć numer, ale za tym kryje się tajemnica pewna, która gdzieś tam za niedługo ujrzy światło dzienne i utwór z Igorem Herbutem, który jest dla mnie bardzo też ważny - powiedział Tomasz Iwańca.

Najpopularniejszy numer Grubsona

Choć Grubson na scenie rapowej w Polsce jest obecny od lat 90., jego kariera nabrała tempa w 2009 roku. To właśnie wtedy światło dzienne ujrzał numer "Na szczycie", który dziś rozpoznaje większość Polaków. Choć od tego momentu upłynęło 11 lat, jest to nadal najpopularniejszy utwór rapowy w Polsce. Ma na YouTube 114 mln wyświetleń, a 7 lipca 2019 roku zdobył 100 mln, jako pierwszy na polskiej scenie rapowej.

W Dzień Dobry TVN Tomasz Iwańca wyznał jednak, że nigdy nie marzył o tym, by przebić swój największy hit. Do dziś jest on dla niego niesamowicie ważny i mu się nie nudzi.

- To jest wyjątkowy dla mnie utwór, ponieważ zawsze mi się przypominają moi przyjaciele, którzy odeszli. I chociaż zmieniamy czasem tę aranżację na koncert, nigdy mi się nie znudzi. Zawsze gdzieś tam, jak śpiewam ten utwór to porywa mnie gdzieś po prostu. Wyłączam się całkowicie - wyznał Grubson.

W przeciągu swojej kariery, tylko raz na koncercie w Warszawie zdarzyło mu się zaproponować publiczności, że z zespołem nie zagrają "Na szczycie", a jakiś inny numer. Szybko jednak zostali "postawieni do pionu".

Marzenia Grubsona. Co dalej?

Choć Grubson jest znany z łączenia gatunków muzycznych i eksperymentowania, bez problemu można rozpoznać, że dany utwór jest jego. Ma charakterystyczne brzmienie i głos, którego nie sposób pomylić. W naszym programie wyznał, że kilka razy przeszło mu przez myśl, żeby nagrać coś innego, coś co w danej chwili jest modne, jednak za każdym razem wychodziło inaczej.

- To jest najważniejsze, żeby tworzyć, być, żyć w zgodzie ze sobą. I to jest chyba moje motto tak naprawdę. (...) Po prostu to, co mi w duszy gra, w sercu, to wylewam na papier albo poprzez muzykę - zdradził raper.

Nagrał sześć płyt, napisał książkę, zagrał nawet w filmie - cały czas ma jednak kolejne marzenia.

- Jeżeli chodzi o muzyczne marzenia, to chciałbym kiedyś zagrać na pewno album z wielką orkiestrą . No zobaczymy. (...) Ale żeby to nie było takie stricte akustyczne, tylko połączone brzmienie z elektroniką albo z jakimś innym gatunkiem muzycznym. To by było ciekawe, to na pewno - dodał Grubson.

Z blokowiska na szczyt. Niezwykły materiał o życiu Grubsona. Zobacz wideo:

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Autor: Sabina Zięba

Reporter: M. Mikołajczyk, I. Sanetra, T. Brzoza

Tagi:
Prowadzący:
Tagi:
Prowadzący:
Pozostałe wiadomości